Kabaret Złota Nitka przedstawia: Skok na kasę

Moda | 21 kwietnia 2012 | 112 komentarzy

Ta Złota Nitka przejdzie do historii. Zapewne na zawsze, bo kolejna już się nie odbędzie. Po prostu nie ma prawa.  Ale cośmy się naoglądali to nasze.

Dla niewtajemniczonych: Złota Nitka to najbardziej znany konkurs dla projektantów w Polsce. Tegoroczna edycja miała być specjalna: w nowej, czyściutkiej hali Targów Łódzkich, jubileuszowa, bo 20-ta i z gwiazdorskimi pokazami szalonych Transmode i cenionego Mariusza Przybylskiego. I, istotnie, była specjalna. Choć chyba niekoniecznie w tym kierunku, jaki zamarzyli sobie jej organizatorzy.

Do sprawy podeszli ambitnie. Wszystko miało zapierać dech w piersiach. Na przykład scenografia. Z gigantycznego, obracającego się, dmuchanego niczym plażowy materac i iluminowanego według widzimisię pana oświetleniowca na burdelowy róż albo medyczny fiolet kielicha kwiatu (z cebuli, z waginy – spierała się publiczność) modelki wypadały wprost na wybieg ustawiony w kształcie łodygi i liści.

Po czym błądziły po rzeczonej łodydze i liściach, dopóki nie odnalazły drogi powrotnej na backstage, co zajmowało im średnio kwadrans. Nic dziwnego więc, że impreza trwała – i to drugi przejaw ambicji organizatorów – blisko sześć godzin, choć konkursowych kolekcji było nieco ponad dwadzieścia.

A to dopiero entree do samych kolekcji – trzeciej emanacji owych ambicji Konkurs podzielono na kategorie premiere vision i pret’a’porter. W tej pierwszej, kuturnej, może i zabrakło vision, o premiere nie wspominając, ale co to było za widowisko! Najpierw obejrzeliśmy paradę białych folii udających suknie ślubne. Następnie zaatakowano nas zabandażowanymi głowami i zgniecioną starą siatkę ogrodzeniową, pełniącą role m.in. baskinki czy szalika. Później objawiły się pufy z czerwonych plastikowych podkładek śniadaniowych w roli spódniczek mini. I tak dalej. Wszystkie (z wyjątkiem „Futusfery” Małgorzaty Wasik, którą dało się oglądać bez dygotu zmysłów) na podobnym poziomie.

W części pret’a’porter, prawdę powiedziawszy, nie było wiele lepiej (może poza trzema kolekcjami), ze szczególnym uwzględnieniem  nieoczekiwanej kolekcji hinduskiej, kiedy na wybieg wkroczyło kolorowe sari, a z głośników buchnął radosny Bollywood. Po co – Bóg raczy wiedzieć. Możliwe, że prezes MTŁ dobijał właśnie jakichś targów z wystawcami z Indii i pokaz dodano w pakiecie? Tyle dobrego, że egzotyczni goście na wybieg wciągnęli prezydent miasta Hannę Zdanowską, przez co miała okazję nieco się rozgrzać (zamarzała – podobnie jak reszta widowni – na śmierć, a płaszcz przyniesiony przez asystenta nie pomagał).

Trzeba dodać, że pani prezydent, w przeciwieństwie do publiczności, musiała trzymać fason i nie mogła tak po prostu wyjść z imprezy. Zrobili tak praktycznie wszyscy inni; finałowy pokaz Mariusza Przybylskiego chyba ok. godziny drugiej po godzinie pierwszej w nocy (!) oglądało może dwadzieścia osób.

A kto wygrał Złotą Nitkę? Ha, tego nie wie nikt. W czasie ogłaszania wyników pogubiły się kartki, protokół wpadł za szafkę, czy coś i ci, którzy mieli wygrać 20 tysięcy złotych, dostali tylko wyróżnienie. I odwrotnie. Może i jurorzy uratowaliby sytuację, pomogli prowadzącej Joannie Horodyńskiej i ustalili, kto na jaką zasłużył nagrodę. Ale sporo  z  nich nie dotrwało do końca i – czemu nietrudno się dziwić – uciekło, płonąc  ze wstydu, że uczestniczyli w tym wydarzeniu.

I jeszcze w kwestii podsumowania jubileuszowej Złotej Nitki. Ile kosztowała? Nas, widzów – ból brzucha. Łódź – kupę wstydu. A jej mieszkańców? 310 tysięcy złotych dotacji przyznanej przez Urząd Miasta na to kuriozum plus 40 tysięcy – także z miejskiej kasy – na nagrody, których w sumie nie wręczono (uwaga – Złota Nitka nie ma obecnie nic wspólnego z łódzkim fashion weekiem, poza zbieżnością terminów).

Największe koszty ponieśli jednak sami projektanci. Żal mi zarówno tych, którzy pokazali, że coś potrafią, jak i tych, którzy chcieli spełnić swoje marzenia. Wszyscy oni plus ponad setka tych, którzy aplikowali, lecz się nie zakwalifikowali do finału, wpłacili łódzkim targom po trzysta złotych. Finaliści – to się nazywa po prostu skok na kasę – dopłacali później drugie tyle za zaszczyt bycia w finale, a jeśli byli jeszcze studentami  – zniżkowo 150 złotych. Łącznie dało to targom – lekko licząc – kolejne 40 tysięcy złotych.

I na to w polskiej modzie idą pieniądze.

Fot: Łukasz Szeląg

112 Komentarze

  1. Paweł Zegarow
    21 kwietnia 2012

    i takie relacje lubię :) „protokół wpadł za szafkę…” – mistrz

    Odpowiedz
  2. Irminastyle Odzież Autorska
    21 kwietnia 2012

    Druga w nocy???? wstyd ;/

    Odpowiedz
  3. widz
    21 kwietnia 2012

    Jak to mozlie, ze przy takim budzecie i z takim wyprzedzeniem mozna bylo polozyc ABSOLUTNIE kadzy element imprezy, jest to swego rodzaju mistrzostwo swiata! A co konketnie:
    - jedna prowadzaca, ktora nie potrafila za grosz stworzyc klimatu imprezy podkreslic jubileuszu imprezy tylko krzyczec do mikrofonu a w szczegolnosci do hanny gajos, w chwilach kryzysu, kiedy poszukiwano wlasciwych kopert z wynikami probowala odwrocic uwage przechadzajac sie po wybiegu jakby uciekajac od sytuacji
    - najgorzej mialy sie zaproszone vipy siedzac w dorzeczu lodygi wybiegu z trudem mogli podziwiac kolekcje – korzystanie z telebimu grozilo skreceniem karku
    - organizatorz nie wzieli pod uwage ze w trakcie 5 godzinnego show widz zglodnieje – w bufeciku byly tylko snikersy
    - kwintesencja wieczoru byl moment kiedy na pokazie mariusza przybylskiego, na ktory zazwyczaj sciagaja tlumy, miedzy pustawa juz widownia pojawila sie finalistka z rodzina ostentacyjnie opuszczala backstage z torbami z kolekcja i wielka deska do prasowania
    - podczas pokazu w stylu bolywood ( tu pytanie na jakiej podstawie wreczono projektantce wilczy bilet?) Panowalo ogolne rozbawienie bo nikt chyba nie wierzyl w to co widzi, wisienka na torcie tego pokazu byla jego autorka, ktora wraz ze swoim hmm.. towarzyszem brylowala na wybiegu angazujac do tego pania prezydent

    Odpowiedz
  4. alicja
    21 kwietnia 2012

    „paradę białych folii udających suknie ślubne z rzadka ozdabianych draperiami z sieci Eurofirany.”- ta eurofirana to była PORCELANA, lepiej nie pisać jak się nie jest pewnym… a pokaz M. Przybylskiego ZAKOŃCZYŁ się o 1 w nocy wiec po co to ubarwianie?

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      21 kwietnia 2012

      przecież przed 1 skończył się pokaz Transmode. Porcelana?? Tak ją zmarnować, by wyglądała na Eurofirany? Co ja mówię, przeceny w outlecie Eurofiran :-(

      Odpowiedz
    • Honami
      21 kwietnia 2012

      Po co si oszukiwać? Największe VIP’y siedziały w 9 rzędzie, a połowa widowni wyszła po pół godzinie… Więcej zniszczyć nie mogli, bo to była największa katastrofa obciążająca inne łódzkie imprezy.

      Odpowiedz
  5. Uczestnik
    21 kwietnia 2012

    2 w nocy? Co to za brednie! Cale szczęście, że nie ma nic wspólnego z łódźkim fashion weekiem, który raczej nie utrzyma się już zbyt długo! Ciekawi mnie jaki jest prawdziwy cel tego artykułu.

    Odpowiedz
    • Honami
      21 kwietnia 2012

      TO JA CHCĘ ZOBCZYĆ JAK SIĘ NIE UTRZYMUJĄ Z ORSAY’EM!

      Odpowiedz
  6. modologia
    21 kwietnia 2012

    Nie wiem, kto stworzył kreację z pierwszego zdjęcia w tym wpisie, ale ten pomysł z rękami na piersiach jako żywo znajdujemy u Jean Paul Gaultiera: http://www.hellomagazine.com/celebrities-news-in-pics/21-01-2002/0/ . Nie daje mi też spokoju ta zabandażowana głowa z ostatniego zdjęcia, ale deja vu mam olbrzymie – gdzie takie głowy już wcześniej chodziły? (i nie chodzi o pokazy mody dla muzułmanek)

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      21 kwietnia 2012

      Na tym jednak podobieństwa z JPG się kończą…

      Odpowiedz
    • 23dog
      21 kwietnia 2012

      bandazowane glowy: macqueen, kolekcja 2001

      Odpowiedz
    • podlasia
      22 kwietnia 2012

      Przeglądając ostatnie dwudziestolecie twórczości studentów ASP gołe piersi, dziury wycięte na pupie, zabandażowane głowy etc. pojawiają się cyklicznie co 3 lata, bo każde „nowe” pokolenie studentów jest przekonane o odkrywczości i nowatorstwie swojego dzieła. Ale niech się bawią, dopóki nie odkryją tego, że niczego nie stworzą w modzie w Polsce ( chyba, że są Kasia Cichopek albo Tusk , albo inną znaną panią, z tego , że jest znana, która wypuści jakąś „kolekcję”, którą zachłyśnie się Warszawka), bo tutaj nie potrzeba projektantów, tylko dziewczynek wysyłanych na „shopping” do Londynu czy Amsterdamu, żeby z zerzniętych wzorów stworzyć nowe kolekcje dla szanujących się marek…

      Odpowiedz
  7. mersace
    21 kwietnia 2012

    zabandażowane głowy to częsty motyw sesji zdjęciowych (min. ogromny edytorial Meisela wyśmiewający operacje plastyczne w Vogue Italia z cudowną okładką z Lindą Evangelistą na wózku inwalidzkim w asyście superseksownych asystentek-pielęgniarek retro), to też motyw z pokazów- zabandażowane folią głowy z wplecionymi puszkami po cocacoli u McQueena czy parę lat temu u Gaultiera (tylko tam chyba miały być nowoczesnymi turbanami) …
    przy takim budżecie imprezy można było sobie pozwolić na super prowadzących, super oprawę i profesjonalnego scenografa, który przekonałby wszystkich że less is more a światowe pokazy to jednak po prostu długi prosty wybieg odpowiednio doświetlony i tyle.

    Odpowiedz
  8. jesuswannatouchme
    21 kwietnia 2012

    z ironią i czarnym humorem, bardzo dosadnie i do rzeczy. nie ma co owijać w bawełnę i lizać sobie wzajemnie tyłków, jak to jest niestety w branży modowej, niezależnie od tego czy ktoś promuje coś niesamowitego czy próbuje dorobić filozofię do zabawy dzieciaków na zajęciach praktyczno-technicznych w podstawówce.

    Odpowiedz
  9. Natalia
    21 kwietnia 2012

    ale żenada, wstyd …

    Odpowiedz
  10. Frenja
    21 kwietnia 2012

    Draperie z sieci Eurofirany? Stara siatka ogrodzeniowa? Nic a nic Pan się nie zna na współczesnej modzie ;-)

    Odpowiedz
    • mersace
      21 kwietnia 2012

      :D :D :D
      To w końcu same żanpole gotiery i hristiany diory się wystawiały :D :D :D

      Odpowiedz
    • Honami
      21 kwietnia 2012

      Poziom był zniewalająco niski i wszyscy o tym wiedzą. Czy jest gdzieś pozytywny komentarz o tej imprezie???

      Odpowiedz
    • michalzaczynski
      23 kwietnia 2012

      Możliwe

      Odpowiedz
  11. bentammuz
    21 kwietnia 2012

    poziom organizacyjny polskich wydarzeń modowych niestety właśnie taki jest – niski. I dotyczy to nie tylko wyżej opisanego konkursu, ale i innych szumnych przedsięwzięć, w tym warszawskiego WFS i łódzkiego FW, który pretenduje przecież do miana najbardziej prestiżowej takiej imprezy w naszym kraju. Jeśli tak ma wyglądać ten prestiż, to ja dziękuję. Zostaje żenada i niesmak. A
    żal tym większy, że naprawdę trudno w tym całym bałaganie dostrzec nawet bardzo wartościowe kolekcje. Wczoraj sam ledwo wytrwałem do końca, ale w sumie nie żałuję. Pan zamieścił zdjęcia niezbyt udanych projektów, fakt, ale zwycięskie kolekcje – Oli Kawałko (pret’a’porter) i Agnieszki Nataszy Splewińskiej (wczoraj było z ustaleniem zwycięzcy premiere vision niezłe zamieszanie, ale dzisiaj w łódzkiej prasie natknąłem się na sprostowanie organizatorów) – były według mnie dopracowane, przemyślane, spójne, no po prostu bardzo bardzo dobre. Myślę, że w ogniu krytyki, jaka zapewne spadnie na sam konkurs, nie powinno się o tym zapomniać.

    Odpowiedz
  12. Projektant
    21 kwietnia 2012

    Co warte podkreślenia: nikomu nie zostały przyznane nagrody dodatkowe. Wymieniono je na samym początku imprezy. Mowa tu np. o nagrodach w postaci odszycia kolekcji. Plotka głosi, że sponsorzy się wycofali, a uczestnicy zachodzą w głowę czy nagrody zostaną przyznane czy wszystko już przepadło (z naciskiem na to drugie rzecz jasna). To co wydarzało się na złotej nitce naprawdę zaliczyłabym do jednej z największych fars w życiu, w jakich brałam udział. Szkoda jednak, że więcej było tam łez niż śmiechu. Szczególne pozdrowienia kieruje w stronę pana T.P. vel Organizatora, mając nadzieję, że 15. miejsce na liście PO zapewni mu pracę z dala od branży modowej i że trafi tam, gdzie powinien: na Wiejską.

    Odpowiedz
  13. Monika
    21 kwietnia 2012

    6 godzin dobrej komedii i nie dawali popcornu w gratisie.

    Odpowiedz
  14. maksin
    22 kwietnia 2012

    myślę, że jest to celowy artykuł żeby kogoś pogrążyć….
    jak patrzę na zdjęcie Pana, który owy blog prowadzi to też sobie myślę kabaret i żenada!!!

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      22 kwietnia 2012

      Dziękuję i pozdrawiam Pana.

      Odpowiedz
      • maksin
        22 kwietnia 2012

        Panią jak już…
        maksin jest zaczerpnięte od Maxine – jedna z głównych bohaterek filmu „Być jak John Malkovich”. Ale wydaje mi się, że to może być kino trochę za wysokich lotów jak dla kogoś, kto lubuje się w obsmarowywaniu innych. Odrobinę obiektywizmu. Impreza źle wypadła, myślę, że organizator doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale odrobinę szacunku dla tych, którzy poświęcili swój czas dla tego przedsięwzięcia i włożyli w to serce. Też żałuję, że to nie wyszło, ale po co kogoś dopijać zgryźliwymi komentarzami?

        Odpowiedz
      • rrrrrrrr
        22 kwietnia 2012

        yhmmm.. zgryzliwe komentarze sa nie na miejscu, bo organizatorzy zaluja, ze spaprali wszystko co mozna bylo spaprac. Przeciez nie wypada kopac lezacego. Najlepiej poklepmy sie po pupkach i dodajmy sobie otuchy slowami „nastepnym razem bedzie lepiej”. Nastepnego razu nie bedzie.

        Odpowiedz
  15. ilona kanclerz
    22 kwietnia 2012

    widzę Michale że stałeś się prawdziwym krytykiem mody,gratuluję

    Odpowiedz
  16. Fioletowa
    22 kwietnia 2012

    I po raz setny cieszę się, że na Złotą Nitkenie dotarłam, tylko po pokazach FW udałam sie na after. Moze i byłoby zabawnie zobaczyc pogubione protokoły, moze i byłoby śmiesznie usłyszeć, jak prowadząca na siłę wyciąga „Nagrodzoną” po odbór nagrody ( a ta nie chce wyjsc, bo wie, że jej się nagroda nie nalezy, bo nawet w danej kategorii udziału jej kolekcja nie brała). Wszystko to moze… Ale NA PEWNO lepiej nie brać udziału w tak żenującym wydarzeniu, bo i po co ? Smutek mnei ogarnia, że wszystko można popsuc.

    Odpowiedz
  17. ewelina jaskowiec
    22 kwietnia 2012

    Jesli nagrody nie zostana przyznane to nalezy nam sie zwrot pieniedzy,gdyz jest to zwykle oszustwo.

    Odpowiedz
  18. Daga
    22 kwietnia 2012

    A od kiedy się docenia kogokolwiek za czas i serce? Chyba ktoś się naoglądał reklam Telekomunikacji, ale podpowiem: nie należy się kierować ani sercem, ani rozumem, lecz rezultatem. Rezultat: impreza żenada. Widocznie trzeba było poświęcić więcej czasu.

    Odpowiedz
  19. event manager
    22 kwietnia 2012

    „iluminowanego według widzimisię pana oświetleniowca na burdelowy róż albo medyczny fiolet kielicha kwiatu” Po pierwsze nie widzimisię bo kolor kwiatu był ustalany na próbach przez osobe zarządzającą pokazem modelek. A ten burdelowy róż kolego to Magenta.

    Odpowiedz
    • coach
      24 kwietnia 2012

      heheheh… nawet się nauczyłeś pisać poprawnie:)

      Odpowiedz
  20. ania
    22 kwietnia 2012

    szkoda tylko, że pominął Pan tych kilku dobrych projektantów, którzy powinni być bohaterami tego wieczoru. Bardzo żałuję, że wszystkie media skupiają się tylko na fatalnej organizacji wydarzenia i zamieszaniu na końcu, a wartościowym projektom nie poświęcają ani linijki (bo, jak Pan, zajmują się jeszcze obśmiewaniem tych zdecydowanie najgorszych). Jeśli to nie jest zadanie dziennikarzy branżowych czy tam „prawdziwych krytyków mody”, to kogo? Tłumu blogerów, którzy najczęściej sami siebie obwołują trendsetterami i arbitrami stylu? Naprawdę bardzo chętnie przeczytałabym jakąś bardziej merytoryczną opinię. Tylko, no własnie – nigdzie jej nie ma. A według mnie było tam kilka naprawdę fajnych propozycji, zwłaszcza w pret a porter: Domi Grzybek, Ola Kawałko, Anka Walicka-Letycka. Pozostaje nadzieja, że zostaną zauważone przy innej okazji.

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      23 kwietnia 2012

      Nie podałem nazwisk tych najgorszych ergo nie zajmuję się obsmiewaniem, jak mi Pani zarzuca. A co do wymienionych przez Panią nazwisk – tak, wlasnie oni byli najlepsi.

      Odpowiedz
      • ania
        23 kwietnia 2012

        obśmiewać można nie tylko kogoś, ale też coś. nazwisk do tego nie trzeba.
        poza tym, w zamierzeniu to nie miał być zarzut skierowany w Pana stronę, tylko raczej smutna, ogólna refleksja o tym, co zostaje z takich wydarzeń w prasie

        Odpowiedz
        • michalzaczynski
          23 kwietnia 2012

          Wie Pani, refleksja jest poważniejsza: to są publiczne pieniądze – mieszkańców biednego miasta. I to jest oburzające.

          Odpowiedz
      • ania
        23 kwietnia 2012

        tak, marnowanie ogromnych pieniędzy, które można by było zainwestować znacznie lepiej to zawsze skandal. Tylko że obawiam się, iż z punktu widzenia mieszkańców niezainteresowanych za bardzo modą (a na pewno przemiłego Pana taksówkarza dowożącego mnie na pokazy)obojętnie czy będzie to Złota Nitka czy Fashion Week (który w tym roku był zresztą na o niebo wyższym poziomie niż zwykle) – jedno i drugie to taka sama strata pieniędzy. Kwestia perspektywy po prostu. Tutaj chyba wszyscy zakładamy, że moda jako taka marnotrawstwem nie jest. Że warto w to inwestować. Że czemuś jednak służy. Ja staram się właśnie z takim nastawieniem przyglądać się wydarzeniom jak wyżej wspomniany konkurs i zawsze szukać w nich czegoś, co mnie w nim utwierdzi. W piątek, pomimo licznych trudności;), udało się to coś znaleźć – trzy wymienione wcześniej kolekcje. A potem zorientowałam się, że przez ten bajzel nikt o nich nigdzie nie napisał i to mnie jakoś strasznie uderzyło. Bo przecież to chyba jedyna rzecz, która się tam obroniła – dziewczyny postarały się, zrobiły dobre projekty, zgłosiły je do jednego z najbardziej prestiżowych konkursów w Polsce i co? i nic. Może trochę inna skala, ale to też oburzające.

        Odpowiedz
  21. fan mody
    22 kwietnia 2012

    chyba część osób nie dotrwała do końca tej imprezy pisząc że ostatni pokaz był o 2 ponieważ ja byłem do samego końca i wyszedłem o 1 :)

    poza tym faktycznie z nagrodami, miejscami duża wpadka ale ogólny obrazek rewelacja w porównaniu do poprzednich złotych nitek które miały zero polotu jeśli chodzi o wygląd !
    kolor świateł ? byłz pewnością taki jaki sobie życzyli projektanci

    ogólnie pomysł na tegoroczny pokaz jak dla mnie super, ogólny obrazek imprezy rewelacja, błędy ??? nie robi ich tylko ten kto nic nie robi !!!!

    dla mnie nowa hala expo i ogólnie Złota NItka 2012 bardzo ciekawa
    szkoda że zawsze znjadzie się kilka osób którym nic na tym świecie nie pasuje !

    do przyszłego roku na Złotej Nitce :)

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      23 kwietnia 2012

      O 1-szej? No to chyba Pana sporo ominęło

      Odpowiedz
      • fan mody
        23 kwietnia 2012

        według jakiego czasu skonczyło się o 2:00???? o 1:05 to prawie nikogo na hali juz nie było

        Odpowiedz
  22. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012

    Ogólny obrazek imprezy super? Żałosne…..Dla marki Fashion Week to jest antyreklama i wstyd przed mediami. Jeśli Złota Nitka się odbędzie to na pewno nie w czasie kiedy trwa Fashion Week. W takim wydaniu jaki widziałem do momentu kiedy zażenowany wyszedłem z imprezy (wczesniej zrobili to moi goście zagraniczni) jest to niemożliwe. Nie mam zamiaru godzinami siętłumaczyć ,że ta hucpa to nie był Fashion Week ani nie był to nasz pomysł.Gratuluję dobrego samopoczucia twórcom tego kiczu.

    Odpowiedz
  23. Ano
    23 kwietnia 2012

    Co impreza, to bardziej zjadliwe komentarze. Jedni drugim tylko chcą przyłożyć. Ludzie, nie marnujcie swojego czasu, dajcie wyciągnąć wnioski organizatorom. Może chcielibyście im kiedyś pomóc?

    Odpowiedz
  24. zwykły gość
    23 kwietnia 2012

    Zastanawiający jest cel tego artykułu.. nie ma nić wspólnego z rzetelnością dziennikarską.. Od jakiegoś czasu w środowisku pojawiła się jakaś zawiść pomiędzy imprezami, pokazami, projektantami. A dziennikarze, zamiast strzec prawdy i rzetelnie opisywać stan faktyczny to jednym słodzą (chociaż wszyscy wiemy, że to fikcja) a innych gnoją.
    Tak, faktycznie impreza Złota Nitka przerosła organizatorów. Zakładam ze chcieli dobrze, ale polegli na wielu polach, ale czy to znaczy, że mamy ich ukamienować?, dolewać oliwy do ognia dodając godziny i naciągając rzeczywistość?
    Jakoś przez kilka edycji na F. W był wielki bałagan, zero panowania nad tym co się tam dzieje, wszyscy po cichu mówili, ze impreza jest po to aby niektórzy mogli zarobić kosztem innych. Ale tego już Pan nie porusza w swoim tekście.
    Krytyka tak, ale konstruktywna i prawdziwa. Gnębienie i granie w ten teatrzyk – cóż.. myślałem ze się Pan w takie rzeczy nie bawi.

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      23 kwietnia 2012

      1. Jestem bodaj ostatnią osobą, którą mozna posądzić o służalczość wzgledem fw – o swoich obiekcjach pisałem wielokrotnie.
      2.akurat tak sie sklada, ze tegoroczna organizacja fw byla znakomita
      3. ta relacja nie dotyczy fw lecz Zlotej Nitki. Zdumiewajace, że żal Panu organizatorow Zlotej Nitki, a nie żal mieszkańcow miasta, ktorzy na spektakl nieudolności, prowizorki i bezwstydnego braku wiedzy nt mody, jakim byla gala ZN wyłożyli ręką lekkomyślnych urzędnikow pieniadze z wlasnej kieszeni. Zdaje się, ze fundusze te mozna bylo lepiej spozytkowac. Zwlaszcza w Lodzi.

      Odpowiedz
  25. fan mody
    23 kwietnia 2012

    jak dla mnie to tu mocno zalatuje jakąś konkurencją jak znam życie to pewnie Organizatorzy FW nie mogą siędogadać z organizatorami ZN i tyle albo wręcz kiedyś razem pracowali i teraz zrobią wszystko żeby zrobic sobie na złość ! ja rozmawiałem z kilkoma osobami którzy byli na Złotej Nitce i bardzo im się podobało i swiatło i cała oprawa (płatki kwiata) i sam pokaz nie zauważyli tego wszystkiego co próbuje tu parę osób nam bardzo dosadnie opisać – co również daje do myślenia że albo sa zazdrośni że sami nie zrobili tego lepiej albo najnormalniej złośliwi jak to bywa w naszym narodzie

    Odpowiedz
    • Fioletowa
      24 kwietnia 2012

      kwiatu – jak coś
      Ja rozmawiałam i wszyscy, którzy byli na Złotej Nitce opowiadali o wpadkach Tak niestety jest, że nawet garnek miodu potrafi zepsuć łyżka dziegciu. A tu tych łyzek było kilka. No niestety taka smutna prawda.

      Odpowiedz
  26. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012

    Dla pełnej sprawiedliwości należy też rozpatrzyć ile winy było organizatorów a ile realizatorów którzy prawdopodobnie obiecywali event roku a zrobili co zrobili. Mam wrązenie że Ci pierwsi czują się tak samo wykoławani jak widzowie ,którzy to oglądali.

    Odpowiedz
    • themagoja
      23 kwietnia 2012

      Czy jest to próba załagodzenia poprzedniego pańskiego komentarza po telefonie p.prezesa MTŁ?

      Odpowiedz
      • Jacek S. Kłak
        23 kwietnia 2012

        To raczej surowa ocena realizatorów po kilku rozmowach z jurorami,projektantami biorącymi udział w konkursie,oraz wwidzami którzy wytrwali do końca. Dostałem w ciagu dnia dość dokładną relację tego co się działo na widowni i zapleczu.Ale nie chcę tego tu przytaczać.

        Odpowiedz
  27. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012

    Sorry za literki ale mega zmęczony jestem….

    Odpowiedz
  28. obserwator
    23 kwietnia 2012

    Cieszę się, Panie Jacku, że zdecydował się Pan coś dopisać oprócz poprzedniego postu o żenującym obrazku imprezy. Mało kto zauważył, że winą obarczyć też trzeba realizatorów/wykonawców, którzy, co prawda, byli wybrani przez organizatorów, lecz nie wywiązali się z umowy „odwalając” taką szopkę i rękę sobie dam uciąć, że organizatorzy plują sobie w brody i zamartwiają całą sytuacją. Pan Tobiasz się nie popisał wyborem. A Pan, Panie Michale, powinien to zauważyć jako pierwszy, a nie zrzucać bomby i mówić same najgorsze rzeczy. Co organizatorzy mają do tego, że większość kolekcji była szara i nudna? To przecież nie oni wystawiali swoje dzieła tylko poszczególni projektanci. Jest pan typowym „hejterem”, który coś chce osiągnąć swoją publikacją: zero obiektywizmu = stronniczość. BARDZO niepoważne podejście jak na dziennikarza. Do tego nie do końca prawdziwe informacje. Impreza skończona o 2? Chyba nie cofnął Pan zegarka jeszcze, bo chwilę po pierwszej byłem już na ul. Piotrkowskiej, a wyszedłem po ostatnim pokazie (moim zdaniem najsłabszym i najnudniejszym).Proszę wybaczyć, ale nie jest Pan rzetelnym źródłem informacji.
    Co nie zmienia faktu, że p. Tobiasz wybrał złych realizatorów, ale ostatecznie to przecież też ich wina, ponieważ to oni nie wywiązali się z umowy, bo wątpię, żeby to było zaplanowane…..
    Co do pokazów indyjskich…osobiście uważam, że wprowadziły one dużo życia do imprezy.
    Z tego co mi wiadomo, to organizatorzy umieścili w prasie poprawną listę zwycięzców, a nagrody ostatecznie wylądowały w rączkach tych, którzy na to zasłużyli – czyt. wszystko zostało wyjaśnione.
    Co prawda, ich (JEJ) nazwisko nie zostało wyczytane podczas gali, ale ostatecznie każdy wie kto, co wygrał.

    Słyszeliście może o tym, że na każdym pokazie jakaś modelka się wywraca? Tutaj tej wywrotki nie było, więc odbiło się na czymś innym ;)

    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  29. tomeczeqqqqq
    23 kwietnia 2012

    Faktem jest, że kreacje zaprezentowane przez projektantów w większości były szare i nudne oraz, że muzyka nie była najszczęśliwiej dobrana, ale… czy to do końca wina organizatorów? Przecież oni nie odpowiadają, za to co pokażą uczestnicy. No i przydałoby się rozróżnienie na organizatorów i na wykonawców. Trochę stronnicze podejście panie Michale, ale rozumiem, że taka praca…
    A… co do zakończenia imprezy – ktoś już wcześniej pisał, ona naprawdę skończyła się wcześniej, kilka minut po pierwszej byłem już w domu. Wyszedłem po zakończeniu ostatniego pokazu, który rzeczywiście trochę się przeciągał. Mówienie o godzinie 2… to lekka przesada.

    Odpowiedz
    • michalzaczynski
      23 kwietnia 2012

      Organizatorów za złe kolekcje nie obwiniam. Zaraz wydam specjalne oświadczenie, z samokrytyką, że zwrot „chyba około drugiej w nocy” pohańbił mnie i dziennikarstwo polskie. Bo było to po pierwszej. Może kwadrans po pierwszej. Albo 1.30. Tak, jakby miało to rzeczywiście znaczenie.

      Odpowiedz
      • maksin
        23 kwietnia 2012

        No cóż, człowieku przyznaj się, że szukasz sensacji żeby kogoś zmieszać z błotem.
        Od razu uznałam, że Pana teks nie ma najmniejszego sensu….
        A myśli Pan, że Ci którzy pracują w MTŁ to mają wolną rękę i robią co chcą?
        Pewnie żeby wydać 10 zł trzeba napisać 15 pism. Znam takie klimaty i współczuję osobom, które muszą zrobić taką imprezę otaczając się urzędnikami!!

        Odpowiedz
  30. tomeczeqqqqq
    23 kwietnia 2012

    pół godzinki tutaj, pół godzinki tam, ubarwimy coś jeszcze i rzeczywiście wyjdzie bagno. Niby drobnostka, ale w ten sposób kreuje się opinię – powinien Pan o tym wiedzieć jako dziennikarz :)
    A co do kolekcji… to pańska relacja jest tak opisana, że 99% osób uzna to za błąd organizatorski i jest pan tego w 100% świadom.

    Odpowiedz
  31. themagoja
    23 kwietnia 2012

    Nie chcę już powielać opinii o Złotej Nitce więc… kilka dobitnych moich słów o tej imprezie – totalna kompromitacja organizacyjna, porażka nie p.Tobiasza czy p.Przemka – to przede wszystkim porażka obecnego prezesa p.Mirosława Pietruchy. To przecież on decydował o kształcie tej imprezy a nie jego podwładni. Gdyby pokaz się udał, zapewne z uśmiechem na twarzy, przyjmowałby gratulacje. Teraz pewnie szuka kozła ofiarnego, siedzi przy telefonie (aż słuchawka się grzeje) i wydzwania do politycznych popleczników i prosi ich o pomoc- to nie ja, nie ja to p.Tobiasz i p.Przemek. ? Jeśli to zadowoli p.Prezydent Zdanowską – odetchnie z ulgą i pomyśli sobie, że ma czas do kolejnej Złotej Nitki bo w tym roku już nie ma poważnej imprezy, którą można by spieprzyć.

    Odpowiedz
    • Jacek S. Kłak
      23 kwietnia 2012

      Jeśli sprzedawca zapewnia mnie ,że kupuję Mercedesa to chcę wyjechać z salonu Mercedesem a nie Wartburgiem z urwanym zderzakiem .

      Odpowiedz
    • P. Anna
      23 kwietnia 2012

      themagoja, też nie będziesz mieć z tej imprezy profitów w kieszeni?
      ten, jak i poprzedni Twoj komentarz są… nie na miejscu, sugerujesz przekupstwo. Co do winy MTŁ… pamiętaj o wykonawcach… A jaka w tym porażka prezesa? że zlecił Tobiaszowi czy Przemkowi znalezienie osób, które zrealizują tą imprezę i dopiero CI wykonawcy spieprzyli? Myślisz, że MTŁ chciało, żeby to tak wyglądało? Jaki oni mieli wpływ na sam przebieg imprezy? Z tego co widziałam, latali w te i we wte zdenerwowani próbując coś zrobić z wszelkimi „porażkami” jak to nazywasz. Sama impreza miała wiele niedociągnięć – to fakt, ale zastanów się, czy akurat niektóre z wymienionych przez Ciebie osób mogły coś z tym tak naprawdę zrobić. Jeśli wpadniesz na pomysł – daj znać – chętnie wysłuchamy. Nie wiem jak prezes decydował wg Ciebie o kształcie imprezy… Podjął decyzję o jej zorganizowaniu – OK , przedyskutował wygląd – OK, wydatki- OK, zaproszone osoby-OK – czy coś z tych aspektów było złe?…. oczywiście mniej więcej takie decyzje prawdopodobnie podejmował, bo dalej przechodzi to w ręce chociażby Tobiasza, który zleca wykonanie tej imprezy jeszcze komuś – i gdy ten trzeci czynnik zawala robotę, oskarżasz tych wcześniejszych… SKĄD, ja się Ciebie pytam SKĄD oni mieli wiedzieć, że ktoś strzeli taką gafę? Powtórzę – myślisz, że oni tego chcieli?
      Przykro mi, ze na tym nie zarobiłeś, no chyba, że ktoś Ci zapłacił za robienie takiego bałaganu.- Skoro Ty ośmielasz się oskarżać innych to i ja oskarżam Ciebie oceniając całokształt Twoich wypowiedzi.
      Dobranoc

      Odpowiedz
      • themagoja
        24 kwietnia 2012

        Dziwnie rozumiesz mój komentarz. Kiedy tonie statek, nie oskarżam stewarda, że to jego wina, bo zbyt późno podał mi kawę a kapitana…bo to on odpowiada za wszystko! Nawet za błędy swoich pracowników! Nie sugeruję żadnego przekupstwa, sam też nie mam żadnych profitów z tej imprezy.

        Odpowiedz
  32. bekma
    23 kwietnia 2012

    No cóż, nie bylo najlepiej, ale krytykować wszystko to przesada. Mijanie się z prawdą, koloryzowanie na czarno od a do z to przegięcie. Czyżby ktoś miał jakiś ukryty cel w tym żeby wydawać az tak negatywne opinie?? Może jednak trochę obiektywizmu by się przydało. Kolekcje i sama rezyseria pokazu to kwestia gustu, a mnie się podobało i wielu innym również , więc bez przesady…
    Uczenie się na błędach jest kosztowne, ale cóż kto ich nie popełnia – w końcu to było podobno pierwszy raz w tej hali więc trudno powiedzieć co było przyczyną tego zamieszania…A może była to celowa „robota’ , żeby przenieść tę imprezę z łodzi, a autorowi w to graj …???

    Odpowiedz
  33. kacper domagalski
    23 kwietnia 2012

    Potwierdzam wpadki związane z rozsadzaniem Gości oraz rozdaniem nagród, myleniem nazwisk itp. To było dno niestety. Ale nie można przekreślać całej Nitki i pracy projektantów oraz wykonawców i realizatorów.
    Modelki, modele, garderobiane, makijażystki, fryzjerzy, technicy, choreograf – ich pewnie też należy zmieszać z błotem – w końcu cała impreza była „do bani”.
    „Snuli się po scenie” – pamiętajmy, że to projektanci sami przygotowują muzykę do swoich wyjść.

    Scena i oprawa wizualna daleko zostawiła w tyle poprzednie Złote Nitki – tak jak napisał jeden z przedmówców – w końcu odejście od nudy.

    Twórca FW pisze o żenującej imprezie – ciekawe czy też nie czasem z tego powodu, że wspomniane na wstępie artykułu ponad 300tys nie trafiło do jego kieszeni?
    Uderz w stół…
    A dalej pisze o hucpie, która nie ma prawa odbywac się podczas FW – proszę tez nie zapominać, iż FW nie odbywa się z prywatnych pieniędzy tego Pana a z kasy miasta – idzie na to 2mln złotych.

    Błędem było połaczenie obu kategorii – razem 22 pokazy – każdy po ok.5 minut i już to daje ponad 2 godziny.
    Pamiętajmy o celebrytach, którzy jeszcze o 20.30 dawali wywiady na scenie…

    Osobiście uważam, iż należy zmniejszyć ilość prezentowanych prac np. 6-8 z kategorii.

    Ogólne wrażenia są mieszane – ładna scena, wizualizacje, światła, same pokazy – to było OK.
    Sadzanie gości, pomyłki w czytaniu wygranych i też niestety sporo „szarych” kolekcji – to minusy.

    Odpowiedz
    • pantera
      23 kwietnia 2012

      odważne słowa wobec Twórcy FW p. K. , aczkolwiek prawdziwe. Ktoś celowo robi tutaj „flamewar”, ponieważ ktoś
      a) dużo na tym stracił (czyt. nic nie zyskał)
      b) MOŻE mieć szanse w przyszłości zarobić na tym. Chociażby na nowe auto.

      Odpowiedz
  34. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012

    Panie Kacprze.
    Domyslam się ,że tylko max 3-4 litery tego imienia są prawdziwe a profil na FB założył Pan godzinę temu.
    Niemniej niech będzie że Pani Kacprze.
    Gratuluję samopoczucia. Próba wmówienia ,że się na Was dziennikarze uwzięli jest zabawna bo tylko dzisiaj we wszystkich łódzkich dziennikach jest totalna krytyka tego eventu w przeciwieństwie do opinii na temat przebiegu organizacji pokazów FAshion Week.
    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,11592838,Fashion_Week_dojrzewa__lepsze_kolekcje__lepsza_organizacja.html
    Proszę czekać na dalsze bo znam opinie wielu dziennikarzy ,których relacje ukażą się niebawem. Myślę ,że dowie się Pan więcej na podstawie tych opinii choć osobiście uważam ,że jest Pan niereformowalny w swoim samouwielbieniu.Ja nie będę Pana punktował bo nauka kosztuje i za darmo tej lekcji Panu nie udzielę. Przypomnę tylko ,że konkursy Złotej Nitki w kórych bywało nawet do 30 kolekci w realizacji Moda forte (od X edycji) nie trwały dłużej niż 2 godziny plus finał wręczenia nagród.I tam też projektanci przynosili sobie swoją muzykę,tam też były przymiarki,próby,nikt na nikogo nie krzyczał i nikt sie nie obraził.Zrobiliście projektantów w konia bo byli przekonani,że biorą udział w czymś co do niedawno miało markę i poziom.
    A wracając do pieniędzy: Miasto za 1 620 tyś dostaje ponad 3100 przekazów medialnych w których nie ma żadnych opinii negatywnych. Potwierdzone raportem Media Press Service (jesli Pan wie co to wogóle jest) Tegoroczna Złota Nitka już 3 dni po imprezie (za 300 tyś) zapewniła Miastu antyreklamę i kilka artykułów medialnych o negatywnym przekazie.Tylko głupi się nabierze na Pana demagogię Panie X, Y Z, P a może T.

    Odpowiedz
  35. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012


    to dla przypomnienia jak można zrobić event ZN za niecałe 100 tyś:)

    Odpowiedz
    • rico ness
      23 kwietnia 2012

      Panie Jacku co tyle kosztowało ? hips czy ten żyrandol ??? tego nawet nie da się porównać z tegoroczną Złotą Nitką

      moim zdaniem co do organizacji było kilka niedociągnięć ale wizerunkowo to było jak na polskie realiza prawie pokaz wiosna-lato chanel !

      Odpowiedz
      • michalzaczynski
        23 kwietnia 2012

        Szanel, nie Chanel, proszę Pana.

        Odpowiedz
      • Jacek S. Kłak
        23 kwietnia 2012

        4 lata temu MTŁ miało budżet na poziomie 65 tyś zł na produkcję eventu i za tyle była produkowana Złota Nitka -full service. To miałem na mysli zamieszczając film. Po co tu wyjeżdzać z filmem z pokazu Chanell za ok 1 mln Euro? Kiedyś byłem agentem modelek w tym biorących udział w takich pokazach jak Dior czy Chanell i wiem jak wyglada backstage i budżet światowego pokazu ile to kosztuje. Ale chyba nie próbuje Pan porównać tulipana z Expo do Chanell?…..

        Odpowiedz
    • themagoja
      23 kwietnia 2012

      To czas, kiedy Dyrektorem Generalnym MTŁ był Paweł Fendler.

      Odpowiedz
      • tomeczeq
        23 kwietnia 2012

        Widziałem, że jesteś „kryptofanem”, od razu to się rzucało w oczy. Teraz tylko potwierdziłeś/aś moją tezę, apropo zawiści którą emanujesz na kilometr. I widzę, że idziecie wespół w zespół z inną aktywną osobą z tej dyskusji.
        Pozdrawiam obiektywnych obserwatorów, którzy nie komentują, ponieważ na tym nie zarobili.

        Odpowiedz
  36. rico ness
    23 kwietnia 2012

    Panie Jacku widziałem już sporo pokazów, znam problemy realizatorów i proszę wybaczyć ale doskonale Pan wie że oni grają i świecą tak jak proszą o to projektanci i organizatorzy czy jak Pan ustala jak i co ma wyglądać to dobrze odebrałby Pan „mądrowanie” się realizatora ??? moim zdaniem jak na sprzęt jaki tam był co za tym idzie = niewielkie nakłady finansowe na technikę i scenografię to było REWELACYJNIE bo żeby było tak jak powinno być na tą wielkość sali i ilość ludzi to wspomniane gdzieś po drodze 300tys zł powinno być tylko na scenografię i technikę ! robi Pan to co robi nie pierwszy raz i wie Pan o czym piszę :)
    czy PAn nie korzysta z wybranych przez siebie podwykonawców ??? co w tym złego jeśli ma Pan do nich zaufanie a do tego pewnie są tani bo gdyby Pan dysponował budżetem jaki powinnien być przeznaczony na takie pokazy to nawet by Pan nie przypomniał sobie o dotychczasowych firmach?!
    Pan jest znany w tej branży od lat i też miał Pan wiele wpadek tylko już Pan o nich zapomniał ale najłatwiej wyśmiewać się z innych = organizatorów Złotej NItki

    wizerunkowo moim zdaniem było SUPER ja na samej modzie może się nie znam też może wolałbym inne utwory podczas pokazu ale to tak jak dyskutować o kolorze auta ! każdy ma swoje upodobania , generalnie uważam że to wizerunkowo najlepsza Złota NItka

    może żeby uniknąć takich ogólnych głupich komentarzy jak ze strony Pan Dziennikarza to faktycznie należałoby zupełnie rozdzielić te imprezy dla dobra wszystkich ?!?!
    a może to jest problem „łódzkiego rynku” na którym nikt z nikim nie potrafi się podobno dogadać stąd ekonomicznie tak Łódź stoi jak stoi :(

    Odpowiedz
    • Jacek S. Kłak
      24 kwietnia 2012

      Nigdy nie miałem nawet w 10% podobnych wpadek przy ZN.Proszę poszukać w archiwum prasy i znaleźć choćby jedną złą opinię na temat przebiegu konkursu.Proszę popytać ludzi w środowisku od kiedy Nitka była na poziomie i od kiedy zaczęli na niej bywać dziennikarze .Wszystkim Wam się wydaje ,ze mozna zrobić event jak się tylko dostanie trochę kasy?. No to dostali w tym roku przecież więcej niż ja rok temu i pokazali co potrafią.Brnijcie w to dalej .

      Odpowiedz
  37. magda m
    23 kwietnia 2012

    Po przeczytaniu większości komentarzy mam wrażenie, że cofnęłam się w czasie i nadal panuje zasada „mów dobrze, albo nie mów nic”. Spaprali – nie ważne, przecież najlepszym się zdarza… wtf?
    Druga kwestia, że nie do końca organizatorzy nie mieli wpływu na to, kto będzie się prezentował. Projektanci nie byli przypadkowo łapani, czy losowani na chybił-trafił. Ktoś ich wybrał, a ktoś wybrał jury.
    Dziękuję Panie Michale za ten tekst, poprawił mi humor po tym jak wydałam na marne te 300 zł na zgłoszenie. Po tej lekturze cieszę się, że się nie dostałam:)

    Odpowiedz
  38. pantera
    23 kwietnia 2012

    Kogoś boli, że nie może sobie kupić nowego auta z „reszty” z tych 300 tyś…

    Odpowiedz
  39. Genesz
    23 kwietnia 2012

    A no tak to już jest jak robią coś ludzie żeby zarobić tylko dobra szybka kasę – FW, złota nitka i W Warszawie jest to samo – ale w Łodzi rekord swiata – walą kasę razem z panią prezydent a resztę maja w dupie i tyle – a nazywa się to promocja miasta i młodego artysty

    Odpowiedz
  40. Jacek S. Kłak
    23 kwietnia 2012

    Tylko z ostatnich dwóch dni mamy 223 relacje z Fashion Week (radio,prasa,tv,net) w tym kilkanaście w TVN,TVP1,,TVP 2,TVP Info, wszystkie bardzo dobre z wyjątkiem wątków o ZN czsami kojarzonych z FW. Nie chce mi sie juz dalej polemizować.

    Odpowiedz
  41. kacper domagalski
    24 kwietnia 2012

    zaciekłość wypowiedzi pewnych osób oraz permanentne omijanie niewygodnych tematów przez szefa FW doprawdy daje do myślenia.
    czarny PR nadal jednak jest dobrą metodą jak widać.
    w zacytowanym artykule wypisano wpadki FW ale czy są one teraz ważne skoro wszystko jest w chwili obecnej cacy?
    ktoś zabrał mi złotą nitkę czyli trzeba go trochę „pojechać”
    a co! to takie polskie i ładne.
    223 relacje – pięknie i tyko się cieszyć.
    oby tylko była to promocja naszego miasta a nie własnej marki.
    uważam, iż skoro miasto dotuje kwotą prawie 2,5mln złoty akcje modowe, to powinien zostać rozpisany przetarg na organizację FW.
    to nie jest nazwa ani impreza, którą może posiadać tylko 1 podmiot – bo tak ma być i tyle.
    może okazałoby się, że za podobne pieniądze wpłynie kilka atrakcyjnych ofert i byłoby z czego wybierać.
    nie zmienia, to jednak faktu, że „nitka” a szczególnie osoby odpowiedzialne za rozkład miejsc i jury dało plamę.
    natomiast tegoroczny FW bez dwóch zdań, to mocny punkt i to trzeba uszanować.

    Odpowiedz
    • Jacek S. Kłak
      24 kwietnia 2012

      Panie Kacper. Nazwa imprezy .logo i marka FW od 2 lat jest zastrzeżona ,niech Pan już wyluzuje i nie publikuje fałszywych informacji bo pseudonim Pana na 100% nie chroni. A co do ZN to mam tyle pracy przy swoim evencie ,że absolutnie nie rozpaczam z powodu tego ze nie robiłem poza faktem że jestem zdruzgotany, że partacze zniweczyli markę tej imprezy którą współtworzyłem latami. Zaręczam Panu ,ze na dzień dzisiejszy MTŁ poniesie znacznie większe koszty niż koszty imprezy na odbudowanie prestiżu i zachęcenie w przyszłym roku dziennikarzy do przyjazdu.Nie wiem jak to zrobią. Na dzisiaj opini dziennikarzy jest jedna.

      Odpowiedz
      • fan mody
        24 kwietnia 2012

        z tych opisów wychodzi na to że Pan Jacek wcześniej organizował ZN tak? no to chyba sprawa się wyjaśniła :) teraz tego nie robi to robi koło dupy wszystkim dookoła i sprawa prosta, myślałem że tu poważnie chodzi o położenie totalnie tej imprezy ale wynika z tego że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o…… :) dobrze że chociaż dużo pokazów było i było na co popatrzeć

        pozdrawiam wszystkich którzy mieli udział w organizowaniu ZN !!! dziękuje mimo wszystkich negatywnych tu opisów że przygotowaliście to wydarzenie dla nas !

        Odpowiedz
  42. themagoja
    24 kwietnia 2012

    Dla tomeczeq – chyba piszesz o sobie nazywając mnie ,,kryptofanem”. Stając w obronie obecnego prezesa – czy wiesz, kogo bronisz? Zapewne swojego pracodawcę. Wymieniając nazwisko poprzedniego prezesa chciałem tylko powiedzieć, że za jego kadencji nie było tak kuriozalnych niekompetencji i braku fachowości. Proponuję – załóż moherowy beret, zrób transparent -Kochamy Cię Prezesie! – stan pod siedzibą MTŁ. Moze ktoś dołączy…

    Odpowiedz
  43. tomeczeq
    24 kwietnia 2012

    Chciałem tylko pokazać, że sposób w jaki rzucasz nazwiskami i oskarżasz ludzi nie jest do końca odpowiedni, ale zgodzić się muszę, że ta dyskusja to dyskusja fan-antyfan. Po prostu na odległość razi cel takich wypowiedzi…

    Odpowiedz
  44. tomeczeq
    24 kwietnia 2012

    liczmy na to, że następnym razem będzie lepiej :)

    Odpowiedz
  45. Antonio Berardi
    24 kwietnia 2012

    JA może troche z innej beczki..bralam sama kiedys udział w nitce…jeszcejako studentka…a potem juz jako nie studentka…..organizacyjnie zawsze wspominalam ta impreze na plus…..( ale to bylo hmmmmmz 4 lata temu) Jednego nie zapomne do dzis….kiedy jedna osoba nie bede wymieniac z nazwiska…..piowiedziala mi wprost nie wygrasz nitki….w tym roku musi wygrac ktos z Krakowa…..bo tak wypada…….w tamtym roku wygrała Łodz..teraz czas na Krakow……Zenada byl rowniez dla mnie pokaz dla jury kolekcji…bez makijazu bez fryzur…..przed glownym pokazem……..

    Ciekawe tylko ze o osobach ktre nitki wygrywaja raczej nie słychac potem …znikaja bezpowrotnie….jedyny wyjatek to Jemiol….ale to wyjatek…….

    Moja rada dla osob ktre pokazuja sie w konkursach…..brac je z przymrozeniem oka….czesto wyniki sa ustalone juz przed samym konkursem…..

    Odpowiedz
    • Jacek S. Kłak
      24 kwietnia 2012

      Parę moich komentarzy:
      1.Pomysł oceny jury przed finałem nie był złym pomysłem.Dla oceny kolekcji dla zawodowca nie potrzebny jest cały anturaż z fryzurami i make up.. Jury poznaje kolekcje na 2 miesiące wcześniej i cały czas analizuje wiec dzień finału jest tylko sprecyzowaniem się ostatecznej decyzji.W dawnych czasach obrady jury inicjowane w przerwie złotej nitki powodowały ponad godzinne wydłużenia eventu – czego nie lubiła publiczność.Czasami też jury działało pod presją czasu czekającej publicznosci.Nie było się kiedy pokłócić i co gorsza przygortować protokołów aby nie pomylić nazwisk :):):)) To raczej wyjaśnia tę decyzję jury i chyba nikogo nie uraża…..i nie szukałbym tutaj teorii spiskowych.A w historię o Krakowie i Łodzi raczej nie wierzę.Kraków bierze ostatnio wszystko mimo sypatii niektórych jurorów do łódzkiej ASP więc jest to raczej zaprzeczenie tej tezy.Ale ja obrad jury nigdy nie widziałem bo jestem producentem więc głowy za to nie dam:).Co do finalistów:to osobny temat.Mogę o tym napisać książkę pt „jak zmarnować swój talent dobrze objaowiony światu”.Mam na mysli zmarnowane talenty typuMArta Biczuja a chocby Peggy Pavlowski -coż na jednej kolekcji nie mozna jechać 2 lata…to w modzie samobójstwo. Z udanych finałów ZN pochodzi studio MMC-Rafał Michalak,Ilona Mayer, a takze Agnieszka Scibior, Ola Kmiecik,Łukasz Jemioł,Marysia Wiatrowska,Viola Wołczyńska,Berenika Czarnota,Piotr Drzał!! Jagoda Piekarska, Sylwek Krupiński,Konrad Parol,Grzegorz Gonsior,Rafał Gmerek (head w ,Tatuum),kilku projektantów duzych firm: BigStara,Reserved itd….a nawet P&B-to tak jednym tchem!!! Więc prosze nie pisać bzdur bo znajdę wiecej przykładów z lat 90 tych gdzie mi pamięć nie sięga.

      Odpowiedz
  46. coldwar
    24 kwietnia 2012

    W szeroko pojętym show biznesie, piastowaniu wysokich i niższych stanowisk trzeba zawsze liczyć się z tym, iż będzie się na tapecie. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy jest się realizatorem/wykonawcą/zamawiającym czegoś większego. Zawsze oceniani będą ci, którzy siedzą najwyżej. A przynajmniej tak powinno być. Bo to oni biorą ciężkie pieniądze za to, kim są. Niestety zwykle ich bycie (prezesem, dyrektorem, prezydentem itp.) ogranicza się do szerokich uśmiechów, serdecznego podawania rąk tam, gdzie trzeba, przecinania wstęg, dumnym widnieniu na pieczątkach i oczywiście zbieraniu oklasków i pochwał, kiedy coś się uda, kiedy coś wyjdzie.
    Teraz się nie udało. Niestety. I ktoś musi za to odpowiedzieć. I ktoś będzie za to oceniany. Nie może tak być, że jeśli na pięknym plakacie promującym wydarzenie widnieje logo organizatora, to organizator będzie wywoływany tylko, kiedy impreza się uda. Za państwo odpowiada premier i rząd, za miasto – prezydent, za organizację Złotej Nitki – MTŁ. A za MTŁ – prezes. Dlatego sytuacja, kiedy środowisko dzieli się na „fanów” i „antyfanów” nie dziwi. W tym konkretnym przypadku zastanawiać mogą tylko próby wybielenia tych, którzy imprezę spaprali. Niestety jest to MTŁ (i proszę się nie obruszać, bo gdyby impreza wyszła, zasługi poszłyby w tym samym kierunku).
    Przywołania nazwiska poprzedniego dyrektora również nie ma się co czepiać. To jest fakt, że Pan Paweł Fendler nie tylko lepiej zarządzał, ale jeszcze robił to z sercem. Dlatego poprzednie Nitki (i inne imprezy) były czymś, na co szło się z dumą i przyjemnością. A działo się to wszystko przecież bez nowej hali i tylu pieniędzy. Mam nadzieję, że 20 kwietnia stanie się nie datą fatalnej imprezy, a punktem wyjścia do poważnego zastanowienia się, kto i jakie stanowisko zajmuje i czy nadal powinien. I niech zastanowią się wszyscy, a rachunek sumienia przyda się najbardziej prezesowi.

    Odpowiedz
  47. Jacek S. Kłak
    24 kwietnia 2012

    zrobiło się gorąco i personalne rozgrywki widzę…..trochę to odbiegło od meritum. Jutro w prasie ciekawe rzeczy się pojawią. Już się boję co będzie dalej…..

    Odpowiedz
  48. kacper domagalski
    24 kwietnia 2012

    Panie Jacku – skoro mówi już Pan po imieniu.
    Nazwa FW nie jest zastrzezona :)
    Nazwa FP FW – owszem :) – to tak w ramach oskarzania kogos o insynuacje :)

    Pochwaliłem FW a Pan pd razu z jadem… cięzki charakter niestety…

    Odpowiedz
  49. Jacek S. Kłak
    24 kwietnia 2012

    To jak Pan pochwalił to oczekuje Pan od razu akcpeptu wszystkich Pana tez? Takie to polskie.Od razu można misia zrobić i po plecach poklepać?Proszę nie udawać „frienda” bo Pan nim nie jest na tym forum.I proszę czytać jutro prasę:nie wiem jak Pan chce przekonać jeszcze kogokolwiek w mieście do tworzenia konkurencyjnej imprezy po tym co się odbyło .Chyba to co się stało w przypadku ZN ostudziło wszystkie tego typu zapędy .

    Odpowiedz
  50. kacper domagalski
    24 kwietnia 2012

    Umiejętność wymijania się od odpowiedzi godna poliytków :)
    Robienie „misia” z Panem akurat nie w mojej głowie.
    Jakoś mnie to nie kręci.
    „Friendem” też nie chcę być bo to zbyt poważne okreslenie.
    Podejrzenia o zakładanie profili na FB – :) to już jest coraz ciekawsze :):)
    Nikogo nie chcę przekonywać – ale każdy ma takie prawo do robienia FW w Łodzi i tylko tyle chciałem napisać.
    A to, że wie już Pan co jutro będzie w gazetach daje dużo do myślenia :)
    Życzę wielu udanych imprez – oczywiście tylko przez Pana robionych – bo inne i tak są z góry skazane na klęskę.

    Odpowiedz
    • tomeczeq
      24 kwietnia 2012

      „A to, że wie już Pan co jutro będzie w gazetach daje dużo do myślenia” … :)

      Odpowiedz
      • Jacek S. Kłak
        24 kwietnia 2012

        Zanim się pojawiają gazety to jest wcześniej interent a zanim internet to pytania dziennikarzy ,którzy dzwonią…..Zazdrości Pan ,że do Pana nie dzwonią?:) Moze Pan chce być hotline na FW?

        Odpowiedz
  51. Jacek S. Kłak
    24 kwietnia 2012

    Ale Pan bredzi.Ktoś skazał wykonawców Złoej Nitki z góry? Co za pokrętne manipulowanie.Ktoś nie mający w portoflio żadnego pokazu mody na przynajmniej ogólnopolskim poziomie dostaje zlecenie z budżetem na wiecej niż my kiedykolwiek w historii tego konkursu po czym „pierniczy” wszystko co się da „spierniczyć” i Pan to nazywa jakiś skazywaniem z góry? Głowa pod kubeł zimnej wody . Oczywiscie :każdy ma prawo robić dowolny event jesli to potrafi i jest wiarygodny.Najlepiej gdyby sam go opracował od podstaw a nie miał ochotę zżynać z kogoś przebijając ceną.Same zaś chęci nie wystarczają. To nie jest pole doświadczalne tylko miejsce gdzie każdy przyjezdny podwójnie punktuje nas w Łodzi za każdy błąd i potknięcie! Polecam najpierw 18 lat popracować w branży ,zrobić kilkaset pokazów w tym kilkanaście zagranicą i wtedy możemy się porównywać . Skończmy tę dyskusję. Wystarczająco wielu Panu chyba odpowiedziałem
    ale nie czuję się w obowiązku odpowiadania na każde pytanie. Ja się tylko zapytam w jakim celu broni Pan miernoty,nieudacznictwa,tandety,kiczu i braku wyobraźni ..? czy jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o……?To chyba Pana ulubiony tekst.:)
    więc podobnie zapytam……

    Odpowiedz
    • themagoja
      24 kwietnia 2012

      ,,Chcemy w przyszłym roku powierzyć organizację konkursu „Złota Nitka” organizatorom FashionPhilosophy Fashion Week w Łodzi – mówi Masłowski” (Dziennik Łódzki). Gratuluję Panie Jacku!!! Mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnej ZN także z nowym prezesem MTŁ. Powodzenia!

      Odpowiedz
      • tomeczeq
        24 kwietnia 2012

        Widzę, że po trupach do celu.

        Odpowiedz
  52. kacper domagalski
    24 kwietnia 2012

    Nie bronię nikogo – napisałem, że były wpadki i nie podlegaja one dyskusji.
    I proszę trzymać nerwy na wodzy i swoje subiektywne komentarze („Pan bredzi”) zostawić dla siebie. Doprawdy nie przystoi.
    Przyda się Panu zdrowie na kolejne 18 lat pasma samych sukcesów…

    Odpowiedz
  53. Strach, skiny i spaliny. Off Fashion Week AW2012/13 relacja « Michal Zaczynski Blog
    24 kwietnia 2012

    [...] Kabaret Złota Nitka przedstawia: Skok na kasę » [...]

    Odpowiedz
  54. Paweł Kędzierski
    25 kwietnia 2012

    Obawiam się, że rachunek wymienionych przez Pana strat jest niepełny.
    W konkursie swoje kolekcje wystawiało kilkoro moich znajomych. Wszyscy oni ponieśli straty znacznie wyższe niż rzeczone 450/600 zł. Doliczyć bowiem należy koszty kilkudniowego pobytu w Łodzi, dojazdów itd., które przy takiej organizacji okazały się pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. Jednak to nie koniec. Nieprofesjonalne modelki i modele (których część na skutek protestów wymieniono jeszcze przed pokazem) poniszczyli ubrania, które mieli prezentować. Ance Walickiej zniszczono buty, Domi Grzybek sukienki. Dziewczyny zrobiły naprawdę dobre kolekcje, a okazuje się, że udział w imprezie przyniósł im więcej strat niż zysków. I to nie tylko materialnych. Zamiast promocji spotkało je upokorzenie. Część obiecanych wyróżnień w ogóle nie została przyznana, a sytuacja z wręczaniem nagród głównych jest wręcz kuriozalna. Do tego prawdopodobnie będzie (a powinna) kosztować organizatorów przynajmniej kolejnych 20 tysięcy. Tak się bowiem składa, że Ance przyznano na gali ową kwotę, po czym następnego dnia próbowano jej ją odebrać i wyciszyć sprawę. Zaoferowano jej m.in. honorowy pokaz w trakcie kolejnej edycji, co świadczy albo o niesamowitym tupecie, albo poczuciu humoru, organizatorów. Na całe szczęście uczestnicy konkursu planują wkroczyć na drogę sądową. Pytanie tylko ile jeszcze będzie całe to zamieszanie kosztować łódzki ratusz.

    Odpowiedz
  55. Jacek S. Kłak
    26 kwietnia 2012

    PAnie Redaktorze…zapędziłem się? Sorry.Ale w sumie napędzam trochę Panu ruch w SM:) …No dobra .Zacznę pisać listy do siebie (czyli listy do ludzi którym chcę napisać co myślę ale nie wysyłam) .Pozdrawiam i już się tu nie melduję:)

    Odpowiedz
  56. Jerzy Gaweł
    26 kwietnia 2012

    O ranyyy, jakie różnorodne wypowiedzi! Pozdrowienia z Krakowa. Dla wszystkich!

    Odpowiedz

Odpowiedz do P. Anna

Anuluj odpowiedź