Robert Kupisz „Gelem”. Relacja z pokazu.

Moda | 15 grudnia 2012 | 8 komentarzy

Kupisz

Dosłowność nie jest w modzie cnotą. Można bawić się formą, cytować, rzucać aluzjami, puszczać oko. Ale Robert Kupisz twierdzi inaczej. Pokaz jego najnowszej kolekcji „Gelem” był pochwałą literalności. Skoro kolekcja inspirowana była, czy raczej osadzona, w klimacie romskim, to dawaj bogatą biżuterię, rozchełstane męskie koszule, romskie hymny i „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma” w finale. Doprawdy, brakowało tylko brzęku patelni, z których sprzedaży – według stereotypu – Cygan przecież żyje. Skoro w jednej z pieśni towarzyszących pokazowi pojawia się słowo alkohol, modele obowiązkowo muszą  się zataczać i udawać pijanych. A skoro jednym ze sponsorów jest producent wódki, rajdy z butelką, częstowanie kieliszeczkiem gości jeszcze w trakcie trwania pokazu i epatowanie logiem – są rzeczą oczywistą. Nawet, jeśli podciągniętą pod romskie wesele, bo ostatnie wyjście projektant zarezerwował dla pary młodej. Niektórym przypominające performance z Kantora, innym – sceny z „Wesela” Wyspiańskiego, a  generalnie będące nieco naciąganą (bo to praktycznie te same, co wcześniej, „cywilne” ubrania, tylko inaczej wystylizowane i umajone nakryciami głowy), na granicy dobrego gustu inscenizacją estetyczną.

Kupisz młoda para

No a ponieważ to w ogóle pokaz Roberta Kupisza, wiadomo, że znów muszą być tańce na wybiegu, korowody, interakcja z widzami i euforia modeli i modelek na granicy religijnej ekstazy. „Dudni dom, dana da, jak zabawa to zaba” i tak dalej.

Kupisz

Szkoda, że projektant nie docenia gości swojego pokazu. Wszystko by zrozumieli, bez usilnego podpowiadania znaczeń i inspiracji. I trochę też nie docenia siebie, bo kolekcja broni się sama. Owszem, były małe zgrzyty. Nie przekonały mnie, na przykład, T-shirty, które – jak się zdaje  – mają być u Kupisza flagowym produktem sprzedażowym. Tym razem, choć z nadrukiem bardzo przypominającym punkową czaszkę Diesla, są nieczytelne i moim zdaniem średnio atrakcyjne.

Ale może się mylę, bo to Kupisz, jako jeden z naprawdę nielicznych ludzi w naszym kraju, trzyma klucz do gustu Polaków wielkomiejskiej  klasy średniej. Jego wyobraźnia bywa porywająca. Tym razem dostaliśmy miks strojów romskich z modą ulicy, punkiem i rapem. Nieszczególnie szczęśliwie połączony na wybiegu (męcząca oprawa muzyczna), za to udanie zawarty w samej kolekcji.

Kupisz

Kupisz

Kupisz na dobrą sprawę od początku swojej kariery projektanta operuje tą samą bazą. Bluzy, oversize, sukienki z gazy, rzeczy ręcznie barwione, gniecenia, nonszalanckie formy i sposób ich noszenia, bajery w postaci suwaków, dżetów, agrafek…  Rick Owens w sumie też bardziej rozwija za każdym razem swoją kolekcję niż pokazuje coś zupełnie nowego. Pod tym względem chapeau bas dla Kupisza, bo ewoluuje, jest konsekwentny i, trzeba przyznać, uwodzicielski. Mnóstwo kapitalnych (nawet jeśli przesadnie drogich) ciuchów, błyskotliwa stylizacja i za każdym razem nowa ideologia – czegóż chcieć więcej. Tylko sam pokaz nieco męczący.

Kupisz

Kupisz

Ps. Mam jednak nadzieję, nabywca zaproszenia na pokaz Roberta Kupisza za 999 zł na Gumtree nie żałował zakupu. Kliknij poniżej, by powiększyć:

Zrzut ekranu 2012-12-15 o 20.01.26

8 Komentarze

  1. modologia
    17 grudnia 2012

    Po obejrzeniu zdjęć z tej kolekcji trudno odmówić panu Kupiszowi wyczucia panujących nastrojów i trendów, ale przerabianych według jego własnego pomysłu. To, że punk jest jednym z najmocniejszych trendów na 2013 rok to już chyba każdy wie, ale zrobienie tego z wykorzystaniem elementów kultury romskiej to już coś oryginalnego. Na projekty mnie nie stać, ale pomysł kupuję.

    Przy okazji, byłam kiedyś na spotkaniu z przedstawicielem mniejszości romskiej i ów pan wyjaśniał słuchaczom, że Romowie często nie lubią być określani mianem „Cyganów”. W niektórych częściach Polski „cyganić” to znaczy „okłamać kogoś”, a nazwanie kogoś „Cyganem” z miejsca brzmi pejoratywnie. Rozumiem zachwyt nad tą kulturą oraz to, że zwykle „autor nie ma niczego złego na myśli” posługując się tym sformułowaniem, ale jednak właściwsze jest określenie Romowie. To tak na marginesie. I tak – mam na tym punkcie małego hopla ;)

    Odpowiedz
  2. Tomasz
    19 grudnia 2012

    Szczerze powiedziawszy to dziwnie się czułem oglądając te zdjęcia. Z jednej strony kojarzą mi się z takim brytyjskim zespołem Electric 6 z drugiej jakby ze Średniowieczem. Styl zaprezentowany na pokazie zapewne miał charakter typowego performance?. Czuję się tak tym lekko rozbawiony. :D

    Odpowiedz
  3. matt
    19 grudnia 2012

    Jak dla mnie trochę naciągane to „cygaństwo” nie mniej kolekcja całkiem udana. Co prawda wcale mnie zaskoczyła, była taka jak przewidziałem we wpisie pod recenzją poprzedniej kolekcji Kupisza „Wanted”. Pewnie Z SS2014 będzie podobnie. Widać że konsekwentnie trzyma się obranej stylistyki i choć początkowo postrzegałem to jako wadę, teraz chyba zmieniam powoli zdanie. Dziś już na dźwięk słowa „Kupisz” od razu widzę oczami wyobraźni określone typy ubrań. Dość szybko udało się Robertowi stworzyć rozpoznawalną, charakterystyczną markę – czego nie można powiedzieć o wielu innych projektantach. Nie jest może zbyt odkrywcza, ale nie można jej odmówić jakiegoś pazura.Tak więc Robercie: podążaj tą drogą!

    I pytanie to autora:
    Michale, będzie relacja z pokazu sióstr botanicznych? Był kilka dni temu. Widziałeś?

    Odpowiedz
  4. Aleksandra
    21 grudnia 2012

    Fajna kolekcja, bardzo mi się spodobała.

    Odpowiedz
  5. Instynkt S
    29 grudnia 2012

    Panie Michale, jakiś Pan zblazowany ostatnio :-) Na podsumowanie roku 2012, zapraszamy do Instynkt S: http://www.instynkt-s.com/rok-kupiszowski/

    Odpowiedz
  6. Subiektywny ranking najważniejszych wydarzeń w polskiej modzie w 2012r. « Michal Zaczynski Blog
    2 stycznia 2013

    [...] Agnieszka Maciejak do basenu, a Robert Kupisz na romską zabawę (http://michalzaczynski.wordpress.com/2012/12/15/robert-kupisz-gelem-relacja-z-pokazu/). Ania Kuczyńska pokazała się w „strasznym dworku” [...]

    Odpowiedz
  7. KarmeLoveStory
    11 stycznia 2013

    Konsekwentny w budowaniu kolejnych kolekcji Kupisz jest przez to rozpoznawalny – fajnie, ale za doslownosc skrojonej cyganerii – 0pkt. Stylizacja tez nie jest trafiona, szczegolnie buty i fryzury medelek/ modeli zreszta tez. Wolalabym, zeby zaintrygowal mnie nowym uczesaniem a nie siegal wstecz( w tym przypadku). Stereotyp Cyganki z dlugimi wlosami – brrr..Wszystko niby gra i pasuje, ale ‚klaszczac’ na koniec pokazu mysle tylko OK. Jesli sprawa powtorzy sie w nastepnym sezonie nie bede ”czekac” na jego pokaz, bede wygladac odkycia, a Kupisz dostanie metke w stylu ”’aaa…Kupisz”.
    Podsumowujac. Rozumiem, co projektant mial na mysli, ale ciezar doslownej niestety stylizacji i gdy scenicznej modeli przytloczyl to, co chcialam zobaczyc: ubrania.

    Odpowiedz

Odpowiedz do Tomasz

Anuluj odpowiedź