Dramat na wybiegu. Kinematografia polska i moda

Moda | 4 września 2013 | 5 komentarzy

- Nowy serial VIVA Polska „Miłość na bogato” jest tak zły, że nie umiemy go skomentować słowami – napisali dziennikarze „Gazety”. Ja jednak postanowiłem podjąć się tego zadania.

miłość na bogato

I też poległem. Może ktoś o większej erudycji sobie poradzi. Pozostaje mi zatem tylko odnotować, że „Miłość na bogato” nie jest wyjątkiem. Polskie kino, tudzież mały ekran, raczej nigdy sobie z modą nie radziło. Weźmy ostatnie ćwierć wieku. Taka „Miłość na wybiegu” (2009) Krzysztofa Langa. Film warto zobaczyć dla kapelusza Izy Kuny i ciekawostki geograficzno – czasoprzestrzennej: bohaterowie startują Lotem z Warszawy, by lądować TAP-em na Maderze. Czyli przesiadają się w powietrzu. Mniej już warto go oglądać dla fabuły (dziewczyna ucieka ze smażalni fląder w świat modelingu i zakochuje się w Marcinie Dorocińskim), a jeszcze mniej dla mody. Widzom powiewają przed oczyma szyfony modelek (zakładam, że to szyfony), niczym bandery na wietrze, ale niewiele z tego wynika. Poza wypełnieniem kadru. Ponadto miga pokaz Macieja Zienia w osiedlowej kawiarni oraz Ilona Felicjańska, Jaga Hupało i Jarosław Szado w osobach własnych.

milosc-na-wybiegu

milosc_na_wybiegu_3_

Oryginalnie kwestia polskiej mody potraktowana jest też w „Niani” (2007 r.). Bohaterką jednego z odcinków jest sama Ewa Minge. Pozuje, żartuje, nawet pali z Agnieszką Dygant cygaro. Ale – choć odcinek nosi tytuł „Pokaz mody” – twórcy serialu postanowili oszczędzić widzom widoku projektów „cioci Ewci”, jak gwiazda odcinka jest w nim nazywana.

Niania

A jak rozegrać temat mody w kontekście wiary? Fellini pokazał w „Rzymie” paradę strojów liturgicznych. Twórcy „Ojca Mateusza” (2012 r.) nakręcili sequel. Po swojemu. Oto w Sandomierzu wielkie poruszenie. „W teatrze odbywa się pokaz mody Olgi, znanej projektantki (Aleksandra Nieśpielak). Zbierają się na nim wszyscy zacni mieszkańcy, jest pani burmistrz (Tamara Arciuch), komendant policji (Piotr Polk), a nawet Nocul z żoną (Michał Piela i Ewa Bułhak). Piękne modelki pokazują zwiewne stroje. Nikt nie podejrzewa, że takie spektakularne wydarzenie może zakończyć się tragedią”. Tyle „Świat seriali”. Pobieżne tylko zapoznanie się z dokumentacją fotograficzną odcinka (załączoną poniżej) powinno zwolnić nas z krytycznej analizy prezentowanej w serialu odzieży. To ponad nasze możliwości.

Ojciec Mateusz 7fb949b8f8c97086b6e4698a1685c036

To może „W labiryncie” (1990) ? Protoplasta polskich tasiemców obfitował w talenty aktorskie. W odcinku 207 spotkali się Dorota Kamińska (grająca projektantkę Dankę) i Marek Kondrat, jej serialowy kochanek. W opisie odcinka czytamy: „Po pokazie odbywa się przyjęcie, na które przychodzi Adam. Chce rozmawiać z Danką, lecz ona chce przełożyć rozmowę. Adam się upiera. Mówi jej, że zdecydował się odejść od Joanny i związać się z Danką. Chce, by urodziła dziecko, którego oczekuje. Danka przyznaje się do kłamstwa. Adam nie wytrzymuje nerwowo i wymierza jej policzek na oczach wszystkich”. No? Przeczytali państwo wyraźnie: „po pokazie”. Wszystko, co najciekawsze dzieje się po i mody nie dotyczy. Choć tyle dobrego (albo i złego, zerknijmy na zdjęcia), że pokazano kolekcję. Napisy końcowe odcinka brzmią: „dziękujemy firmie Interszyk za wzorcowe modele wykorzystane w filmie i Annie Brodzińskiej za kolekcję kostiumów dla Doroty Kamińskiej”.

W labiryncie

Projektantką mody była też Katarzyna Figura. W „Kingsajzie” (1987 r.) Juliusza Machulskiego. Imponująca scenografia filmu (monstrualne durszlaki, szafy wielkości bloku z wielkiej płyty itp.) wyraźnie nadszarpnęła budżetem filmu, ale na pokaz mody zostało całkiem sporo. Oglądamy więc dwie kolekcje. Jedną eteryczno – dramatyczną w stylu Jerzego Antkowiaka (lecz autorstwa Małgorzaty Braszki), drugą zaś - radosną, wyskakaną przez modeli w dresach. Ale widać niewiele, bo kamera kieruje się głównie na siedzącego w pierwszym rzędzie Jerzego Stuhra, a także samą Figurę i pozostałych bohaterów. Moda jest zatem tłem. Na otarcie łez – przy kolanach Stuhra przewala się sama Małgorzata Foremniak! To jej debiut w filmie fabularnym.

Kingsajz 9(1)

 

5 Komentarze

  1. Antonina
    4 września 2013

    Hahahaha. Panie Michale, jakie to genialne. Miłość na wybiegu z tego wszystkiego jest najlepsza (razem z Miłością na bogato), zaśmiewałam się przy niej do rozpuku.

    cytat: Szampana? Nigdy nie piłam szampana o tej porze.

    Pozdrowienia!

    Odpowiedz
  2. Róża
    4 września 2013

    No cóż…może jakiś nowy talent reżyserski pokaże „Modę” na pierwszym planie. Warto poszukać wśród debiutujących i ich najbliższych … świat jest pełen nieodkrytych talentów

    Odpowiedz
  3. Pani La Mome
    4 września 2013

    Popłakałam się ze śmiechy trzy razy:

    1. Czytając Pana tekst.
    2. Oglądając fragment „Kingsajz”.
    3. Oglądając 1 odcinek „Miłość na bogato”. Dialogi godne Barei.
    „Fajnie jest w Warszawie, więcej predyspozycji i wszystkiego”- Marcela.
    „- Stoją razem.
    - No co ty? Bez sensu.”

    Odpowiedz
  4. Armaada
    4 września 2013

    Serial nie tylko jest tragikomedią, ale też bazuje na schematach i stereotypach, co przeraża mnie jeszcze bardziej niż poziom „dialogów”. Wczoraj obejrzałam pierwszy odcinek i zastanawiałam się….. czy to wszystko aby na serio? Może to prowokacja? Czy aktorzy czytali scenariusz i świadomie w tym biorą udział?
    P.s. parada strojów liturgicznych u Felliniego to mistrzostwo- ta scena także pojawiła się u mnie jakiś czas temu na blogu :-)

    Odpowiedz
  5. Angelika
    7 września 2013

    Nie można nie zgodzić się z pana opinią. Mimo, że w Polsce świat mody idzie naprzód, branża cały czas się rozwija, nowe magazyny, więcej stron internetowych, więcej profesjonalistów, którzy zajmują się nie tylko modą ale też i całą jej oprawą (pokazy mody, sesje zdjęciowe, kampanie reklamowe itd.)-to jednak cały czas jesteśmy w tyle. Zajmie nam jeszcze dużo czasu aż wyprodukujemy serial na miarę „Plotkary” czy „Mad Men”, na który nastolatki i kobiety będą czekać z utęsknieniem i podekscytowane będą komentować stylizacje głównych bohaterów, a aktorki staną się „ikonami mody” i będą występować w kampaniach reklamowych największych domów mody na świecie. Niestety w Polsce zapanowała moda na produkcje, które są pełne amatorów i kiepskich scenariuszy. Zajmują czas antenowy i przyciągają ludzi swoim idiotyzmem.

    Odpowiedz

Odpowiedz do Róża

Anuluj odpowiedź