Włoska mielonka. Arka/ Optymalizacja: Małgorzata Gurowska

Włosi wszystko, co żyło przerabiają na skórę: ryby, płazy, gady, ptaki…

KON SKLAD

Małgorzata Gurowska na potrzeby swojej najnowszej pracy ARKA/ OPTYMALIZACJA odwiedziła jedną z hurtowni skór i porozmawiała z jej pracownikami. Wiernemu zapisowi tych niezobowiązujących, wydawałoby się, pogawędek towarzyszą grafiki przedstawiające zwierzęta „łamane” lub – w przypadku małych osobników – zwielokrotniane w taki sposób, by zajęły równo metr kwadratowy powierzchni. W ten sposób bowiem wyrabia się i transportuje mieloną skórę.  Co sekundę na świecie zabija się na potrzeby konsumenckie 1775 zwierząt. Nie wliczając stworzeń morskich.

U pracownika hurtowni skór Noviplast przy ulicy Poziomkowej w Sulejówku

 

JA :     Proszę mi powiedzieć, to jest naturalna skóra?

PAN:   No nie.

JA :     Co tam w środku jest?

PAN:   To jak pasztet myśliwski, z samego zająca nie może być, musi domieszką być drugie zwierzę, jeden zając, drugi koń.

JA :      Z jakich zwierząt to jest, proszę pana?

PAN:    A wszystkie, wszystkie. Co garbarnia nie zgarbuje. To jest ścierwo nie skóra, to jest pierwsze wstępne przed zgarbowaniem, włosy, sierść, wszystko idzie w to. To nie jest skóra, że pani weźmie z półki. Jakby pani zobaczyła fabrykę, to by  pani się zrzygała na miejscu. To jest pierwsze coś, co jest przed garbowaniem skóry zdjętej świeżo z cielaka, ze świniaka, z byle czego. Pierwsze wstępne garbowanie, odpady, mielone z kartonem i klejem.

JA :      Aha.

PAN:   To nie jest naturalna skóra.

JA:       A to jest prawda, że tam jeszcze są ryby mielone?

PAN:   Sam Bóg wie, co tam jest.

JA :      I taki właśnie to ma kolor? To jest naturalny kolor?

PAN:    Tak wychodzi, bo tamta jest z dodatkiem barwnika

JA :      Wymieniłby mi pan gatunki, z jakich jest mielona ta skóra?

PAN:    Zwierząt?

JA :      Tak.

PAN:    Ze wszystkich, może jeszcze paru Włochów by się tam znalazło w środku. Zmielonych przez sito. Myślę, że nawet fabryka, która to wykonuje nie powiedziałaby pani prawdy. Zawsze można nakłamać.

JA:      A myśli pan, że to z naszych polskich koni? Wywozimy je? I tak do nas to wraca?

PAN:   No.

JA:      Proszę mi jeszcze coś o tym materiale powiedzieć.

PAN:   Do szefa głównego pani pójdzie. On wykład da, siedzi do siedemnastej. Chociaż skąd szef może wiedzieć, jak on sam tego nie robi. Wie tylko z opowiadań,

JA :     A ktoś widział z pracowników?

PAN:   Nie. To jest skóra wtórna i wszystko.

U SZEFA :

JA :      Czy mógłby pan powiedzieć mi parę słów o skórze mielonej. Z czego ona się składa?

SZEF:  Skóra mielona…

JA :      Jakie gatunki w skład tej skóry wchodzą?

SZEF:  Włosi wszystko, co żyło przerabiają na skórę: ryby, płazy, gady, ptaki i tak dalej, i tak dalej. Z tym, że różnie z tym bywa…

JA:       ?

SZEF:  Cielaki idą na taką skórę, na przykład. Przed wyprawą tych skór wszystkie odpady są mielone, suszone, następnie dodawany jest klej, i wszystko idzie… Produkcja skóry wtórnej jest taka sama, jak produkcja papieru, kartonu,tektury. Tak, dokładnie taka sama!

JA:       Tylko z innego materiału…

SZEF:  Tylko zamiast celulozy idą małe wióry skóry. One idą na maszynę, która wyciska to na taką taśmę, jak przy produkcji papieru. Następnie jest to odsączane. Jeżeli jest za mała grubość, jeszcze jedna warstwa jest na to nakładana i następnie wszystko idzie w „kalandę” i jest prasowane.

JA:       I do czego ta skóra jest wykorzystywana?

SZEF:   Idzie na portfeliki, breloczki, podeszwy, zakończenie kija bilardowego…Sporo używa się w sporcie. W ogóle wszelkie wykończenia: rzemienie, paski, inne potrzebne do podwieszania czegoś, przyczepiania… Też biżuteria, drobiazgi.

JA:        A co z licem?

SZEF:   Taka skóra jest najtańsza, niewykończona, najbardziej surowa, przetworzona. Nie wymaga dużych kawałków skóry.

JA:        Taki odpad? Czyli najbardziej ekologiczna?

SZEF:   To nie ma z ekologią nic wspólnego. To nie do końca są odpady z innych produkcji. Ale ekologia jako taka ma sens, bo jednak tych odpadów powstaje dużo.

 

/ Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

mk

Małgorzata Gurowska. Absolwentka i pracownik warszawskiej ASP. Zajmuje się sztuką wideo, instalacją, grafiką i rysunkiem. Współtworzy Fundację Sztuczną. Laureatka nagród m. in. Bologna Ragazzi Award, European Design Awards, Grand Prix Młodej Grafiki Polskiej w Krakowie, Konkursu Projektowania Prasowego Chimera. Członek STGU. Zdobywczyni nagrody GrandFront 2015 dla najlepszej okładki (Wysokie Obcasy) i dla Najpiękniejszej Książki Roku IBBY 2014 za „Lokomotywę/Ideolo”. Gurowska jest również autorką logotypu mojego bloga.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz