Łódź Young Fashion. Dobry konkurs, tchórzliwe jury – relacja z imprezy.

Moda | 23 października 2017 | 2 komentarzy

Warto było przyjechać do Łodzi. Główny powód? Stefan Kartchev ze swoją obezwładniającą kolekcją. Bo takich rzeczy nie widuje się na co dzień. Ani od święta, po prawdzie.

GalaFinalowa_LYFA2017 (15) (Kopiowanie)

„Miscible Displacement” (powiedzmy, „Ciekłe przesunięcie”; zainteresowanych fachowym przetłumaczeniem i objaśnieniem zjawiska/czynności zapraszam TU) to dzieło na wskroś innowacyjne i zdumiewające swoją oryginalnością, estetyką i wykonaniem. Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek widział coś podobnego. Niezmiernie rzadko też coś autentycznie wbija mnie w fotel.

Kartchev, absolwent Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii, którą ukończył po studiach na wydziale sztuki użytkowej w rodzinnej Sofii, za punkt wyjścia przy tworzeniu kolekcji obrał bułgarski folklor i stroje ludowe, w tym lokalne motywy i kojarzącą się z Bułgarią symbolikę z różą na czele. Oraz kostiumy kukierów, tj. karnawałowych przebierańców przepędzających – zgodnie z pradawnymi wierzeniami – złe duchy, ubranych szczelnie od stóp (owiniętych tkaniną) do głów (zakrytych maskami o rozmaitych, często widowiskowych formach).

Całość – dokładając tak nieoczekiwane elementy jak pianka, gąbka czy kamizelki pływackie – Kartchev przetłumaczył na język mody stricte sportowej oraz zaawansowanych technologicznie tkanin. Do tego owym kukierom ery cyfrowej dorobił maski z celowo zniekształconym nadrukiem twarzy. Własnej lub pożyczonej z facebookowego profilu.

Bardzo to wszystko nowatorskie i wiele mówiące o tym, co nas czeka w modzie (lub o co w niej chodzi w dzisiejszych czasach): i tożsamość narodowa, i gusła i majaki historii, i technologie, i sport, i agender, i  recykling, i social media…

- Czekanie na to, aż świat zachodni zgodzi się, byś doceniał przeszłość swojego kraju, nie jest szczególnie miłe. A to właśnie dzieje się z modą w Bułgarii – tłumaczył projektant w rozmowie z  1Granary.com. I słusznie, że nie czekał, bo ów zachodni świat propozycją Kartcheva się zachwycił i  dziś pracuje on dla Waltera Van Beirendoncka, pokazał się na ostatnim London Fashion Week w On/Off Tomorrow’s Talents, a ubrania z jego dyplomowej kolekcji można już kupić m.in. w nowojorskim Elkelu, obok Vivienne Westwood czy KTZ.

GalaFinalowa_LYFA2017 (9) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (7) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (5) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (4) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (3) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (2) (Kopiowanie)

 

Kartchev5 Kartchev4 Kartchev3 Kartchev2 Kartchev1

Zdjęcia i grafiki: Stefan Kartchev via 1granary.com

Nie zachwyciło się natomiast jury Łódź Young Fashion. Według nieoficjalnych informacji, Kartchev – choć wzbudził podziw u kilku projektantów jurorujących w konkursie, nie spodobał się kadrze nauczycielskiej /AKTUALIZACJA: rzecznik ASP poinformował mnie, że rektor uczelni prof. Jolanta Rudzka Habisiak dała projektantowi najwyższe noty w każdej z kategorii/. Swoje zrobił też skomplikowany system głosowania. Dlatego nagrodę główną – niebotyczne 30 tysięcy euro – zdobyła Chen Zhi z Chin za wysoce estetyczną i wyśmienicie wykonaną, jednak banalną w porównaniu z Kartchevem kolekcję. Ta rozczarowująca i właściwie tchórzliwa decyzja, pokazała kierunek w jakim w Łodzi myśli się o modzie. W moim odczuciu – błędny i od razu obniżający rangę imprezy, która nie kreuje trendów i która boi się przyszłości, względnie jej nie rozumie, a premiuje zachowawczość i powtarzalność.

GalaFinalowa_LYFA2017 (278) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (272) (Kopiowanie)

Zaskoczony wyborem jury wydawał się sam prowadzący imprezę Oliwier Janiak, który po ogłoszeniu zwyciężczyni jął objaśniać publiczności, że projektantka zasłużyła na nagrodę dzięki zastosowaniu rozmaitych technik przy pracy z wełną, demonstrując je na żywym przykładzie…

GalaFinalowa_LYFA2017 (254) (Kopiowanie)

 

Jak na tym tle wypadli Polacy, którzy stanowili połowę finałowej szesnastki? Bardzo dobrze. I to nie tylko dlatego, że niektóre zagraniczne kolekcje były po prostu słabe, by wspomnieć archaiczną propozycję z Łotwy czy pretensjonalne do bólu dzieło przywiezione z Włoch.

GalaFinalowa_LYFA2017 (101) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (83) (Kopiowanie)

Sandra Stachura to moja faworytka z gali dyplomowej krakowskiej SAPU (więcej o niej TU). Zdolna dziewczyna, potrzebuje tylko zaplecza technologicznego, by realizować swoje wizje. Na kolekcję Kas Kryst, pozbawioną wyrazistych i dynamicznych sesji autorstwa Daniela Jaroszka (KLIK) nadal patrzyło się przyjemnie, choć na tle konkurencji jawiła się wyjątkowo użytkowa. Karolina Mikołajczyk z warszawskiej ASP z koncepcyjną, eksperymentalną kolekcją, którą dwa dni wcześniej wygrała Złotą Nitkę, intrygowała wyobraźnią (KLIK), Uta Sienkiewicz – malarskością swoich wojowników, zaś Jan Chodorowicz (dyplom na Shenkar w Tel Avivie) tematem relacji polsko- żydowskich i inspiracjami strojami Bliskiego Wschodu (KLIK).

GalaFinalowa_LYFA2017 (180) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (169) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (206) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (32) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (56) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (66) (Kopiowanie)GalaFinalowa_LYFA2017 (159) (Kopiowanie)

A jak sama impreza? Organizacyjnie – znakomita. To pierwsza edycja tego międzynarodowego konkursu i prawie bez wpadek, za co wyrazy uznania. Treść nie zawsze nadążała jednak za atrakcyjną formą. Zaproszenie Orkiestry Smyczkowej z Akademii Muzycznej było sympatycznym gestem, ale czemu grała ona fragmenty „Czterech Pór Roku”? Co Vivaldi ma wspólnego z modą? Owszem, jego matka była córką krawca, a ojciec – fryzjerem, jeśli wierzyć Wikipedii, ale to nadal trochę mało, by rezygnować z nowoczesnego, ambitniejszego i bardziej przystającego do w znacznej mierze awangardowych pokazów repertuaru na rzecz – przepraszam fanów kompozytora – ogranej ramoty  rodem z serii płyt „Muzyka Mistrzów”, jakie kiedyś można było kupić w kiosku (KLIK).

Nie wydaje mi się też najlepszym pomysłem, by pani Prezydent Łodzi zasiadała w jury i miała wpływ na wybór zwycięzcy. Jasne, Łódź z jej gładkimi trotuarami i walką z szyldozą pięknieje w oczach, co może sugerować, że i sama pani Prezydent ma wyczucie estetyczne. Ale żeby od razu stawiać ją na równi z fachowcami pokroju Tomasza Ossolińskiego, MMC czy Dawida Tomaszewskiego? Podlizuchy z was, drodzy organizatorzy.

GalaFinalowa_LYFA2017 (236) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (182) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (133) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (117) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (116) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (95) (Kopiowanie) GalaFinalowa_LYFA2017 (1) (Kopiowanie)

Zdjęcia: Joanna Miklaszewska

Moje codzienne komentarze czytaj na Facebooku (KLIK), a zdjęcia oglądaj na Instagramie (KLIK).

 

2 Komentarze

  1. jfk
    4 listopada 2017

    To chyba jedyna relacja z tej świetnej imprezy jaką udało się do tej pory znaleźć w necie (o lokalnych fanfarach bez merytoryki nie wspominam). Więcej nie znalazłem więc moja wiedza oprze się o tę relację. Podziękować.

    Odpowiedz

Odpowiedz do jfk

Anuluj odpowiedź