Ekologia, transparentność, umiar: wątki Osnowy

Moda | 23 marca 2020 | Brak komentarzy

-Kobiety cenią dziś sobie komfort niepodejmowania codziennych decyzji, w co się ubrać. Wszyscy przecież mierzymy się z brakiem czasu – mówią Paulina Sołtyk i Paulina Wardak, założycielki przyjaznej środowisku marki Osnowa.

Paulina Sołtyk i Paulina Wardak

Firmę założyły zaledwie pół roku temu; na co dzień Paulina Wardak pracuje jako marketing manager w branży fmcg, a Paulina Sołtyk zajmuje się zarządzaniem projektami. Skąd zatem pomysł na markę odzieżową? – Mój tata prowadził szwalnię; pójście w biznes odzieżowy – dysponując zapleczem i doświadczeniem starszego pokolenia – było więc poniekąd naturalnym wyborem – mówi Paulina Sołtyk. 

Bezpośredni impuls zaś, jak często w biznesie to bywa, dały po prostu własne potrzeby. 

-Kupowanie w sieciówkach zaczęło nas frustrować. Ubrania nie spełniały oczekiwań nie tylko ze względu na kiepską jakość, ale i sam proces produkcji. Wpadłyśmy w poczucie winy, że wspieramy produkcję w Bangladeszu czy innych krajach trzeciego świata, gdzie ludzie nie są uczciwie wynagradzani i pracują w niegodnych warunkach – mówią założycielki Osnowy.

Refleksja przyszła z chwilą, gdy zainteresowały się tematem masowej produkcji. 

-Co się naoglądałyśmy, to nasze! Tak jak po obejrzeniu dokumentu o przemyśle mięsnym niektórzy błyskawicznie stają się wegetarianami, tak nam kulisy fast fashion całkowicie zmieniły poglądy na modę – przyznaje Paulina Wardak.

Z drugiej strony, jak przyznają, były sceptyczne wobec rodzimych marek, także tych niezależnych. Rynek, ich zdaniem, jest dziś przepełniony małymi polskimi firmami nie wnoszącymi żadnych wartości, tworzącymi tylko kolejne modele sukienek czy bluzek.

I tak narodziła się przyjazna środowisku i korzystająca z pionierskich proekologicznych tkanin i rozwiązań Osnowa.

-Skoro infrastrukturę i know-how miałyście zapewnioną, to z resztą poszło już jak z płatka?- pytam.

-Ani trochę. Szukanie odpowiednich materiałów i dostawców, którzy zechcą współpracować z małym odbiorcą, okazało się drogą przez mękę – wspomina Sołtyk.

-Robili wielkie oczy, mówili: „ewentualnie możemy wam sprzedać organiczną bawełnę, nic poza tym”. Wyzwaniem było znaleźć cupro czy tencel, choć przecież istnieją od lat. Dlatego – nie chcąc skończyć z jednym T-shirtem z eko dzianiny w kolekcji –  ruszyłyśmy za granicę – dodaje Wardak.

Pochodzący z recyklingu, a przez to trudny do wytworzenia japoński elastan ROICA znalazły poprzez eko- hub we Włoszech, który redukcję zużycia surowców ma wpisaną w statut. Wełnę z certyfikatem ICEA – od współpracujących z tą organizacją producentów; z owiec z kontrolowanych farm w Argentynie.

-Nie używa się tam pestycydów, zwierzęta jedzą naturalne pasze, żyją na wolności, są w odpowiednich cyklach strzyżone, a przez to nie umierają z zimna, jak zdarza się to w przypadku nieodpowiedzialnych, chciwych hodowców, którzy literalnie obdzierają je z wełny – wyjaśnia Paulina Sołtyk.

W kolekcji Osnowy znajdziemy też Newlife™ czyli poliester, który powstaje w 100% z plastikowych butelek wyławianych z oceanów oraz bio-jedwab z certyfikatem GOTS, obejmującym wszystkie etapy produkcji: od powstania nici przez farbowanie naturalnymi barwnikami po wykończenie materiału. 

– Jego cykl produkcji jest trzykrotnie wydłużony, bo trzeba poczekać aż jedwabniki opuszczą kokon. Przez to mniej pozyskuje się tego surowca i – w konsekwencji – należy on do najdroższych materiałów – opowiadają założycielki marki.

Ceny ubrań Osnowy – wysyłanych w opakowaniach wielokrotnego użytku, stworzonych przez skandynawski start-up RePack – siłą rzeczy nie należą więc do najniższych. Jak przyznają jednak jej założycielki, zależy im na uczestniczeniu w całym cyklu produkcji: od powstania produktów po chwilę, z którą trafią one do recyklingu. Po drodze zaś – przy drugim obiegu. – Marzy nam się, by rzeczy te do nas wracały; byśmy je przerabiały czy naprawiały i ponownie sprzedawały, oczywiście po odpowiednio niższych cenach. To szansa dla tych klientek, które nie mogą pozwolić sobie na kupno sukienki za czterysta złotych – twierdzi Paulina Wardak. 

Osnowa to proste, klasyczne modele: kapsułowa, komplementarna kolekcja, w której wszystko można ze sobą udanie łączyć. Ambicją jej właścicielek jest nie tyle sprzedaż poszczególnych ubrań, ile stworzenie klientowi garderoby. W ich przypadku to 14 odpowiednio dobranych elementów.

-Kobiety podążają za trendami, a brakuje im bazy. Owszem, czasem fajnie jest założyć coś szalonego, ale gdy w szafie nie ma klasyków, to trudno z samych ekstrawagancji stworzyć sensowny zestaw. Zwłaszcza, że trzeba mieć umiejętność łączenia ze sobą trudnych rzeczy oraz okazję i odwagę, by je nosić – mówi Paulina Wardak. – Dlatego chcemy ułatwić im życie. Teraz, gdy wysyłamy zamówienia, dorzucamy kartę z lookami, podpowiadającą wiele konkretnych stylizacji powstałych z elementów na tyle uniwersalnych, że bez problemu można je znaleźć we własnej szafie – dodaje.

Odbiór? -Fenomenalny! Początkowo bałyśmy się, że przeszarżowałyśmy, tymczasem klientkom spodobała się zarówno kapsułowość, jak i transparentność. Cieszy je, że zawsze piszemy na metce, kto uszył im daną rzecz: pani Basia czy pani Lidia, dla przykładu. No i cenią sobie komfort niepodejmowania codziennych decyzji, w co się ubrać. Dziś każdy mierzy się z brakiem czasu – mówią projektantki.

Do linii kobiecej wkrótce dołączy linia ubrań dla mężczyzn, co w Polsce – patrząc na skierowaną do nich skromną ofertę niezależnych marek – wydaje się pomysłem dość odważnym.

Mężczyźni kupują rzadziej i ale często po kilka rzeczy, w różnych kolorach, w kilku wersjach. Nie lubią zastanawiać się nad ubraniami, My gwarantujemy, że będą mieli rano co założyć – zapewniają pomysłodawczynie Osnowy.

Wideo promocyjne zobaczysz TU.

Kolekcję, szczegółowy opis ekologicznych materiałów i więcej informacji o marce znajdziesz na www.osnowa.co 

Fotograf: Anna Nowakowska
Produkcja: Rafał Kruszka

Modelki: Weronika & Manuela 
Światło: Krzysztof Durmaj
Hair & Make up: Anna Karbowiak- Szałańska

Partnerem wpisu jest Osnowa

Moje codzienne komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądaj na Instagramie <KLIK>.

Dodaj komentarz