Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt, drodzy czytelnicy!

Pomyślności, dobrych ludzi wokół i sensu w życiu. No i, oczywiście, wspaniałych prezentów pod choinką. Choć większość z was wszystkiego ma za dużo.

Umysł dolnej fermentacji

Umysł dolnej fermentacji

Sami sobie podpalacie tęczę. I nawet stu Michalczewskich wam nie pomoże jej ugasić.

Eurydyka z C&A

Eurydyka z C&A

Biedne te szafiarki. Nie mają coś ostatnio dobrej prasy. No dobra, od dawna jej nie mają, ale teraz jest już – mówiąc ich językiem – „totalna masakra”.

Słodyczka podniosła kieckę i demonstrowała złe maniery

Hasło modnej jakiś czas temu kampanii „Nie czytasz? Nie idę z tobą do łóżka” mogło – przyznajmy to szczerze – sugerować, że miłośników literatury trapi promiskuityzm. Czyli puszczalstwo. A biblioteki, czytelnie i księgarnie to rodzaj klubów dla swingersów.

Nie ogarniam

Nie ogarniam

Ostatnio spytano mnie publicznie, czy w moim zawodzie muszę korzystać z komputera i czy mi to odpowiada. Powiedziałem, że najbardziej to chciałbym pisać na oryginalnej maszynie Ernesta Hemingwaya. Tyle, że głównie pracuję w nocy i stukające klawisze nie dałyby spać kotu sąsiadów. Dlatego wybrałem cichy komputer. Wypowiedź przyjęto ze zrozumieniem i powagą.