Lajfstajl, lajfstajl!

Lajfstajl, lajfstajl!

- Jedzą ze śmietnika i … dobrze się bawią – czytam nagłówek w pewnej gazecie. A pod spodem artykuł o freeganach. Taki na luzie, wesoły. Bohaterowie, jak opisuje dziennikarz, śmieją się i żartują. – Czasem taki wyzbierany ze śmietnika obiad nie różni się od dań z najdroższej restauracji w mieście – śmieje się Mateusz, student. – Zresztą takie grzebanie w śmieciach jest dość interesujące – dalej śmieje się Mateusz. No to się pośmiał.