Jest to Gucci
Gdy po wyjściu z więzienia Patrizia Gucci objawiła się na zakupach w Mediolanie w gwiazdorskich okularach i z papugą na ramieniu, zachwyceni dziennikarze rzucili się po wywiad. – Czemu wynajęłaś zabójcę, zamiast sama zastrzelić męża? – krzyknął jeden z nich. „Mam kiepski wzrok, mogłabym chybić” – odkrzyknęła ku ekstazie żurnalistów, lubujących się w takich anegdotach. „House of Gucci” można już oglądać na HBO Max.
Za dwa rubiny diament!
– To było chyba w 1979 – John drżącą ręką poprawia sfatygowaną bejsbolówkę, a oczy błyszczą mu jak ćwierćdolarówki. Albo jak świecznik na fortepianie obok. Jesteśmy w Museum of Liberace, oprowadzani przez emerytowane wolontariuszki. W okularach pulsujących kolorowymi diodami wpisują się w krajobraz. To w końcu Las Vegas.
