„Zastrzegam, że mogę nie zapłacić”. PR i marketing mody po polsku.

„Zastrzegam, że mogę nie zapłacić”. PR i marketing mody po polsku.

„Hej, tu Kacha, dostałam do Ciebie namiar od Zyty Pyzy. Powiedziała mi, że będziesz najlepszym miejscem, by u ciebie zrobić premierę mojej kolekcji. Daj znać, kiedy ją opublikujesz”, napisała do mnie projektantka. Taka przebojowa!

Ale po pierwsze: who the f**k is Zyta Pyza?

Jaka nazwa, taki serial. Recenzja „I tak po prostu”, kontynuacji „Seksu w wielkim mieście”.

Jaka nazwa, taki serial. Recenzja „I tak po prostu”, kontynuacji „Seksu w wielkim mieście”.

Dialogi zbliżają się tu do polsatowskiego moralitetu „Trudne sprawy”. A jak z modą?

„Skoro mogę nosić szpilki, to mogę wszystko”. Rozmowa z Markiem Bryanem, inżynierem, trenerem piłkarskim i modelem na obcasach.

„Skoro mogę nosić szpilki, to mogę wszystko”. Rozmowa z Markiem Bryanem, inżynierem, trenerem piłkarskim i modelem na obcasach.

Moda, Proponowane, Wywiady | 9 grudnia 2021 | Brak komentarzy

Inżynier, w wolnych chwilach trener amatorskiego futbolu. Amerykanin, ale od ponad dekady żyje w Niemczech. 62-letni mąż, ojciec trójki dzieci, dziadek czwórki wnucząt. I wschodząca twarz, czy raczej nogi modelingu. Szpilki pierwszy raz założył 40 lat temu, od pięciu nosi je na codzień. O tym, co mu dają, tak emocjonalnie, jak finansowo, o tolerancji, wygodzie i pogaduszkach z Rihanną rozmawiam z Markiem Bryanem.

VICHER x Agnieszka Woźniak-Starak. Premierowo na moim blogu: wspólna kolekcja „Zocha”!

VICHER x Agnieszka Woźniak-Starak. Premierowo na moim blogu: wspólna kolekcja „Zocha”!

Wracają z przytupem. Takim, jak w oberku czy kujawiaku, które wdzięcznie portretowała Zofia Stryjeńska w swojej słynnej serii „Tańce polskie”. Stryjeńska wspomniana jest tu nie bez powodu: została patronką ich najnowszej, kapsułowej kolekcji. Także nominalną, bo jej nazwa to „Zocha”.

Ucz się, córeczko, bo skończysz na kasie jak ta pani

Ucz się, córeczko, bo skończysz na kasie jak ta pani

Poczucie władzy i jaśniepaństwo, choćby miało się do wydania 20 złotych na T-shirt, uprawnia klientów do traktowania sprzedawców w najlepszym razie jak parobków. Oto 9 z doprawdy wielu najgorszych rzeczy, jakie robi im konsumencka szlachta.