Woli&Tysio

Moda | 13 marca 2012 | 9 komentarzy

Czego nauczyliśmy się z nowego reality show TVN-u „Woli & Tysio na pokładzie”?

Po pierwsze, że rację miał Oskar Wilde twierdząc, że tylko głupiec nie sądzi po pozorach. Przecież już zwiastuny sugerowały, że zamiast dziarskiej satyry na showbiznes zobaczymy słabe popisy, w których bohaterowie są karykaturą samych siebie, więc nic nie powinno nas dziwić.

Po drugie, że Dawid Woliński i Marcin Tyszka pozbawieni są cechy w ich zawodach wydawałoby się niezbędnej, czyli wyobraźni. Nie móc przewidzieć, że w programie z założenia humorystycznym wypada być zabawnym jest cokolwiek osobliwe.

Po trzecie, że wbrew oczekiwaniom „Woli & Tysio” nie wzbudził żadnych kontrowersji. Bo nie mógł. Jego największą wadą nie jest bowiem ani – nazwijmy to – lakoniczność intelektualna, ani nerwicowa monotematyczność (dupy, Ritz i jeszcze raz dupy), lecz nuda. Blisko pół godziny wdzięczenia się do kamery i nic do zacytowania, ani jednej własnej myśli.

Po czwarte wreszcie, dowiedzieliśmy się, jakie są aspiracje sławnego fotografa i sławnego projektanta. Trafić pod strzechy. Jak najniższe strzechy. Choć wydawałoby się, że swoimi ostatnimi wywiadami i występami w „Top Model” już niżej trafić nie mogli.

9 Komentarze

  1. Paprocki i Brzozowski
    14 marca 2012

    :)))))

    Odpowiedz
  2. DevA
    14 marca 2012

    Panie Michale!

    Kupiłem newsweeka i oczom nie wierze! Do tej pory z niecierpliwością czekałem na kolejny numer żeby móc czytać kolejny Pański felieton przepełniony sarkazmem z nutką cynizmu, który skutecznie zmuszał do refleksji a jednocześnie poprawiał humor na resztę dnia, a tymczasem we wtorek przedzieram się przez folie i … pustka! Pomyślałem sobie, że to jakiś żart nie ma Pana, nie ma Jastruna, wielu innych bardzo dobrych publicystów, od tego tygodnia nie ma dla mnie newsweeka! Szkoda tych zmian, och szkoda. Mam nadzieję, że zarząd N. przejrzy na oczy – jak zobaczą jak dużo ludzi odwróciło się od „naszego” tygodnika, powinni opublikować przeprosiny na pierwszej stronie gazety dla Państwa i dla czytelników za głupi żart.

    Pozdrawiam i życzę szczęścia! :)

    Odpowiedz
  3. sitelola
    15 marca 2012

    Doskonałe ujęcie tematu. Kto to jest Tysio i Woli to ja nawet wiem. Gorzej, że nie kojarzę większości naszych krajowych „sławnych, pięknych i bogatych”…aż wstyd :-P

    Odpowiedz
  4. Marcin
    16 marca 2012

    Witam.
    Pokusiełem się i właczylem ten program licząc na ciekawą rozrywkę, może trochę z ciekawości.
    Wytrzymałem tylko do momentu kiedy Panowie polewali się wodą z węża ogrodowego podczas sprzątania pomieszczeń dla zwierząt.
    Zastanawiam się kto „klepnął” produkcję tego programu.
    Nigdy więcej nie idzcie tą drogą…

    Przy okazji (jeśli można) zapraszam na blog: PewienPan.pl

    Odpowiedz
  5. Ewa
    18 marca 2012

    DevA – pełne poparcie. Mnie także przyciągały do Newsweeka felietony Michała Zaczyńskiego. Wprawdzie czytałam je już zwykle przy półce w kiosku lub empiku, ale kupowałam N, aby sobie moi domownicy przeczytali. Strata dla N.

    Odpowiedz
  6. Ano
    18 marca 2012

    Promowanie próżności i głupoty jest podyktowane procentem widzów o podstawowym wykształceniu, z zamieszkaniem na dalekiej prowincji.
    Ale kiedy w końcu warszawska „palestra” przestanie wpuszczać dwóch chłopskich synów na salony?
    Bo to, że Pani z hiszpańskiego Vogua wmówiono, że Tysio jest polskim arystokratą to jedno, a Woli jest już prawie kuzynem kuzyna Richarda Bransona.
    Na naszym podwórku nikt nie zrobił researchu, jak i skąd,- to jest najdziwniejsze.
    A może niszczenie „tych legend” nie leży w niczyim interesie?

    Odpowiedz
  7. Frenja
    18 marca 2012

    Tak, już sam zwiastun był dalece wymowny, jednak właśnie dlatego, że staram się nie poddawać stereotypowemu sposobowi myślenia, postanowiłam program obejrzeć. Niestety tym razem pozory okazały się być łaskawsze niż samo „wnętrze” programu i nawet nie dotrwałam do obejrzenia całości. Ja też, podobnie jak @Marcin, zastanawiam się, kto uznał ten program za warty nakręcenia.

    Odpowiedz
  8. Mimi
    18 marca 2012

    I właśnie dlatego nie oglądam telewizji. Dziękuję :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz