Maja Sablewska dla Mohito. Relacja z prezentacji

Moda | 18 września 2012 | 5 komentarzy

To dość odważny krok ze strony Mohito zapraszać do współpracy Maję Sablewską. Menedżerka (raczej eksmenedżerka) gwiazd nie miewała ostatnimi czasy dobrego publicity. Wręcz przeciwnie. Sama zresztą do tego się przyznała: „Wiele razy jesteśmy w takich momentach życia, które wydają się nam co najmniej beznadziejne” – napisała w pierwszym zdaniu premierowego wpisu na swoim nowym blogu.

Zaraz jednak dodała: „ A przecież nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i nie ma nas – bez nas…”. Czy miała na myśli współpracę z brandem z rodziny LPP? Możliwe. Po to zresztą ten blog powstał. Niemal wszystkie posty publikowane od lipca poświęcone są jej kolekcji dla Mohito, co czyni blog klasyczną platformą marketingową, nie zaś instytucją misyjną, wspierającą polską modę, o czym Sablewska była zapewniała w swoim wstępniaku – manifeście.

Jeśli śledzić artykuły na temat Sablewskiej, kolaboracja z Mohito to bodaj pierwsza w tym roku przyjemna rzecz w jej życiu zawodowym. Ciekawe, bo na ogół odzieżowe giganty stawiają na współpracę ze „sprawdzonymi” gwiazdami – patrz:  Madonna i Kylie Minogue dla H&M. Wiadomo: ryzyko, iż gwiazda nie przyciągnie klientów może markę kosztować fortunę.

A jednak myślę, że Sablewska (mimo wszystko) nakręci Mohito klientów. Nie dlatego, że jej kolekcja opatrzona jest ładnymi metkami z zapisanym złotymi literami pretensjonalnym mottem „What? Be free”, co dodawać ma modzie filozofii, a ludziom z reguły to się podoba. Ani nie dlatego, że Sablewska ma (a ma) wyczucie smaku i zazwyczaj gustownie się ubiera. Raczej dlatego, że to po prostu niezła kolekcja i miłośniczki marki kupią ją bez względu na to, czy lubią Sablewską, utożsamiają się z wartościami (o ile możemy o nich tu mówić) jakie prezentuje, stylem bycia etc., czy też nie. Rockowa, dynamiczna i bardzo a propos aktualnych trendów (taki Rick Owens dla zachowawczych) kolekcja Sablewska X Mohito jest zarówno komplementarna (i płaszcze, i bluzki, i biżuteria), jak i przyzwoicie wykonana, choć ceny o 20% wyższe nie zdetronizowały akrylu, czy poliestru, użytego momentami niemal kompulsywnie.

I kilka wybranych elementów kolekcji (ich cena pokazuje się przy najechaniu na zdjęcie kursorem):

5 Komentarze

  1. balakier-style.blogspot.com
    19 września 2012

    Panie Michale, ma Pan rację ta kolekcja na pewno będzie miała powodzenie bez względu na to kto przy niej współpracował bo jest po prosu według mnie bardzo udana. A nazwisko Pani Sablewskiej doda jej zapewne „uroku” ale niestety nie będą jej kupować jej największe fanki z bloga – nastoletnie dziewczyny, chociażby ze względu na cenę.

    Odpowiedz
  2. sylwia
    19 września 2012

    Tez myślę, że kolekcja odniesie sukces niezależnie od Maji. Mohito wyrasta na bardzo fajną markę. To kolejna ich udana kolekcja. Ostatnio coraz częściej zaglądam do Mohito i zawsze upoluję tam coś fajnego w rozsądnej cenie.
    A Maja może nie ma dobrego publicity ale jest naprawdę fajną laską i ma bardzo fajny styl :)

    Odpowiedz
  3. Jumpwood
    19 września 2012

    Mnie się podoba. Na pewno zajrzę do Mohito, w innym wypadku bym nie zajrzała.

    Odpowiedz
  4. peter
    20 września 2012

    szkoda że jak się kliknie na ubranie to nie można przejść od razu do sklepu.Nowe widzę nowe… na blogu… tekst też jakby odstawał od wcześniejszych….. czyżby szykowała się po woli zmiana formatu? ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz