Maciej Zień – „Rentgen”. Relacja z pokazu

Moda | 15 maja 2013 | 3 komentarzy

Zień

Do trzech razy sztuka. Dwa poprzednie pokazy Macieja Zienia nie spełniły obietnic, złożonych przez ich nazwy. W „Kaleidoscope” brakowało typowych dla tego urządzenia multiplikacji, czy geometrycznych, intrygujących form. „Hurricane” z kolei o tyle wywołał huragan, o ile wywołać go mogą proste spódnice zestawiane z T-shirtami z żukiem, nowym znakiem rozpoznawczym projektanta.

„+Rengen+”, jak powiedział Zień w jednym z wywiadów, to próba prześwietlenia swojej dotychczasowej twórczości. A więc ukazania szkieletu marki Maciej Zień. I rzeczywiście. Zień po jednostronnym, nieodwzajemnionym  flircie z modą kwalifikowaną jako casual, czy streetwear, wrócił do tego, z czego jest znany. I za co kochają go klientki. A więc moda na wyjścia i okazje, „bardzo kobieca”.

Były krótkie sukienki z gorsetami i efektowne suknie na czerwony dywan. Pompatyczne propozycje ślubne i prosta moda koktajlowa. Poza tym trochę mocnej czerwieni, baskinki, skórzana kurtka i motyw szkieletu, jako dekoracyjna aplikacja; w wersji glamour. Oraz sporo tricków optycznie wyszczuplających sylwetkę; od dekoltu V po użycie elementów czerni i grę cięciami i kolorami. Czyli wszystko, co sprawia, że kobiety chcą mieć sukienkę od Zienia.

I to w zasadzie tyle, co można napisać. Chyba nie ma znaczenia, czy projektant wystrzeli nas kosmos, czy zepchnie w antyk. Czy zafunduje nam wartką próbę nowego odczytania funkcji, kodów i estetyki kobiecego stroju, czy też pokaże ograną, łatwą propozycję koktajlową „pod” klientki. Na jego popularność i prestiż to nie wpłynie. Kobiety i media go kochają. Zień to Zień.

Szkoda jednak, że świetny pomysł ustawienia kontenera symbolizującego rentgenowską maszynę nie został wykorzystany. Aluzje do Alexandra McQueena zatrzymały się tu w pół drogi i choć można było oczekiwać ukazania wnętrza obiektu = chęci zaskoczenia publiczności, plastikowy boks stał do końca nienaruszony. Powrót na utarte ścieżki warto było uatrakcyjnić ciekawszą scenografią.

Maciej Zień Rentgen EN_01082423_0011 EN_01082426_0001

3 Komentarze

  1. gotoseegentelmen
    16 maja 2013

    Zdolny Zień wg. Mnie mógłby zacząć tworzyć coś nie tylko dla kobiet

    Odpowiedz
  2. Kasia
    16 maja 2013

    Znowu to samo. Nie mógł po prostu pokazać tego, co sezon, dwa, trzy, osiem… temu? Ciągle w jego kolekcjach widzimy te same sukienki. Nie rozumiem tego.

    Odpowiedz
  3. Erykah La Rocca
    21 maja 2013

    A ja się kolekcją Zienia zachwycam, choć faktycznie dużo w niej nawiązań do poprzednich!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz