Vistula – jesień/zima 2013/2014. Relacja z pokazu

Moda | 19 września 2013 | 5 komentarzy

Przyjemnie jest patrzeć, gdy polska marka odzieżowa się rozwija. Jeszcze przyjemniej – gdy rozwija się stale w dobrym kierunku.

Brak kompleksów, nonszalancja, szyk – to charakter najnowszej kolekcji i pokazu Vistuli. Vistula na obecny sezon to fantastyczna gra kolorami i materiałami. Brak tu tak częstych w polskiej modzie niezrozumiałych tęsknot za minionymi, rzekomo lepszymi czasami (tak, jakby cały naród w międzywojniu przechadzał się w wytwornych toaletach po promenadzie i takich przebrań teraz od projektantów oczekiwał) i typowych dla polskich projektantów ciągot w stronę przekombinowania (T-shirty z pretensją do konstrukcji skafandra dla płetwonurka, dla przykładu). Zamiast tego jest stylowo, dynamicznie i po prostu au courant.

Dynamiczny Polak otrzymuje zatem od Vistuli kunsztownie skrojone marynarki w dziesiątkach wariantów na różną okazję, porę dnia i stylizację, oceany odcieni koloru niebieskiego z akcentami ostrej pomarańczy, czerwieni, czy bordo, nieco praktycznej szarości (zgodnie z tendencją, cały look jednolicie szary) i kratę. A także ubrania sportowe; w tym debiutujące w Vistuli puchówki.

Kolekcja to prosta, a jednocześnie efektowna. Ale jest w tym precyzja i strategia. Precyzja – by ubrania i dodatki wszystkich trzech linii Vistuli wzajemnie do siebie pasowały. Strategia – by polskiego mężczyznę przyciągnąć do mody, a nie od niej odstraszyć. Wygląda na to, że projektant Vistuli Wojciech Bednarz świadomie rezygnuje z ekstrawagancji, które liberalnych nawet mężczyzn paraliżują; patrz: trendy obecnego sezonu – gobelinowe smokingi Dolce&Gabbany, przenicowania Givenchy’ego, czy apopleksja wzorów u Louisa Vuittona. W zamian oglądamy modela w różowym krawacie i jasnoróżowej koszuli. Do sportowej kurtki na suwak, z kapturem, w kolorze wojskowej zieleni. W takim połączeniu kurtka zyskuje na klasie, odważny kolor krawata i koszuli się neutralizuje i całość wygląda po prostu szykownie. To, oczywiście, także zasługa zręcznej stylizacji, ale też i efekt całej filozofii Vistuli i talentu jej głównego projektanta.

Vistula jesień/zima 2013-2014 SK4_7155 KLM_6150

 

Relacja filmowa z pokazu Vistuli na jesień i zimę 2013/2014 na Zamku Królewskim w Warszawie TUTAJ

O poprzedniej kolekcji Vistuli przeczytasz TU.

5 Komentarze

  1. Tomasz
    19 września 2013

    Moda męska jest na tyle neutralna, że i tak nie ma się do czego doczepić. Ten styl musi się sprawdzić, więc nie ma się co dziwić, że marka odnosi sukcesy a jak chciałbym zauważyć to jedna z pierwszych polskich firm, które znalazły się na giełdzie obok Wólczanki i Próchnika. Stare dzieje z początku II RP. :)

    Odpowiedz
  2. Antonina
    20 września 2013

    Prosto, fajnie i bez kombinowania. To lubie u facetów.!

    Odpowiedz
  3. Vistula | TheChoices - Fashion Blog
    20 września 2013

    […] do samego pokazu, odsyłam do recenzji Michała Zaczyńskiego tu , ja nie czuję się na siłach komentować modę […]

    Odpowiedz
  4. anna maj
    26 września 2013

    bard mi się podoba ta kolekcja, chociaż przyznam, że dwa różne odcienie różowego (chyba, że na żywo wygląda to inaczej) to trochę za dużo jak na moje minimalistyczne nerwy wzrokowe

    Odpowiedz
  5. Marek
    26 października 2013

    Niestety Vistula stałe rozwija się w złym kierunku i zawodzi. Coraz bliżej jej do Zary. Marynarki są za krótkie, a spodnie za płytkie. Całość wygląda fatalnie – przykrótkie nogi, odkryte pośladki i wiele innych beznadziejnych wynalazków rodem od zachodnich producentów, które znikną równie szybko, jak się pojawiły. Ich garnitury wyglądają niczym pożyczone od młodszego brata. Zgroza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz