Majdan Fashion Week

Moda | 21 lutego 2014 | 7 komentarzy

Korespondentka wojenna „Glamour” dokonała właśnie przeglądu trendów panujących na kijowskim Majdanie. Wyszło, że trochę jest jak w bajce, a trochę jak na fashion weeku.

Choć tytuł artykułu „Rewolucja nie ubiera się u Prady” wskazywałby, że jednak wielkiej mody u ginących na placu ukraińskiej stolicy się nie uświadczy. Są za to sieciówki. „Termiczna bielizna Uniqlo, którą niedawno kupiłam, okazała się wprost idealna na Majdan” – pisze autorka relacji.

 

majdan glamour

 

Dziennikarka jest Ukrainką. Osobą młodą. Walnęła głupstwo. W kontekście regularnej rzezi, jaka na Ukrainie odbywa się od kilku dni, jest to głupstwo piramidalne. Miała jednak dobre intencje przybliżenia niezbyt rozgarniętym czytelnikom pisma kijowskich realiów. Na pewno nie chciała też, by tragedia jej narodu, została tak strywializowana.

Sęk w tym, że to nie ten czas, nie to miejsce i nie ten język. A o tym już powinna wiedzieć sama redakcja. Wojna to nie jest kolejna lajfstajlowa zajawka, a walczący z dyktaturą to nie trendsetterzy. Na co uwagę zwrócili sami czytelnicy – jak się okazało –  w miarę jednak rozgarnięci. „Drogi Glamour, co w tym sezonie pasuje do 7.62mm dziury w potylicy? Czy urwana przez wielkokalibrowy pocisk stopa to dobra okazja do zmiany bucików? Czy możecie polecić jakieś ładne dodatki do spalonej koktajlem Mołotowa twarzy?” – napisał jeden z nich.

Redakcja broni się, ze gazeta poszła do druku przed eskalacją przemocy. Tymczasem w pierwszych zdaniach tekstu czytamy o „zapachu rewolucji pochodzącym ze spalonych opon, tworzących zasłonę dymną dla policji, żeby nie wiedziała gdzie strzelać”. Dla wydawcy Glamour, jak widać, strzelanie to jeszcze nic niepokojącego. W każdym razie nic, co przemawiałoby za tym, by artykułu z refleksjami w rodzaju „nigdy wcześniej nie widziałam tak dobrze ubranych rewolucjonistów” jednak nie publikować.

7 Komentarze

  1. Zuzanna
    21 lutego 2014

    Gdyby tylko ktoś trochę pomyślał przyjmując ten tekst, gdyby zmienić kierunek w jakim jest on napisany i skupić się na tej części kiedy ta młoda dziewczyna pisze jak wiele osób również ze świata mody czynie uczestniczy w rewolucji na Majdanie, gdyby wyciąć te żenujące teksty o bieliźnie i ubiorze rewolucjonistów i zdjęcia w lustrze ‚modowej dziennikarki’, Glamour mogłoby się choć trochę wybronić z tego artykułu. Ale niestety nie zrobią tego. Napisać, że to niefortunny tekst, to nie napisać nic.

    Odpowiedz
  2. Krystyna
    21 lutego 2014

    Panie Michale ma Pan rację, że poruszył ten temat. Nie przypuszczałam, że można coś takiego zamieścić. Nic nie tłumaczy redakcji tego pisma. To wstyd i żenada. Serdecznie pozdrawiam.

    Odpowiedz
  3. Nana
    21 lutego 2014

    Moim zdaniem większość tekstu jest bardzo dobra. Opowiada o przeżyciach młodej dziennikarki modowej i ludzi związanych ze światem mody podczas rewolucji. Widać w tym wszystkim poczucie wspólnoty z krajem.
    Ale kilka rzeczy wzajemnie się tam wyklucza. Autorka najpierw pisze o tej nieszczęsnej bieliźnie i o rozterkach w co ma się ubrać, co jest po prostu głupie i puste, a później ma etyczne dylematy, czy aby na pewno wrzucenie zdjęcia na Facebooka niedotyczącego Majdanu jest na miejscu.
    Gdyby wyciąć 1/3 tekstu byłoby naprawdę w porządku.
    Moim zdaniem, jeśli mamy kogoś obarczać winą to redaktor naczelną, bo to ona sprawuje pieczę nad pismem i jest odpowiedzialna za swoich dziennikarzy, nawet tych z najbardziej głupimi przemyśleniami.

    Odpowiedz
  4. Zbyszek
    22 lutego 2014

    Co za kretynka. Zrób z nią wywiad !

    Odpowiedz
  5. Amodna
    23 lutego 2014

    Coś takiego w ogóle nie powinno mieć miejsca. Groteska łączenia mody z narodową, krwawą rewolucją jest tak paradoksalna, że nawet nie wiem, jak to skomentować. Tutaj to, czy ten tekst jest ciekawy, dobry, czy jakikolwiek, nie ma kompletnego znaczenia. Czuję zażenowanie, że właśnie komentuję tak absurdalną sytuację. Redakcja oświadcza, że „w przyszłości z większą starannością będzie dobierać teksty nawiązujące do bieżących wydarzeń”. Dziwi mnie, że dotąd dobieranie tekstów do gazety o tak prostym, masowym poziomie było tak bardzo nietrafione.

    Odpowiedz
  6. cammelie
    26 lutego 2014

    Dno. Świat kretynieje w tempie zastraszającym. I o ile ta młoda dziewczyna mogła (?!) popełnić błąd, według mnie i tak dyskwalifikujący ją na amen i na future forever, to osoba zatwierdzająca tekst do druku czyli decyzyjna czyli przełożona czyli naczelna … brak słów. Są dwie opcje – albo jest równie bezmyślna, płytka i ograniczona albo cynicznie wykorzystała dziewczę j/w. Obie opcje są złe. Pierwsza bardziej prawdopodobna.

    Odpowiedz
  7. FAV | Niedzielny Przegląd Linków #8 | Viandraw
    30 grudnia 2014

    […] Michał Zaczyński o Majdan Fashion Week, artykule w Glamour, który nie powinnien zostać […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz