Nie ogarniam

Ostatnio spytano mnie publicznie, czy w moim zawodzie muszę korzystać z komputera i czy mi to odpowiada. Powiedziałem, że najbardziej to chciałbym pisać na oryginalnej maszynie Ernesta Hemingwaya. Tyle, że głównie pracuję w nocy i stukające klawisze nie dałyby spać kotu sąsiadów. Dlatego wybrałem cichy komputer. Wypowiedź przyjęto ze zrozumieniem i powagą.

Mark Bryan

 

Zaprzyjaźniony ze mną Stefek W. pochował onegdaj we wschodnich Bieszczadach psa Saddama. Obelisk z imieniem psa był jedną z atrakcji miniparku rozrywki, jaki Stefek założył z nudów dla nielicznie odwiedzających te strony turystów.

– Proszę pana, a co to za Saddam? – pytały go matki małych dzieci.

- Hussein – odpowiadał Stefek.

- Eee, żartuje pan…

- Nie, poważnie.

- Poważnie?

I tak konwersacja sobie trwała.

 

Znajomy berlińczyk o ekscentrycznej osobowości (mieszkał po strychach, kilka lat studiował prawidłowe oddychanie i tym podobne) na swoich urodzinach ustawił stół, szczelnie przykryty folią aluminiową. Gościom kazał wkładać pod nią głowę. Odpalał wtedy sto zamontowanych pod folią żarówek, radośnie inicjując własnego projektu solarium. Oślepieni goście wybiegali z krzykiem, rozbijając nos o pierwszą napotkaną framugę.

 

- To ty też?! – spytała moją znajomą zdumiona koleżanka, widząc, jak wyjmuje z torby książkę.

- Jasne. A co, też lubisz czytać? – odpowiedziała (i spytała) znajoma.

- Nie, no ja nie. Ale moja kuzynka czasem coś czyta.

 

W ubiegłym tygodniu, na imprezie prywatnej, w inteligenckim rzekomo towarzystwie, w ciągu kwadransa naliczyłem:

23 razy sformułowanie „nie ogarniam”

21 razy „ogarniam”

20 razy „mega”

18 razy „że szok”

13 razy „total”

13 razy „na maksa”

11 razy „zajebiście”

10 razy „generalnie”

9 razy „masakra”, z czego 8 razy „generalnie masakra”

Dalej nie liczyłem, bo wyszedłem.

 

Mądrych znajomych i nieznajomych w te święta Państwu życzę. Wesołych!

 

Reprodukcja: Mark Bryan

 

 

 

1 Komentarz

  1. Bastian
    30 grudnia 2014

    Więcej takich felietonów! :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz