Absolwentki – nowa kolekcja Est by Es. Premiera sesji i rozmowa z projektantką.
Kampanie Est by Es. mają swoją markę. Często nagradzane i publikowane, uwodzą prostotą, a jednocześnie intrygującą narracją. Po eterycznych pięknościach nad rzeką czy szwaczkach niczym z płócien niderlandzkich mistrzów, tym razem projektantka Gosia Sobiczewska przenosi nas w świat pięknych osiemnastoletnich. Premierowo na moim blogu!
„Absolwentki”, bo tak Gosia nazwała kolekcję, „może z głową jeszcze trochę nastolatki, pamięcią domu rodzinnego, ale już z niecierpliwym czekaniem na bardzo dorosłe jutro”, magnetyzują swoją młodzieńczością. Jest jednak w tych zdjęciach napięcie – rodzaj nieskrywanego oczekiwania na to, co przyniesie najbliższa przyszłość. Widać, że wygłupy i żarty, którym dziewczyny się oddają, są rodzajem pożegnania z beztroską.
Skąd pomysł na taką opowieść? – Przejście z dziewczyny w kobietę to rodzaj lejtmotywu sesji moich kolekcji – przyznaje Gosia. – Może nawet nie widać, że projektując tę najnowszą, myślałam o mojej mamie, o jej przeszłości, o tym czy bała się wchodzić w dorosłość. Tymczasem sama już błyszcząca spódnica z wiskozy ze srebrną nitką powstała w wyniku inspiracji jej stylem. Obserwuję też, jak dojrzałe kobiety się ubierają. Chcą być dziewczynami, ale jednocześnie zależy im, by nie było tego widać, by nikt nie posądził je o przerysowanie, sztuczność – mówi projektantka.
Absolwentki to 23 sylwetki stworzone z bawełny satynowej, wełny, wzorzystej dzianiny reliefowej i elastycznego, mięsistego, perforowanego poliamidu i poliestru. Na autorskim, ręcznie wykonanym nadruku, przeniesionym na bawełnę techniką cyfrową, graficzne linie, nici, włókna, przenikają się z akwarelowym tłem.
Sesję zrealizowano w foyer wydziału farmacji Uniwersytetu Medycznego w Warszawie. – Zabawne, że prawdziwą ozdobą tego finałowego zdjęcia, na śniegu, jest mozaika odkryta przez nas przy… parkingu. Abstrakcyjne miejsce – jednocześnie dostępne dla każdego, a zupełnie niereprezentacyjne, na które zapewne żaden przechodzień nie zwraca uwagi – (od)zyskuje w nowym kontekście należny mu splendor. I pomyśleć, że to okolice magazynów szpitala, dwa przystanki ode mnie! – komentuje Gosia Sobiczewska.
Nie mogłem nie spytać Gosi, jak sama wspomina swój bal maturalny. – Uparłam się, by pójść w białej sukience. Szyłam ją jeszcze godzinę przed wyjściem, ozdabiałam z przodu koralikami, wycinałam modne dziurki na rękawach… Dorobiłam też sobie czarną, aksamitną torebkę. Byłam z siebie dumna i, oczywiście, byłam jedyną, która tak się ubrała. Ale miałam potrzebę wyróżnienia się, choć nie chciałam też swoim strojem „sprzeniewierzyć się” obowiązującym zasadom. I takie również, można powiedzieć, są moje kolekcje – mówi Gosia.
Kolekcja została w całości wykonana w Polsce z tkanin i dzianin głównie wyprodukowanych w Polsce.
Zdjęcia: Zuza Krajewska | www.laf-am.com
Stylizacja: Robert Kiełb | www.laf-am.com
Makijaż: Sylwia Rakowska | Van Dorsen Talents
Fryzury: Gor Duryan | D’Vision Art
Asystent fotografa: Borys Synak
Modelki: Karolina Słysz | D’Vision, Maria Łobacz | Model Plus
Scenografia: Maria Strulak | Dress the space
Produkcja: Robert Kiełb, Adrian Siekierski














4 Komentarze
Billi2311
26 sierpnia 2016Cudownie wyglądają, takie zdjęcia to na prawdę rzadkość ;(()
https://mamatu.pl/odziez-dla-taty-22
wczerni
26 sierpnia 2016Cóż. Muszę powiedzieć, że sama kolekcja średnio przypadła mi do gustu, za to tło i modelki świetne. Piegowate, rude, świetny pomysł.
Kasia
9 września 2016Piękna kreacja 🙂
Jarek z rzymskiezakupy.pl
16 września 2016Super artykuł, dobre zdjęcia, ciekawa stylizacja.
Pozdrawiam
Jarek