O sobie samych. Cracow Fashion Awards 2019 – najciekawsze kolekcje dyplomowe SAPU.
To były bardzo udane dyplomy. A nie musiały być, zważywszy na ryzykowne inspiracje autorów wybranych przeze mnie kolekcji. W skrócie: o sobie samych. Cztery na pięć to bowiem człowiek, jego psychika i tożsamość.
Mocno filozoficznie. Zawzięte wgłębianie się w samego siebie szczęśliwie nie odrealniło autorów najlepszych dyplomów krakowskiej szkoły. Widać, który mamy rok i na jakim etapie jesteśmy; tak cywilizacji, jak i mody, co w przypadku innych szkół projektowania wcale nie jest takie oczywiste.
W Krakowie zobaczyłem mniej więcej wszystko, co dziś (i jutro) ważne: reinterpretację kodu ubioru i elegancji, streetwear i outdoor, nowoczesne technologie, zacieranie się podziału na płeć, recykling, wygodę jako kryterium podstawowe, tęsknotę za rękodziełem i ową, nazwijmy to dramaturgię (niektórzy powiedzą: efekt wow, ale nie traktujmy ich poważnie) stroju, która czyni modę po prostu interesującą.
Skoro jednak w tytule jest „o sobie samych”, niech projektanci wypowiedzą się sami:
Nina Sakowska
„Kolekcją „Śmieci” protestuję przeciw fast fashion, ludzkiej obojętności na skutki tego zjawiska i społecznej nieświadomości jego skali. Poprzez swoje projekty chciałabym wpłynąć na konsumentów i pokazać, że przyszłość to szeroko rozumiany recykling. Nadając nowe życie śmieciom, przedłużam – choćby w minimalny sposób – życie naszej planety”.
Nina wykorzystała stare koce, kołdry, zasłony, ścinki, rzeczy znalezione w second handach oraz sortowniach odzieży. Do wykonania biżuterii oraz masek użyła odpadków PLA i ABS, wytworzonych w trakcie produkcji na drukarkach 3D.
„Kolekcja inspirowana jest sztuką uliczną, twórczością japońskiego rysownika Hirohiko Arakiego [KLIK] oraz strojami ludności Tybetu. Wykorzystałam także – w formie haftów – cytaty z poezji Arthura Rimbauda”.
Moją uwagę przykuły też kukiełki, zdobiące niczym trójwymiarowy nadruk, najlepszy projekt tej kolekcji, kobaltowy płaszcz. Skąd pomysł?
„Szyłam takie razem z babcią, gdy byłam mała. Przypomniałam sobie o tym w trakcie dyplomu i doszyłam ich więcej. Pochodzę z Podkarpacia, gdzie dawno temu robiło się motanki, czyli słowiańskie laleczki o magicznych mocach. Interesuje się od dawna mitologią słowiańską, dlatego też chciałam to w minimalny choćby sposób przemycić w mojej kolekcji”.
Autorzy sesji:
zdjęcia: Maciej Świstek
stylizacja: Zuzanna Włodarz
model: Daria Zwolińska, Michał Nowak, Mateusz Kufel
makijaż: Izabela Andrychewicz
Kordian Mędrala
Kolekcja SLV nadaje wizerunkowi antycznego wojownika nowoczesne formy, ukazując jednocześnie dwie strony męskiej osobowości: twardziela i wrażliwca. Oparta na dekonstrukcji stroju gladiatora i współczesnej kurtki dżinsowej, intryguje autorskimi akcesoriami.
„Stylizacja kolekcji potęguje kult męskiego ciała. Wariacja na temat gladiatora pojawia się również w autorskim obuwiu i materiale z blachy miedzianej. W kolekcji użyłem naturalną bawełnę, wiskozę oraz wełnę. Dopełnieniem jest autorski materiał ze szlachetnej blachy miedzianej”.
Autorzy sesji:
Zdjęcia: Grzegorz Mikrut
Model: Gabriel Stęslowski
Asystentka: Aneta Wieczorek
Anna Nowak – Curyło (zwycięska kolekcja Rady Mody i Rady Mediów)
„Moje Identity (tożsamość) pyta o istotę funkcjonowania w płaszczyźnie relacji z drugim człowiekiem. On tu jest hasłem wyjściowym”.

„Założeniem była warstwowość i możliwość łączenia ze sobą elementów i dodatków. Kolejno skupiłam się na doborze odpowiednich materiałów (elanobawełna, bawełna, wełna kaszmirowa, ekoskóra, pikówka, ocieplina, różnego rodzaju usztywnienia), które umożliwiały montowanie elementów dopełniających projekt, tj. wszelkich zamków, łączek, przelotek, taśm, napów, nitów, karabińczyków. Niemal straciłam dla nich głowę, ale moim ulubionym etapem pracy nad kolekcją i tak pozostały hafty. Dzięki nim mogłam poodkreślić temat kolekcji – ID”.
Autorzy sesji:
Zdjęcia: IGOTMYLOCSON
Model: Igor Kwiatkowski
Włosy: Curyło Project Salon Academy
Ostatnia, podsumowująca kolekcję sylwetka została dopełniona plecakiem z hologramem, wyświetlającym grafiki DNA, linie papilarne, źrenice i logo marki.
Oliwia Jankowska
„It Mind, czyli Inside the Mind (wewnątrz umysłu) jest próbą pokazania złożoności człowieka i tym, jak chce być postrzegany, a kim naprawdę jest. Wielu z nas ma bowiem dwie osobowości, często skrajne, boryka się z problemami psychicznymi, w tym z rozdwojeniem jaźni. Rzekomo ludzie z takimi problemami są od nas inni, w co pozwalam sobie wątpić”.
Oliwia inspirowała się francuskim artystą Brno Del Zou [KLIK], autorem słynnych fotorzeźb, w których dekomponuje on twarze i ciała oraz zwielokrotnia ich elementy, by pokazać, że chaos nie wyklucza piękna.
„W kolekcji wykorzystałam nadruki prac własnego autorstwa oraz graficzki Natalii Kwiatkowskiej. To grafiki warsztatowe, wykonane technikami wklęsłodruku i wypukło druku, takimi jak akwatinta, akwaforta, linoryt. Materiały kolekcji są miękkie, giętkie, transparentne i warstwowe, takie jak organza, ortalion, folia, bawełna, pianka czy lateks”.
Autorzy sesji:
zdjęcia: Marzena Kolarz
modelki: Julia Skluar, Milena Khaliemina, Anna Skirta
makijaż: Anna Alicja Okuniewska
scenografia: Oliwia Jankowska
grafiki: Oliwia Jankowska, Natalia Kwiatkowska
przestrzeń: Alvernia Studios
Tamara Avdeeva
„Kolekcja “In the Making” to opowieść o fenomenie ludzkiego życia. Rodzimy się czyści i „biali”, z czasem nabieramy kolorów i kształtów, rozwijamy się i doświadczamy, i cały czas chcemy się zmieniać i ulepszać. Co nie udaje nam się aż do śmierci, z której chwilą przybieramy zupełnie inną formę, w zupełnie innym wymiarze”.
Bardziej namacalną inspiracją było zdjęcia maku autorstwa Irvina Penna [KLIK]: kolory i ich gradacja. Cała kolekcja oddaje paletę barw tylko tej jednej fotografii.
„Nie było łatwo, bo w pracy z kolorem nie jestem mocna i zwykle nie używam więcej niż dwóch. Co więcej, w dyplomie trzeba ograniczyć się tylko do ośmiu sylwetek, tym trudniejsze było zatem oddanie całego spektrum barw Penna. Dlatego zaczęłam zastanawiać się, jak zrobić to w inny sposób. Stąd odtworzyłam wykroje na przezroczystych materiałach. Tym samym powróciłam do owego innego wymiaru życia. Tkaniny nabrały go, układane na manekinie. I odwrotnie”.
Tamara urodziła się w Równem na Ukrainie. Studiowała stosunki międzynarodowe i dyplomację, pracowała w marketingu i PR, by w końcu pójść na kurs szycia w Kijowie i, ostatecznie, trafić do Krakowa.
Autorzy sesji:
Zdjęcia: Marzena Kolarz
Modelka: Lucyna Cieloch
Makijaż: Veronika Movchan
Kwiaty: Natalia Istushkina
Promotorem dyplomów Niny Sakowskiej, Kordiana Mędrali, Anny Nowak Curyło i Tamary Avdeevy był Wojciech Bednarz, zaś Oliwii Jankowskiej – Anka Letycja Walicka.
Moje codzienne komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a relacje, ładne rzeczy i ładne miejsca oglądaj na Instagramie <KLIK>.












































