Róg Alej i Nowego Światu. Moda Warszawy 60 lat temu i (prawie) dziś.
Jak zmieniliśmy się od 1959 roku? Osiem lat temu wpadliśmy w Newsweeku na pomysł powtórzenia zdjęć Zbyszka Siemaszki. Z wybornym rezultatem.
Dziś w stołecznym Instytucie Fotografii Fort wernisaż wystawy „Niebezpieczne ujęcia. 100 lat fotografii mody w Polsce”. Wśród pokazanych zdjęć – te z cyklu „Warszawa Siemaszki”.
Znam je dobrze. W 2011 roku, po latach zapomnienia, odnalazło i udostępniło je Narodowe Archiwum Cyfrowe. Pamiętam radość, z jaką oglądaliśmy te zdjęcia w Newsweeku, w którym wówczas pracowałem. Wtedy też wpadliśmy z Anią Moczulską, wówczas wicenaczelną, na pomysł, by na róg Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, gdzie równo sześć dekad temu Zbyszko Siemaszko sfotografował codziennych warszawiaków, wysłać naszego redakcyjnego fotografa. I sprawdzić, jak bardzo zmieniliśmy się przez ten czas.
Artykuł, na sześć stron, poszedł pod paginą „moda”, ale – jak to w przypadku dobrej fotografii bywa – pokazał znacznie więcej. Ojciec z dzieckiem na ręku zamiast nobliwej matrony prowadzącej kilkulatkę. Dwóch chłopaków skontrastowanych z parą mieszaną. Skromne, pozbawione atrybutów konsumpcjonizmu dziewczyny wersus nastolatki w szortach, z zakupami z H&M-u i kubkiem mrożonej kawy w dłoni.
Z drugiej strony nie zmieniliśmy się prawie wcale. Bohaterowie zdjęć przeglądają się w sobie jak w lustrze. Wyszło na to, że to ci sami ludzie, tylko w ledwo zmienionych dekoracjach. Obaj autorzy sesji uchwycili nawet ten sam specyficzny dla warszawiaków pośpiech i jednoczesne zafrasowanie.
Komentować zdjęć nie było sensu; uznałem, że same wystarczająco przemawiają do czytelnika. Pisać o modzie – jaka była w latach 50., a jaka w XXI wieku – także; wszak wszystko tu widać. Uznałem, że wymowniejsze będzie zderzenie treści i retoryki magazynów obu epok: Kobiety i Życia, tygodnika Świat czy Urody z Cosmopolitanem, Elle czy serwisem Groszki.pl.
Autorem newsweekowych zdjęć jest Adam Lach <KLIK>, zdobywca ubiegłorocznego Grand Press Photo. A na jednym z nich znajdziecie moją siostrę, Martę. Czerwoną sukienkę, czym upodobniła się do swojej koleżanki z 1959 roku w czerwonym płaszczu, założyła przypadkiem.
Kliknijcie na zdjęcia, by je powiększyć. I przy okazji sprawdźcie, czy na pewno różnimy się od siebie także sprzed lat ośmiu…
Moje codzienne komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i najpiękniejsze stories na IG oglądaj na Instagramie <KLIK>.








