Tercet ekologiczny

Projektuję torebkę w przerwie lunchowej, a na następny dzień rano mam już wydrukowany produkt. Szybkie tworzenie prototypów i przewidywalność technologii redukuje koszty wdrażania nowych modeli – mówi Gabriela, założycielka nowej marki akcesoriów: Romańska.

„Rok temu na wykładzie podczas Cracow Fashion Week wspominał Pan, że opublikuje ciekawe projekty tworzone przez absolwentów szkoły”, napisała do mnie Gabriela Romańska. Cóż, skoro obiecałem – muszę dotrzymać słowa. Zwłaszcza, że założona niedawno przez nią marka jest przyjazna środowisku. Proponuje akcesoria drukowane w 3D, wykonane w 90% z plastiku pochodzącego z recyklingu butelek PET.

Romańska

Są też inne powody, dla których druk 3D jest ekologicznym sposobem tworzenia mody – mówi projektantka. – Nie grozi nam nadprodukcja, bo przechowywane w chmurze projekty materializujemy tylko wtedy, gdy jest potrzeba. Drukarki nie generują też właściwie żadnych odpadów. No i czas reakcji na trendy jest skrócony: projektuję torebkę w przerwie lunchowej, a na następny dzień rano mam już wydrukowany produkt. Szybkie tworzenie prototypów i przewidywalność technologii redukuje koszty wdrażania nowych modeli. Pochodzący z recyklingu surowiec jest dwa do trzech razy droższy od standardowego, jednak drukując oszczędzamy na pracy człowieka, jedna osoba może obsługiwać wszak nawet całą halę drukarek. Nawet jako początkująca firma mamy już trzy drukarki 3D, pracujące dzień i noc.

Markę Romańska <KLIK>, Gabriela, absolwentka malarstwa, a następnie projektowania odzieży (jej promotorką była Anka Walicka, uznana projektantka butów), założyła z parą przyjaciół z jej rodzinnych Starachowic: Marią Samsonowską-Tokaj, przyrodnikiem, inżynierem leśnictwa ze specjalizacją ochrony zasobów leśnych oraz Wojtkiem Tokajem, inżynierem robotyki i automatyki. Tercet idealny, twierdzi Gabriela, zważywszy, że ekologia i nowe technologie to przyszłość branży. 

tag-8519 (1)

Potrzebowała wspólników także dlatego, że – jak twierdzi – nie chciała tworzyć marki, „polegając wyłącznie na „genialności” własnego projektu”. – Od lat obserwowałam projektantów, którzy znikali ze sceny równie szybko, jak się na niej pojawili – mówi Gabriela.

Przedsięwzięcie – póki co – jest finansowane wyłącznie przez jego założycieli. Wszyscy zatrudnieni są na pełen etat- Gabriela w księgowości, Maria w nadleśnictwie, a Wojtek jako automatyk w fabryce. Aktualnie pracują także nad kolekcją biżuterii i drukiem butów.

Modelka: Zuza Jasztal

Moje codzienne komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądaj na Instagramie <KLIK>.

Partnerem wpisu jest Osnowa.

tag-8396 olaw-9000 tag-8314 tag-8478 (1)

Dodaj komentarz