„Echa” – romantyczna kolekcja Jarosława Ewerta
„Nowe to na śmierć zapomniane stare”, powtarzała krawcowa Jarosława Ewerta. Powiedzenie to stało się punktem wyjścia do pracy nad jego najnowszą kolekcją.

„Echa” to „intymna, patchworkowa opowieść o pamięci, emocjach i powrocie do korzeni i źródeł” – zarówno tych estetycznych, jak i emocjonalnych. Inspiracją stały się wspomnienia wspólnej pracy przy maszynie do szycia z matką projektanta, towarzyszącą mu od początków jego twórczości.
Na kolekcję składają się 22 sylwetki stworzone z (częściowo upcyklingowych) materiałów zbieranych przez 16 lat jego działalności. Dobrze znanej entuzjastom polskiej mody, trzeba dodać, bo pokazywał się m.in. na KTW Fashion Week w Katowicach i na Fashion Philosophy Fashion Week Poland w Łodzi, w której pracuje i mieszka.

Ewert, absolwent Wydziału Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów Politechniki Łódzkiej, gdzie „nauczył się świadomego podejścia do materiału”, inspiracje – jak mi opowiada – czerpie z historii, sztuki, ale też z codziennego życia. „Staram się, by moje projekty miały bardzo osobisty charakter” mówi projektant.
Osobista jest także sceneria sesji, za którą posłużyło prywatne mieszkanie znajomej Jarka, malarki i projektantki Izy, przy ul. Nawrot.
„Już ze dwa lata zapraszała mnie do siebie, ale nigdy jakoś się nie składało. Dosłownie kilkanaście dni przez pokazem [- na OFF Piotrkowska; materiał o nim, jak informuje projektant, nakręciła prestiżowa telewizja Arte – przyp. MZ] stwierdziłem, że to odpowiedni moment na odwiedziny i natychmiast zakochałem się tych wnętrzach. Uwielbiam eklektyzm, więc ogromnie się ucieszyłem, że Iza zgodziła się, bym zrealizował u niej sesję”, wspomina Jarosław.

„Każda sylwetka opowiada odrębną historię. Razem tworzą spójną, emocjonalnie nasyconą narrację”. Charakterystyczne są tu objętościowe formy i wielowarstwowość. Dominują falbany oraz ręczne wykończenia – od haftów po gęsto naszywane aplikacje. Do tego żakardy, koronki, szyfony i autorskie tkaniny, opracowane na ich bazie przez samego projektanta.
Większość nazw konkretnych sylwetek (wśród nich: Meluzyna, Tetris, Aurora czy – jak na wspomnianą w tytule tego wpisu romantyczność przystało – Świtezianka) – odnosi się do inspiracji literaturą, mitologią czy przyrodą.
„Wiele z nich pojawiło się podświadomie. Dopiero po stworzeniu całego looku zaczynałem dostrzegać, skąd naprawdę wypłynęły. I wtedy pojawiał się pomysł na nazwę.
Przykładem jednego z takich „nieuświadomionych” wcześniej źródeł są filmy Hayao Miyazakiego, między innymi „Spirited Away: W krainie bogów” z 2001 roku. Postać No-Face – czarno-biała i pozornie mało skomplikowana wizualnie – nie jest dla mnie ani dobra, ani zła. To symbol potrzeby akceptacji, przejmowania emocji i energii z otoczenia oraz prób odnalezienia własnego miejsca w świecie – emocji i stanów, które wielokrotnie towarzyszyły mi na mojej drodze”, wyjaśnia mi Jarosław.

Kolekcja w znacznej części została wykonana własnoręcznie przez Ewerta. To jego „powrót do pracy manualnej, do maszyny, do procesu – jako odpowiedzi na nadmiar bodźców, trudność w skupieniu i potrzebę wewnętrznej dyscypliny”.
Uzupełnieniem są maski, które stanowią „integralny element stylizacji i dopełniają wizualną tożsamość kolekcji, nadając jej niemal rytualny charakter”.

Projekty Jarosława Ewerta obejrzysz i kupisz w jego atelier w łódzkiej Manufakturze, w multibrandach przy OFF Piotrkowska Center i w Starym Browarze w Poznaniu, w butikach Pauloadriani i online.
„Nie ukrywam, że polski rynek mody bywa trudny. Czasem jest naprawdę ciężko – szczególnie wtedy, gdy trzeba łączyć twórczość z prowadzeniem biznesu. Ale mimo wszystko staram się robić swoje, na własnych zasadach, i nie poddawać się. Wierzę, że udało mi się znaleźć balans między kreatywnością a komercją – tworzyć w zgodzie z własną estetyką i jednocześnie utrzymywać się z tego, co kocham”, mówi mi Jarosław.

Autorka zdjęć: Nataliia Chyzh, https://oliwieye.pl/
Model/modelki: Lena Pokrzywnicka, Martyna Marciniak, Fryderyk Górski z agencji Golden Models GOLDEN MODELS – Agencja modelek, Model Agency, Poland
Partnerem wpisu jest Jarosław Ewert.
















Słuchajcie moich podcastów <TU>, komentarze czytajcie na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądajcie na Instagramie <KLIK>.
