„Soft as a Rock”. Nowa kolekcja ślubna Warsaw Poet premierowo na moim blogu.

„Pracując nad kolekcją słuchałam płyt Fleetwood Mac i Marii Callas. Posłużyły mi za tło twórczego zatarcia granic między wolnością i niczym nieskrępowaną ekspresją, a wysublimowaniem i klasyką”, mówi Magda Socha-Włodarska, założycielka i projektantka marki Warsaw Poet.

I rzeczywiście. Ta kolekcja to poetycka – do czego poniekąd sama nazwa marki zobowiązuje – opowieść o zderzeniu skrajności. Mini z maksi. Sukni typowo ślubnych z ubraniami, które można nosić na inne okazje. Ale i tradycyjnych fasonów z androgynicznym, grunge’owym charakterem niektórych sylwetek i, ogólnie, towarzyszącej kolekcji kampanii, która swoją premierę niniejszym ma na moim blogu.

I tak: kolekcja zbudowana jest z długich sukni – tych o miękkich górach i dołach, jak i z kreacji o wyraźnych, geometrycznych formach. Część Soft as a Rock to osobne komplety, które pozwalają na dowolne zestawianie i łączenieWyróżniają się podkreśloną talią i zarysowaną linią bioder.

Znajdziemy suknie, w których koronka łączy się z dzianiną. „Przystrojone kołnierzami jak z powieści „Pani Bovary” Gustave’a Flauberta, będą świetnie wyglądać zarówno z klapkami na obcasie w kolorze spatynowanego złota jak i z czarnymi, wysokimi martensami”, tłumaczy projektantka, która modą ślubną, także w awangardowym wydaniu, zajmuje się od dwunastu lat.

Znajdziemy też i widowiskowe spódnice z koła o architektonicznych formach. „Podkreślają majestatyczność, którą w kolekcji połączyłam ze szlachetnością minimalizmu, ale z elementami przywodzącymi na myśl estetykę neogotyku”, wyjaśnia Magda.

W kolekcji uwagę zwraca też nowoczesne spojrzenie na formę gorsetu: na klasyczną formę overbust, na tzw. gorsety niewidoczne, na miękkie, profilowane gorsety zbudowane w oparciu o delikatne, elastyczne fiszbiny. „Zaproponowałam również formy z wyższymi, minimalistycznymi dekoltami pokryte rzeźbiarskimi drapowaniami. Zaprojektowałam wzmocnione topy lekko odsłaniające brzuch, jak i te o bardziej zawadiackim charakterze, wykończone baskinami o geometrycznych liniach”, opowiada Magda Socha-Włodarska.

Tkaniny? Naturalne jedwabie w wielu odsłonach: perłowe szyfony dyskretnie odbijające światło, krepy o matowym wykończeniu, lekko mleczne organzy, żakard przetykany złotą nicią. Dominuje jednak satyna, zarówno delikatna, lejąca się, jak i ta grubsza, bardziej plastyczna. Oraz creme de la creme kolekcji, czyli satyna duchesse o mięsistym splocie i atłasowym wykończeniu. 

W kolekcji znajdują się też elementy delikatnej, misternie zdobionej francuskiej koronki typu chantilly. Są to proste, długie rękawy nachodzące na dłonie lub rękawy zakończone przeskalowanymi dzwonami. 

Kolorystycznie paleta ciepłej, złamanej bieli off-white wzmocniona została w wybranych projektach kroplą szampana i wanilii.

Soft as a Rock uzupełniają welony oraz satynowe toczki i hatinatory z siateczkowymi woalami.

A nazwa kolekcji? Wywodzi się wprost z kamienistej plaży w Dalmacji, gdzie projektantka Warsaw Poet spędzała ostatnie wakacje. „Zachwyciła mnie siła tysięcy kamieni w odcieniach mlecznej bieli, wanilii, beżu, rudości i szarości”, wspomina Magda.

I jeszcze kilka słów o samej marce. Wszystkie suknie Warsaw Poet szyte są wyłącznie z naturalnych tkanin, głównie jedwabiu. W kolekcjach goszczą też garnitury z żakardów o dyskretnych wzorach, ze 100% wełny o krepowym splocie i wełny charmeline czy z wysokogatunkowego dżinsu.

Warsaw Poet dużą wagę przywiązuje do kwestii zrównoważonego rozwoju. „By suknia nie była jednorazowym wydatkiem zachęcam panny młode, by po ślubie wróciły do naszego atelier; z przyjemnością proponuję wtedy przeprojektowanie sukni i danie jej drugiego życia. Z sukni tworzymy jedwabne spódnice, które po skróceniu świetnie wyglądają z kaszmirowymi swetrami. Nowoczesne gorsety stają się topami o miękkich liniach i sprawdzają się pod przeskalowanymi marynarkami. Z jedwabnych welonów szyjemy natomiast bluzki z żabotami i wiązanymi kokardami. Wyglądają zmysłowo w zestawieniu z czarną minimalistyczną koronkową bielizną i z dżinsami o nogawkach typu barrel”, mówi Magda.

Co więcej, z fragmentów zostających tkanin tworzy suknie do linii #onelove. To zazwyczaj pojedyczne projekty. „Decydując się na taką suknię panna młoda ma jeszcze większe poczucie wyjątkowości”, uważa projektantka.

Wszystko to w atelier na warszawskiej Saskiej Kępie. „Każdą przyszłą pannę młoda umawiamy na kameralne spotkanie, podczas którego mamy czas tylko i wyłącznie dla niej”, mówi właścicielka Warsaw Poet.

Prywatnie jest wegetarianką, która od ponad 17 lat zwiedza z mężem świat kamperem, kolekcjonuje ceramikę, niszowe perfumy o nutach kościelnych i albumy o sztuce. Marka zatem zbudowana jest na autentycznych wartościach. Oraz – można rzec – na DNA, bo modę i śluby Magda ma w genach. „Rysować uczył mnie mój ukochany dziadek Jurek, kreślarz, który pracował w warszawskim biurze architektonicznym. Drugi dziadek zaś, Bonifacy, przez 20 lat udzielał ślubów w Pałacu Ślubów przy Placu Zamkowym w Warszawie”, wyznaje Magda.

Podoba Ci się ten artykuł? Cenisz moją pracę? Zaproś mnie na kawę. Lub na co innego w Suppi. Warianty znajdziesz TU.

Przed Warsaw Poet jego założycielka współtworzyła pionierską markę Moons Varsovie, dla której projektowała alternatywną modę ślubną i współprowadziła program „Ach ten Ślub” w TVN Style.

„Soft as a Rock”: zdjęcia: Estella Dandyk/ muza: Ann Kuen/ makijaż: Gosia Macias/ włosy: Michał Pasymowski/ asystent fotografa: Maciek Bernaś/ beauty partner: Sisley Paris/ projekty & stylizacja: Magda Socha-Włodarska | Warsaw Poet

W sesji użyto marek z portfolio Merci Varsovie, butiku na Saskiej Kępie („wspieramy się lokalnie promując wartościowe miejsca w okolicy”, mówi Magda): Ametrine, Dobro, NINIco, Cacko Design, Jedwab Polski Milanówek, Kafka Concept i Ruda Karolina.

Partnerem wpisu jest Warsaw Poet.

Słuchaj moich podcastów <TU>, komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądaj na Instagramie <KLIK>.

Dodaj komentarz