Dyplomy SAPU 2026. Najciekawsze kolekcje krakowskiej uczelni.
Amerykańska prowincja pachnąca rdzą, benzyną, skoszonym sianem. Deformacje ciała i twarzy. Twórczość Zdzisława Beksińskiego. Czyli SAPU at it’s best. Wyróżniłem trzy prace dyplomowe.
Roksana Sendecka
Intrygująca, pozornie tylko surrealistyczna OTHERED to kolekcja inspirowana historiami Johna Merricka – słynnego człowieka-słonia, o którym głośny (i świetny) film w 1980 roku nakręcił David Lynch, Edwarda Mordake’a, człowieka o „dwóch twarzach” w sensie dosłownym czy Quasimodo – niekształtnego olbrzyma z powieści Victora Hugo.

Mamy zatem do czynienia z całkowicie realnymi deformacjami. Poprzez odniesienia do takich schorzeń, chorób czy wad genetycznych, jak zespół Marfana, syndrom wilkołaka, zespół Proteusza czy przypadki bliźniąt syjamskich projektantka podejmuje temat niewinnego cierpienia osób ocenianych wyłącznie przez pryzmat fizyczności.

„To opowieść o ludziach pozbawionych możliwości prowadzenia zwyczajnego życia, dla których nawet najprostsze codzienne czynności stają się konfrontacją z uprzedzeniami, spojrzeniami i społeczną oceną. Ich wygląd, niezależny od ich woli, staje się źródłem wykluczenia i niezrozumienia”, opowiada Roksana, zasłużona zwyciężczyni tegorocznych dyplomów.
Jak mówi, OTHERED stanowi próbę przywrócenia tym osobom należnego im piękna, godności i człowieczeństwa poprzez eleganckie kroje — oraz skłania do refleksji nad tym, jak definiujemy normalność i inność.




Zostań moim Patronem (TUTAJ), by otrzymać dostęp do odcinków deluxe, tj. rozszerzonych, moich podcastów, a także do odcinków specjalnych i nigdzie nie publikowanych oraz do newslettera.

Wiktoria Bagińska
Ameryka, ale ta na uboczu. Wiejska, prowincjonalna, czasem jak z kina (tu dowolny ambitny obraz, od „To nie jest kraj dla starych ludzi” przez „Elegię dla bidoków” po „Arizona Dream” i setki innych), czasem posępna jak w „American Gothic” Granta Wood. Zatem zdecydowanie bardziej Eldon, Iowa niż Piąta Aleja.

Malarska kolekcja AMERICAN FARM ukazuje surowe piękno amerykańskiej farmy, gdzie – jak mówi projektantka – „cisza pòl, ciężar pracy i mrok starych stodòł splatają się w tajemniczą, niemal filmową atmosferę”.
Wśród sylwetek i inspiracji: farmerski jeans i kamizelka imitująca ogrodniczki; metalowy silos i pospawane blachy; kościół, druciane krzyże wystające z rękawòw, Imitacja starych, białych desek; pole kukurydzy w nocy; czerwona stodoła, załatany dach, fakturowane deski. Oraz stary, zaniedbany pick-up z rozdartą tapicerką
„Jestem absolwentką szkoły plastycznej i muzycznej II stopnia ze specjalizacją gry na wiolonczeli. Ale muzykę zostawiam na inny okres w moim życiu. W projektowaniu ubioru dostrzegłam ogromny potencjał i chcę związać się z tym kierunkiem. W przyszłości chciałabym tworzyć własną markę z aktualnym logo”, mówi mi Wiktoria.
Zdjęcia: @aniabigdal.photo, @daniel_es_fotografia, @mateja





Wiktoria Kuczma
„Kolekcja RIP powstała z inspiracji malarstwem Zdzisława Beksińskiego, którego mroczny i emocjonalny świat stał się punktem wyjścia do poszukiwań formalnych i materiałowych. Jej głównym celem jest przeniesienie intensywnych emocji obecnych w obrazach artysty — niepokoju, melancholii i tajemnicy — na język formy i ubioru”, informuje jej autorka.

Sylwetki oraz detale nawiązują do zdeformowanych, organicznych kształtów charakterystycznych dla jego twórczości. W kolekcji wykorzystano zróżnicowane materiały i faktury, które budują głębię oraz surowy, niejednoznaczny klimat. Struktury tkanin i ich wykończenia zostały dobrane tak, aby jak najwierniej oddać atmosferę oraz wizualne napięcie obecne w obrazach Beksińskiego. Całość stanowi próbę dialogu między sztuką malarską a modą, gdzie ubranie staje się nośnikiem emocji i osobistej interpretacji artystycznej.




Mój blog był partnerem prasowym wydarzenia, ja sam zaś – jak co roku – przewodniczącym jury Rady Mediów.
Słuchaj moich podcastów <TU>, komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a moje włoskie życie, ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories podglądaj na Instagramie <KLIK>.
Podoba Ci się ten artykuł? Cenisz moją pracę? Zaproś mnie na kawę. Lub na co innego w Suppi. Warianty znajdziesz TU.
