Brodacze z Lubelszczyzny, kompozycje Sainera, dekonstrukcja stroju ludowego: kolekcja „Inner Inner” Macieja Stańczaka.
Premierowo tylko na moim blogu.
Dziś dyplom magisterski Macieja Stańczaka. Wcześniejsze prace projektanta, jednego z najzdolniejszych absolwentów Instytutu Ubioru łódzkiej ASP, znacie już z mojego bloga. Pokazałem je między innymi TU. Jest stypendystą MKiDN, dwa lata temu otrzymał tytuł Doskonałości Mody „Twojego Stylu” za debiut.


Jak większość absolwentów kierunku myślał o założeniu własnej marki, i powoli zaczął ją budować, uznał jednak, że dalej chce się uczyć. „Stworzyłem portfolio z dotychczasowymi osiągnięciami i zacząłem wysyłać je do marek, które lubię. Bez żadnych większych oczekiwań”, mówi mi Maciej. Udało się i właśnie rozpoczął staż w dziale projektowym dzianiny męskiej w sztokholmskim biurze Acne Studios (!).
Jedną z inspiracji uniseksowego „Inner Inner” jest twórczość Przemysława Blejzyka, bardziej znanego jako Sainer. To urodzony w Łodzi a tworzący w Gdyni artysta wizualny i malarz , który początkowo popularność zdobył muralami i graffiti, by z czasem zyskać międzynarodowe uznanie także dzięki wielkoformatowym realizacjom tworzonym wspólnie z Mateuszem Gapskim jako duet Etam Cru (więcej TU.)

Maciej przygląda się typowemu dla Sainera studium kompozycji, koloru i światłocienia. „Jego estetyka zawieszona jest pomiędzy światem analogowym i cyfrowym. Dzieła Sainera wpłynęły na formę biżuterii, kolorystykę kolekcji oraz aplikacje na ubraniach, w tym na hafty, przywodzące na myśl fastrygi. W kolekcji stają się one stałym elementem ozdobnym oraz symboliczną próbą uchwycenia procesu projektowego”, wyjaśnia Maciej.
Projektant inspiruje się też rodzinną wsią jego bliskich, z której wywodzi się obrzęd Brodaczy ze Sławatycz. Mowa o przebierańcach, którzy wychodzą na ulice w trzy ostatnie dni kończącego się roku. W tym czasie kolędują i składają życzenia noworoczne mieszkańcom. Obowiązkowym elementem ich stylizacji jest broda, zgodnie z tradycją wykonana z lnianego włókna. Ma symbolizować długie życie, duże doświadczenie i bogactwo przeżyć. Poza tym brodacz nie może wyjść na ulice bez ogromnego kapelusza (około 80 cm) z kwiatami, maski z długim nosem, kożucha i kija (podaję za „National Geographic”).

Sam zwyczaj jest znany i pielęgnowany przynajmniej od XIX w. „Dawniej stroje przygotowano od początku adwentu. Dziewczęta szykowały kolorowe kwiaty z bibuły, a chłopcy robili maski” („NG”).
Dopełnieniem inspiracji jest historyczny strój ludowy regionu. Maciej poddał go dekonstrukcji i wzbogacił o współczesne elementy, vide klasyczna męska koszula czy czapka bejsbolówka.
W „Inner Inner” projektant użył wełny, jedwabiu, bawełny, wiskozy oraz ich mieszanek. Ponadto wykorzystał nylon z drugiego obiegu, skórę naturalną, fornir, szkło witrażowe oraz innowacyjne futro z włókien roślinnych.

Zostań moim Patronem (TUTAJ), by otrzymać dostęp do odcinków deluxe, tj. rozszerzonych, moich podcastów, a także do odcinków specjalnych i nigdzie nie publikowanych oraz do newslettera.
Kolekcję dopełniają ręczne hafty, aplikacje z folii termoaktywnej, autorski druk cyfrowy i komponenty butów, wykonane z technice druku 3D.
Promotorem kolekcji jest Michał Szulc, obuwie i akcesoria powstały pod opieką Katarzyny Wróblewskiej, a biżuteria u Michaliny Owczarek – Siwak. Zatem lepiej się nie da.













Fotograf: Łukasz Biernat @skuter666/ Model: Nikodem Bialik @nikodembialet / Model: Kacper Konieczny @_kacperkonieczny / Makijaż i włosy: Alina Biahun @alina.biahun/ Asystentka projektanta: Karina Masalova @k_masalova/ Asystent fotografa: Jan Suchorab @svchorab/ Asystent produkcji: Sebastian Stasiek vel Staszczyk @velstaszcz
Słuchaj moich podcastów <TU>, komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a moje włoskie życie, ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories podglądaj na Instagramie <KLIK>.
Podoba Ci się ten artykuł? Cenisz moją pracę? Zaproś mnie na kawę. Lub na co innego w Suppi. Warianty znajdziesz TU.
