Suma wszystkich lęków. Najciekawsze dyplomy MSKPU AD 2026.

Dziś premiera!, Moda, moda męska | 3 października 2026 | Brak komentarzy

Strach. Poczucie zagrożenia, wyśmiania, nieprzystawania do społecznych norm. Szukanie bezpieczeństwa w sobie, u bliskich, na wsi. Ale też przebodźcowanie, mroki internetu i kubizm. Oto tematy prac, które w tym roku zwróciły moją uwagę.

Julia Ananke Kopiczyńska

„Główną inspiracją „He did it anyway” („zrobił to i tak”; jeden z moich dwóch ulubionych dyplomów MSKPU w tym roku – przyp. MZ) były doświadczenia dorastania w patriarchalnej rzeczywistości, gdzie od dziecka zmagam się z poczuciem uprzedmiotowienia czy dehumanizacji, objawiającej się m.in. poprzez niechcianą seksualizację, presję kanonów piękna lub stale towarzyszący lęk stania się potencjaną ofiarą przemocy ze względu na płeć. Temat ten jest mi wyjątkowo bliski, ponieważ od dwóch lat działam jako członkini Stowarzyszenie Bez, które pomaga kobietom w kryzysie prostytucji opuścić przemysł i wrócić do życia poza nim. Historie przetrwanek nieodwracalnie zmieniły moje postrzeganie mężczyzn jako grupy społecznej, co także ostatecznie wpłynęło na wybór tematu mojej kolekcji dyplomowej”, opowiada Julia.

Znaczna część kolekcji została stworzona z materiałów z drugiego obiegu (całość strojów dzianych i część tkanin) znajdowanych poprzez OLX, grupki na Facebooku i w second-handach.

Julia, jak twierdzi, jest aspirującą artystką multimedialną oraz aktywistką na rzecz kobiet i klimatu. Pochodzi z Warmii. Do jej ulubionych mediów artystycznych należą rysunek cyfrowy, szydełkowanie oraz szycie ręczne. We wrześniu bieżącego roku zaczyna dwuletni kurs z animacji 2d oraz 3d.

Iga Bucior

Przejmująca kolekcja „Mogę dostrzec tam schron” (+ fenomenalne zdjęcia w stylu noir Karoliny Krawczyk) opowiada o różnych obliczach poczucia bezpieczeństwa i o tym, gdzie go szukamy.

„Dla mnie bezpieczeństwo może znajdować się zarówno w bliskości drugiego człowieka, w relacjach z rodziną i przyjaciółmi, jak i w samotności, ucieczce od rzeczywistości czy zamknięciu się we własnym świecie. Kolekcja jest próbą pokazania, że bezpieczeństwo nie zawsze wygląda tak, jak sobie je wyobrażamy i każdy może odnaleźć je w czymś zupełnie innym”, mówi Iga.

Sylwetki:

1. Depresja – „Kiedy zamykam się w sobie”

2. Życie imprezowe – „Uciekam w ludzi”

3. Ucieczka w ludzi – „Otaczam się innymi”

4. Zakładanie maski – „Ukrywam się”

5. Tłumienie emocji – „Nie pokazuję wszystkiego”

6. Izolacja społeczna – „Najbezpieczniej jest mi samej”

Iga przez pewien czas studiowała filozofię, która wpłynęła na sposób, w jaki patrzy na świat i tworzy. Jak informuje, kolekcja nie powstałaby w takiej formie bez wsparcia jej rodziny, która od początku była ważną częścią całego procesu twórczego.

Zdjęcia: @kkrawczykphotography

Zostań moim Patronem (TUTAJ), by otrzymać dostęp do odcinków deluxe, tj. rozszerzonych, moich podcastów, a także do odcinków specjalnych i nigdzie nie publikowanych oraz do newslettera.

Zofia Napieralska 

Kolekcja “my art doesn’t understand you either” (mniej więcej: „moja sztuka też cię nie rozumie”) powstała z pozostałości z pracy nad kostiumami teatralnymi. 

„Wszystkie jej elementy samodzielnie odszyłam lub zrobiłam na drutach. Projektując czerpałam inspirację z kubizmu – nurtu, który urzekł mnie swoją pozorną spontanicznością, kolorami i kształtami”, mówi Zofia, która od kilku lat szyje kostiumy w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, kostiumy do spektakli studentów tamtejszej Akademii Muzycznej oraz Studium Wokalno-Aktorskiego w Gdyni.

Jej dyplom doceniła marka Realme oraz magazyn “Twój Styl”.

Zdjęcia Julia Rzepecka. 

Juliana Przybyla

„Cottage Dream” inspirowane jest domem babci projektantki. „Kolekcja przywołuje atmosferę słonecznych popołudni spędzanych pod jabłoniami, wytartych kwiatowych foteli, koronkowych firan poruszanych przez otwarte okna oraz beztroskiego rytmu wiejskiego życia”, mówi Juliana.

Kolekcja niemal w całości stworzona z materiałów z drugiego obiegu, Ręcznie wykonane elementy szydełkowe, wykonane przez matkę projektantki, nawiązują do rodzinnego rzemiosła. 

Juliana pochodzi z niewielkiej pomorskiej wsi, której krajobraz i lokalne tradycje pozostają najważniejszym źródłem inspiracji. Obecnie mieszka  w Gdańsku i pracuje w LPP.

Miron Przybył 

„Inspiracją EXPOSURE THERAPY: GLAMOUR SHAME były moje doświadczenia dysforii oraz uczucie, które pojawia się, gdy próbuję poczuć się pięknie, a w odpowiedzi spotykam się z oceną i wyśmiewaniem”. To codzienny „body horror” poruszania się w nieheteronormatywnym ciele przez świat. Poprzez nadmierną ekspozycję próbuję walczyć z wstydem narzucanym z zewnątrz”, mówi Miron.

Jak twierdzi, w swoich projektach korzysta z ograniczonej, autorskiej palety barw i stara się ubierać emocje, które są zazwyczaj uznawane za nieestetyczne lub niewygodne – zawstydzenie, żądzę, samouwielbienie, fiksacje czy żałobę.

Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Sonia Bulandra

„Inspiracją do kolekcji był dla mnie przede wszystkim film „Babylon”, złota era Hollywood i prawdziwa organizacja Agape Lodge, działająca w Pasadenie w latach 20. Zainteresował mnie klimat zamkniętych spotkań, tajnych organizacji, przepychu i świata, do którego nie każdy miał dostęp, trochę w duchu „Oczy szeroko zamknięte”.

Sama nazwa „Agape” pochodzi z greki i oznacza bezwarunkową, bezinteresowną miłość. Spodobała mi się w tym pewna ironia, bo świat, który mnie inspirował, był przecież mocno oparty na sławie, kontaktach, pieniądzach i pogoni za sukcesem. Całe życie podporządkowane było temu, żeby być bardziej widocznym, bardziej pożądanym i bardziej wpływowym”, mówi Sonia.

mua @nina.szmina @strz4lk0wsk4 / hair @strz4lk0wsk4 @nina.szmina / models: @b4nu7 @dominika_truszkowska @mila_zbinx @oh.darja @sebastiankujawa @zosia.staniszewska zdjęcia @gabrielszustak

Karolina Tymińska 

„Night Drive Therapy” inspirowana jest nocnymi przejażdżkami autem po mieście. „Projekt łączy retro klimat ze sportowymi elementami, tworząc formę opartą na poczuciu komfortu, ciepła i nostalgii. Kolekcja jest hołdem w kierunku osobistych wspomnień związanych z nocnymi podróżami z przyjaciółmi – chwilami będącymi osobistą ucieczką od trudnej codzienności”, mówi Karolina. 

W kolekcji użyto denim z drugiej ręki, a nowo zakupione tkaniny wykorzystano maksymalnie wykorzystując ścinki w męskim topie.

Fotograf: Jagoda Malon ig @jagoda.malon @balonjagod/ modelka: Wiktoria Telakowiec ig @wiktoria_telakowiec/ model: Yaroslav Holubkov ig @yarholubk

Karina Leonarczyk

„Melting world so hot” traktuje o chaosie panującym na świecie, zmianach klimatycznych oraz o człowieku wewnątrz tego wszystkiego.

„Autorska tkanina z poplątanych i przepikowanych włóczek podbudowuje poczucie przebodźcowania. Przytłoczony nim człowiek staje się cyniczny i zaczyna traktować absurdalną rzeczywistość jako normę”, tłumaczy Karina.

Techniki użyte w kolekcji: szydełkowanie, dzierganie, filcowanie na mokro, lepienie z masy plastycznej, malowanie, wyszywanie koralikami, ręczne barwienie tkanin, patchwork, pikowanie

Emilia Czajewska – fotograf

Wiktoria Pawłowska – modelka

Karina Leonarczyk – edycja

Adam Banul

„I can see the light under my skin” („widzę światło pod moją skórą”) to owoc nocy spędzonych w internecie.
„Te kilkugodzinne sesje przeglądania najbardziej skrajnych dostępnych treści zostawiają na psychice ślad, który ciężko na razie nazwać i sklasyfikować. Osobiście zauważam pogłębiającą się znieczulicę i utwierdzanie się w przekonaniu, że świat jako całość jest wielkim absurdem. Jest to uczucie przerażające i generujące jeszcze nowsze obrazy. Od inspirowanych filmem „Under the Skin” („Pod Skórą”) Jonathana Glazera sylwetek wykorzystujących peruki i pętających ruchy zakładających je modelek, przez sylwetkę z wyciętą na środku czerwonego płata eko-skóry dziury na telefon, by zawsze monitorować swoje otoczenie (jako że my sami jesteśmy wciąż monitorowani) aż po wszystkie deformacje ciała: trzecie nogi, stopy na butach, przerośnięte biodra czy bicepsy. Tak w mojej głowie zachowuje się ludzkie ciało pod przygniatającą świadomością dostępu do informacji.

Adam pierwsze 18 lat swojego życia spędził w Ostrołęce. Wychowując się, jak zauważa, w miejscu z niedoborem przestrzeni do spędzania czasu wolnego w bardziej zorganizowany sposób, zaczął uwrażliwiać się na rzeczy, które nie robią wrażenia na większości ludzi. „Mam swoje ulubione banery reklamowe, łączenia między budynkami lub porośnięte trawą płyty betonowe. To w sposób oczywisty przenosi się na to jak tworzę i co tworzę. Chcę wykorzystywać nieoczywiste materiały w nieoczywisty sposób, by wykreować nieoczywisty byt. Nawet jeśli doceni to garstka”.

Ja doceniłem. Także jako juror tegorocznej gali dyplomowej. Mój blog obok Elle, GQ czy Twojego Stylu był również medialnym partnerem wydarzenia.

Autor bloga, Karolina Tomaszewicz (Twój Styl), Christina Bifano (wykładowczyni) i dr Magdalena Płonka, szefowa MSKPU.

Słuchaj moich podcastów <TU>, komentarze czytaj na Facebooku <KLIK>, a moje włoskie życie, ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories podglądaj na Instagramie <KLIK>. 

Podoba Ci się ten artykuł? Cenisz moją pracę? Zaproś mnie na kawę. Lub na co innego w Suppi. Warianty znajdziesz TU.

Dodaj komentarz