Seksowny weekend na działce. Fashion Week Poland Jesień/Zima 2013 cz.II
Kto wie, czy największym wygranym łódzkiego fashion weeka nie jest Łukasz Jemioł. Wszędzie go pełno. I dosłownie – projektant jednocześnie stał na straży swojego showroomu czynnego od rana do późnego wieczora, zawierał kontakty i kontrakty, działał na backstage’u i (co już trąci teleportacją) aktywizował się na after parties, i w przenośni – charakterystyczne niedbałe T-shirty Jemioła wyparły niedbałe orły Roberta Kupisza i na widowni można było naliczyć ich nawet kilkanaście na każdym z pokazów.
Wcale nieprawda, że pokaz Ewy Szabatin był najgorszy. Fashion Week Poland Jesień/Zima 2013 cz.I
Wcale nieprawda, że pokaz Ewy Shabatin Szabatin był najgorszym, co widzieliśmy podczas ostatniego fashion weeka. Owszem, jej kolekcja nie porywała, oględnie mówiąc, niektórzy nie wiedzieli, gdzie oczy podziać, innych dopadły – uzasadnione, jak się okazało – stany lękowe, że wymachujący środkowym palcem modele będą chcieli nawiązać organoleptyczny kontakt z publicznością, a jeszcze innym było – jak to się mawia – po ludzku przykro.
Nie pójdziemy na kompromis. Wywiad z MMC.
– Idziesz na pokaz czołowych nazwisk i widzisz sukienki, których miejsce jest na wieszaku w sieciówce. Naprawdę jesteśmy sfrustrowani,
Paprocki & Brzozowski „Emmanuelle”. Relacja z pokazu – AKTUALIZACJA
Czy szanowni państwo bywalcy mogliby wreszcie przestać się spóźniać? Pokaz najnowszej kolekcji „Emmanuelle” duetu Paprocki & Brzozowski zaplanowano na godzinę 22-gą. W środku tygodnia to naprawdę graniczna pora. Toteż projektanci uprzejmie poprosili na zaproszeniach o punktualne przybycie. Ale gdzie tam! O 22.15 po przestrzeniach Och Teatru, w którym pokaz miał się odbyć, hulał wiatr…
Vistula. The Jazz World. Relacja z pokazu
Pokazy Vistuli to jedne z wystawniejszych i przyjemniejszych imprez w mieście. Poprzedni odbył się w specjalnie zbudowanym hangarze na terenie wyścigów konnych. W scenografię, oprawę, zachwycający mapping (do obejrzenia TUTAJ ), a nawet w tysiące designerskich krzeseł dla gości, wypożyczonych za cały majątek specjalnie na tę noc, zainwestowano według nieoficjalnych informacji ponad milion złotych, co pod względem wydatków na pokaz plasuje Vistulę nie tak wcale daleko od wielkich europejskich domów mody. I było warto.
