Bądź sobą, projektuj T-shirty
Nie wiem jak państwo, ale mi życie bez fejmu już nie odpowiada. Dlatego zostaję projektantem. Nie, żebym cokolwiek w tym temacie umiał, ale są już w Polsce tacy, którzy ze sprzedaży samych T-shirtów kupili sobie mieszkanie w kamienicy, zaistnieli w „Przekroju” i stać ich na tartę gruszkową po 14 złotych za kawałek (i to codziennie!), a też nic nie umieją. Można? Można.
Robert Kupisz na wiosnę/lato 2015. Relacja z pokazu kolekcji „Poczta”.
Kolekcja będzie nazywała się почта. Za inspirację posłuży strój listonosza, stemple i znaczki. Pokaz, zorganizowany w dawnym punkcie załadunku przesyłek przy nieczynnym dworcu, zaanonsuje zaproszenie w formie telegramu.
Maciej Zień – „Rentgen”. Relacja z pokazu
Do trzech razy sztuka. Dwa poprzednie pokazy Macieja Zienia nie spełniły obietnic, złożonych przez ich nazwy. W „Kaleidoscope” brakowało typowych dla tego urządzenia multiplikacji, czy geometrycznych, intrygujących form. „Hurricane” z kolei o tyle wywołał huragan, o ile wywołać go mogą proste spódnice zestawiane z T-shirtami z żukiem, nowym znakiem rozpoznawczym projektanta.
Najlepsze kolekcje Fashion Week Poland Jesień/Zima 2013
Kilka kolekcji w Łodzi wartych było szczególnej uwagi. Na przykład, Arytonu. To, co prawda, inna liga, z zapleczem produkcyjnym, projektowym, z całym know how i dobrodziejstwem wielkiej firmy odzieżowej, o którym indywidualni projektanci mogą tylko marzyć. Ale o tym, że nie wszystkie firmy je wykorzystują świadczy fakt, że Aryton to bodaj jedyna – obok Tatuum – marka, która od początku istnienia Fashion Week Poland zafundowała nam interesujący pokaz.
Smutek stoczniowca. Fashion Week Jesień/Zima 2013 cz.III
Pół roku temu pisałem, że logo Moniki Ptaszek to antyreklama jej twórczości. I zdaje się, nie miałem racji. Znów opatrzyła nim sporą część kolekcji. Cóż, jest na nie popyt. Ptaszek to jedna z tych projektantek, której moda widoczna jest na mieście. Przynajmniej na bywalcach okolic Pl. Zbawiciela w Warszawie. Po nich wnioskuję, że Ptaszek for Men trafia w gust osobników znudzonych H&M-em, ale za mało odważnych na Maldorora.
