Jak ubierają się Polacy
Panie Michale, jak ubierają się Polacy? To moje ulubione pytanie. Niewdzięczna rola tak zwanego eksperta modowego często do tego się sprowadza, by cierpliwie i bez końca wypowiadać się w tej kwestii.
Więc najchętniej odpowiedziałbym, że Polacy ubierają się w to, co popadnie. Albo – też zgodnie z prawdą – że jak im się żywnie podoba. Rozmówcom to jednak nie wystarcza.
Sukienkowi projektanci?
Sukienkowi projektanci? Przerost formy nad treścią, czy raczej: niedopasowanie formy do funkcji? A może ściąganie z zachodnich wybiegów i powtarzalność? Dawno i nieprawda. Takie zarzuty miały pewnie drzewiej rację bytu, ale dziś możemy je wrzucić na antresolę, zaryglować i – oby – więcej do niej nie zaglądać. Oczywiście, tak zwani młodzi polscy projektanci grzeszą nudą, cynicznym zbijaniem popularności (i jako takich zysków) na T-shirtach z mało wyrywnymi hasłami i kompulsywnym wypychaniem na wybieg, manekiny, czy wieszaki tak zwanej dresówki (o czym wkrótce), ale kolekcje uznanych nazwisk pokazują, że polska moda ma się dobrze, a nazwiska są uznane nie bez powodu.
Gosia Baczyńska: I Feel Love. Relacja z pokazu + wywiad
– Niezmiennie eksploruję klasyczną przedwojenną modę. Tam szukam inspiracji i rozwiązań, ale cieszę się, że nie kojarzę się ze stylem retro. Bo to oznacza, że dobrze przekładam go na współczesność…
Populizm w modzie
Szok. Niedowierzanie, złość i sprawiedliwy gniew! Bo jakim prawem stylista może zarabiać przeszło siedemset złotych miesięcznie? I jak można mieć czelność wydać w ciągu roku całe czterysta złotych na służbowe ubrania?!
Walka o pierwszy rząd
Sprawa jest poważna. Chodzi o miejsca w pierwszym rzędzie na pokazach mody. Nie każdy ma szansę dosiedzieć na nich późnej starości.
