Terapia poprzez miłość. Dyplomy Instytutu Ubioru ASP w Łodzi 2023.

Moda | 26 lutego 2023 | Brak komentarzy

Depresja, emocjonalny kryzys, poczucie niemożliwej do podołania presji oraz potrzeba akceptacji szacunku, szczęścia i miłości. O tym w swoich kolekcjach dyplomowych opowiadają mi absolwenci Instytutu Ubioru łódzkiej ASP.

Z tegorocznej gali uczelni, na której mam przyjemność wykładać, wybrałem trzy kolekcje i oddałem głos ich twórcom.

Kolekcja Mateusza Jagodzińskiego opowiada o inkluzywności. 

„Chciałem, by ta wypowiedź artystyczna – pomimo że porusza ważny, trudny temat – miała pozytywny wydźwięk. Znaczącym czynnikiem jest tu pierwiastek edukacyjny, obejmujący przybliżenie odbiorcy społeczności ludzi LGBT+, nakreślenie zarysu historii męskiego stroju i pokazanie jego różnorodności w celu uwolnienia mężczyzn od stereotypów”, opowiada projektant.

Kolekcja, jak twierdzi Mateusz, jest manifestem i realizacją marzenia o świecie, w którym panuje wzajemny szacunek, otwartość na drugiego człowieka, i w którym brak powierzchownego oceniania. 

Spośród dwunastu sylwetek, osiem to monochromatyczne zestawienia nawiązujące do kolorystyki flagi tęczowej. Mateusz dopełnił je czterema kolejnymi, tym razem cielistymi. Stały się tłem dla tęczowych napisów i wzorów wykonanych techniką druku sublimacyjnego oraz żakardu dzianego. 

„Napisy widoczne na ubraniach to wartości o które walczą ludzie dyskryminowani, które im się należą bezdyskusyjnie, jak miłość, respekt, szczęście. Projekty ozdobiłem wykonanymi własnoręcznie zawieszkami z żywicy epoksydowej, taśmami led oraz falbanami o nieregularnych kształtach”.

Każda z dwunastu sylwetek została pokazana na osobie o innych cechach: to przekrój wieku, koloru skóry, typów urody, postury i charakterów, który podkreśla inkluzywność kolekcji.

„Modele nie zostali sprowadzeni do roli bezdusznych manekinów. Wręcz przeciwnie – na ich twarzach widać uśmiechy oraz indywidualność. Przyjazna i wesoła aparycja modeli podkreśla pozytywny przekaz całej koncepcji”.

Tą kolekcją Mateusz wygrał Off Fashion Kielce, którego jestem jednym z jurorów. Trzecie miejsce zajęła wówczas Weronika Surdacka. Obie kolekcje pokazywałem (a Weroniki Surdackiej szczegółowo opisywałem) TU.

Promotorka: Sylwia Romecka-Dymek, opiekunka: Anna Kuźmitowicz.

Zdjęcia: Apretium – Kinga Klimczak/ Makijaż: Aleksandra Kułak, Julia Kusiak/ Movement director: Dominik Więcek/ Modele: Pomadka Teresa, Bartosz Kloch, Iwona Szymańska, Dominik Więcek, Joanna Cesarz, Julek Gąsiorowski, Weronika Wiśniewska, Łukasz Bogusławski, Tina Uwase, Daulet, Hubert Grabusiński, Renata Szkup

Zainspirował mnie kryzys, który przechodziłam”, mówi Maja Pilarek, autorka kolekcji „Inside Out”. 

Postanowiłam zatrzymać się na chwilę i skupić na swoich własnych przeżyciach, na presji, którą na siebie nakładam i związanym z nią zwątpieniem we własne umiejętności. 

W tamtym czasie trafiłam na książkę Tomasza Stawiszyńskiego „Ucieczka od bezradności”, w której autor opisuje, jak duży mamy dziś problem z zaakceptowaniem tego, że nie zawsze jesteśmy szczęśliwi, zmotywowani i gotowi na nowe wyzwania. Wywierana na nas presja produktywności staje się coraz bardziej toksyczna. 

Dodatkowo od dłuższego czasu zauważałam w swoim najbliższym otoczeniu nasilanie się problemów ze zdrowiem psychicznym i zaczęłam się zastanawiać nad przyczyną: skoro problem pojawia się u coraz większej liczby osób, to może nie leży on do końca w nas, lecz w tym jak wygląda współczesna kultura? 

Tytuł „Inside out” odnosi się do naszej drugiej strony, wewnętrznej, „lewej”. Strony, którą ukrywamy i z którą walczymy, nie pozwalając sobie na błędy i wpadając w pułapki współczesnego świata, takie jak kult sukcesu, perfekcjonizm czy obsesja kontroli”.

Inspiracją były też prace francuskiej rzeźbiarki i malarki Niki de Saint Phalle.

„Wykorzystałam motyw odsłaniania czegoś ukrytego pod powierzchnią, tworząc autorską tkaninę, której zewnętrzną warstwę stanowi biały jeans. Pod spodem umieściłam 7-10 kawałków różnokolorowych tkanin, które pochodziły z resztek pozostałych po poprzednich kolekcjach. Całość przeszyłam wzdłuż, a następnie rozcięłam materiały, pozostawiając w całości jedynie spodnią warstwę. Tak przygotowane elementy wyprałam, dzięki czemu tkaniny poszarpały się i „wyszły na zewnątrz”. Efekt ten nawiązuje do motywu ukrywanych przez nas emocji, które w końcu znajdują ujście”.

Z projektowanych przez de Saint Phalle ogrodów, w tym z toskańskiego Ogrodu Tarota, Maja zaczerpnęła kolorystykę i motyw mozaik. Przełożyła je na wzory żakardowe i intarsyjne. 

Jedna z sylwetek nawiązuje z kolei do działań Jana Vormanna – artysty, który w swoim projekcie Dispatchwork wkładał kolorowe klocki Lego w ubytki w budynkach czy ulicach. 

„Do stworzenia tej sylwetki zaprojektowałam wzór dzianiny żakardowej, który przypomina mur złożony z klocków. Do uzyskania efektu pokrycia sylwetki wzorem wtłoczonym w inny rodzaj tkaniny wykorzystałam technikę filcowania igłą na sucho – wykonaną dzianinę podpruwałam, a następnie wbijałam ręcznie igłami w kremową wełnę gotowaną”. 

Wszystkie dzianiny zostały osobiście zaprogramowane i udziane przez projektantkę. Użyte materiały: wełna, denim, bawełna, przędza bawełniano-akrylowa, skóra naturalna, resztki z poprzednich realizacji, plastik PLA (w druku 3D).

Za tę kolekcję Maja otrzymała Nagrodę Rektora dla najlepszego dyplomu roku.

Zdjęcia: Dominika Janerka Woźnica/ Modelki: Liubou Aleksiayuk – Magnes Models, Olimpia Patrzałek.

Promotor: Michał Szulc, opiekunka: Anna Kuźmitowicz.

Kolekcja Barbary Rydz „Empatia” jest inspirowana testem plam atramentowych Rorschacha.

„Przez osiem kolejnych dni zapisywałam emocje, które w danym momencie odczuwałam. Później na podstawie każdej zapisanej emocji malowałam tuszem symetryczne plamy atramentowe, które wizualizowały to, w jaki sposób odczuwam daną emocję”, wyjaśnia Barbara.

Sylwetki swoistego pamiętnika emocjonalnego Barbara stworzyła z nakładanych na siebie, ręcznie wycinanych i naszywanych półtransparentnych tkanin.

„Przez nakładanie na siebie kolejnych warstw budowałam stopniowo intensywność kolorów. Kolekcję zaprojektowałam i stworzyłam od podstaw sama, od sukienek i nakryć głowy po torebki i wykonane z miękkiego weluru obuwie, wykończone tiulowymi aplikacjami”.

Projektantka, jak przyznaje, starała się połączyć rozbudowaną formę wizualną z maksymalnym komfortem. „Chciałam zwrócić uwagę na to, jak potrzebne jest nam oswajanie się ze swoimi emocjami, nawet tymi najbardziej nieprzyjemnymi”

Nad kolekcją zaczęła pracować w czasie epizodu depresyjnego. 

„Pierwszy dzień, w którym zaczęłam zapisywać moje emocje był pierwszym kiedy poczułam, że gorzej się czuję. Dlatego w kolekcji dominują negatywne uczucia. Moją kolekcję stworzyłam w czasie, kiedy kończyłam terapię. Akceptowanie negatywnych emocji i tego, że będą się pojawiać, było czymś czego uczyłam się bardzo długo. Projekt „Empatia” to mój sposób na oswajanie się z nimi i stworzenie czegoś pięknego na ich podstawie. Chciałam pokazać sobie, jak i innym, że pojawianie się negatywnych emocji jest całkowicie naturalne i nie musimy chować ich głęboko w sobie. Są nam potrzebne, tak jak wszystkie inne uczucia i stanowią razem z nimi nieprzerwany ciąg różnych stanów emocjonalnych, przez które przechodzimy”.

Promotorka: Katarzyna Wróblewska, opiekunka: Izabela Stronias

Zdjęcia: Estella Dandyk, Arenika Kita/ modelki: Olimpia Patrzałek, Julia Jobczyk/ makijaż: Olimpia Patrzałek, Marcin Szczepański.

Zdjęcia z gali: Marcin Kmieciński / Fashion Images

Słuchajcie moich podcastów <TU>, komentarze czytajcie na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądajcie na Instagramie <KLIK>.

Dodaj komentarz