Siła odrodzenia. VICHER na jesień i zimę 2025/2026. Premierowo na moim blogu.
„Michał – pisze do mnie Inez Wicher – ta kolekcja to esencja naszej pracy: couture, ale z duszą rzemiosła; szyta w pracowni w Poznaniu. Dlatego zależało mi, żebyś zobaczył ją jako pierwszy”.

Zatem oglądam. I widzę, że VICHER nie traci prędkości. Cóż my tu mamy? Świetnie wystylizowaną sesję z Carliane Paixao w roli głównej. Brazylijką, którą dopiero co oklaskiwaliśmy na paryskim fashion weeku w debiutanckim pokazie Matthieu Blazy’ego dla Chanel. Oraz sugestywną, rzeźbiarską, jak na markę przystało, kolekcję. Wyrazistą jak zawsze, bo VICHER szybko przemówił własnym, niepodrabialnym językiem w polskiej modzie. I przemawia nim do dziś. Nigdy nie jest nudny, mimo że błyskawicznie rozpoznawalny.
Jakże by jednak inaczej: w końcu fach Inez doskonaliła pod okiem najlepszych, m.in. w poznańskiej Concordii, mecce polskiego designu. „Rebirth” jest też jednak kolekcją prostszą niż poprzednie, spokojniejszą, w czym pewnie zasługa transparentności wielu tkanin, balonowych form, „wkładania” w nie oddechu, ograniczenia deseni.

No ale jesteśmy przecież na wulkanicznej wyspie Lanzarote. Wieje tu, mnóstwo pustkowia, wolności. O takich miejscach mówi się, że oczyszczają głowę.
I rzeczywiście, ta kolekcja to „opowieść o sile odrodzenia, o zmianie, o ciele, które odzyskuje formę, o kobiecie, która rodzi się z żywiołu”, jak swoje dzieło definiuje projektantka.

Kolory? Wyspiarskie. Czernie, brązy, turkusy. Oraz róż i burgund lawy. „To nie kolekcja o ubraniach, lecz o kobietach, które — jak lawa — potrafią płynąć, przekształcać się i zastygać w nowej formie”, zapewnia mnie Inez.
Całość, jak mówi, powstała na autorskich, ręcznie rysowanych tkaninach. Spódnica i sweter to w pełni rękodzieło – szydełkowane i wykończone ręcznie. Do tego laserowo cięta koronka – vide morska sukienka, w hot kolorze sezonu. Plus ręcznie morski robiony sweter, tkane kratki – polska bawełna i len o solidnej gramaturze. I, oczywiście, jedwabie.

„Czy klientki pokochają nowego VICHRA którego świadomie zmieniam? Nie wiem, to zawsze niepewność, gdy wizja spotyka formę”, zastanawia się Inez. Uważam, że pokochają.
PS. A o VICHRZE czytacie u mnie już od 2019 roku. Pierwszy raz – TU.
Podoba Ci się ten artykuł? Cenisz moją pracę? Zaproś mnie na kawę. Lub na co innego w Suppi. Menu znajdziesz TU.
Zdjęcia: Artur Berek
Stylizacje: Kasia Mioduska
Asystent stylisty: Filip Janiak
Modelka: Carliane Paixao / UNO Models
Casting: Ernest Rudzki
Makijaż i fryzury: Giss Rodriguez
Wideo: Katti Stsepaniuk













Słuchajcie moich podcastów <TU>, komentarze czytajcie na Facebooku <KLIK>, a ładne rzeczy, ładne miejsca i ładne stories oglądajcie na Instagramie <KLIK>.
