Walka o pierwszy rząd

Walka o pierwszy rząd

Sprawa jest poważna. Chodzi o miejsca w  pierwszym rzędzie na pokazach mody. Nie każdy ma szansę dosiedzieć na nich późnej starości.

Życie w socjalu

Życie w socjalu

– Oj, oj! I co? Teraz się obrazi? Bidulek! – wgapiając się lekceważąco w moją brodę kelnerka pyta bezosobowo, ni to z pogardą, ni to z politowaniem.

Mężczyzna u boku

Mężczyzna u boku

– Nigdy mi nie imponowały ciuchy i sorry, ale nie będę się dla ciebie stroił, za to poszedłbym do sklepu po śniadanie, na jakie tylko miałabyś ochotę! – wykrzyczał mojej znajomej pewien S. na czwartej randce. Wszystko to w odpowiedzi na uwagę, że może czas już zmienić koszulkę z logiem piwa, którą dostał w osiedlowym dyskoncie za zakup czteropaku.

Pozwól, że podzielę się swoim problemem

Faceci są beznadziejni. Takie są fakty. Mówią o tym filmy Almodovara, mówią osiedlowe fryzjerki, mówi historia, mówią wieki… Zresztą, mówią nam to oni sami; na ogół nieświadomie.

Lajfstajl, lajfstajl!

Lajfstajl, lajfstajl!

– Jedzą ze śmietnika i … dobrze się bawią – czytam nagłówek w pewnej gazecie. A pod spodem artykuł o freeganach. Taki na luzie, wesoły. Bohaterowie, jak opisuje dziennikarz, śmieją się i żartują. – Czasem taki wyzbierany ze śmietnika obiad nie różni się od dań z najdroższej restauracji w mieście – śmieje się Mateusz, student. – Zresztą takie grzebanie w śmieciach jest dość interesujące – dalej śmieje się Mateusz. No to się pośmiał.