She’s in Fashion
W pewnym wieku powinno się już spoważnieć. Odkładać na nowy samochód, myśleć o sensownym metrażu na osiedlu strzeżonym i w ogóle mieć potrzeby zgodne z oczekiwaniami społecznymi. Niestety. Są tacy, którym stuknęła trzydziestka, a zamiast zająć się czymś pożytecznym, czule głaszczą gramofon, przeżywają upadek kompaktowych singli i wprost nie mogą się doczekać nowej płyty Suede. Mój przypadek.
Szok, masakra, rzeź
Jakaś dziewuszyna w szkolnym fartuszku zaintonuje wzniosłą pieśń – już publiczność dziękuje jej owacjami na stojąco, a pierwsze rzędy wpadają w zbiorową histerię, niczym Koreańczycy po śmierci Kim Dzong Ila.
Klub Morsa, Facebook i Zofia Grzyb czyli postanowienia noworoczne
Znacie państwo postanowienia noworoczne? To takie małe potworki, może coś jak krokodylki. Uporczywie wchodzą nam na głowę, ale na ogół znikają wraz z kompresem po sylwestrowym kacu. Niektórym jednak zostają na dłużej.
Co ja w nim widziałam?
1422 złotych 99 groszy, pudełko Relanium, pięć kilo wagi oraz rodzinną paterę, strąconą podczas napadu histerii kosztowało Annę J. rozstanie z ukochanym.
Choroba zakupoholowa
– A więc co? Nic mi już od życia się nie należy? Mam owinąć się białym prześcieradłem i turlać w stronę cmentarza?! – wybuchła F. i z płaczem zbiegła po serpentynowych schodach wystawnego centrum handlowego, a stukot jej obcasów niczym seria z karabinu przeszył zastygłe w przerażeniu pracownice okolicznych butików.
