Alchemik dress code’u

– Prawa do krótkich spodni, sandałów, życia bez krawata będę bronił jak niepodległości. Precz z ajatollahami dreskodu! – napisał w ostatniej „Polityce” Jacek Żakowski. I dobrze napisał!

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, drodzy państwo! Bo życie przemknie nam głupio jak helikopter, hałasu czyniąc więcej, niż to w ogóle warte. I nic sobie nie poużywamy.

Jak oni umierają

Celebrytyzacja i fashionizacja pogrzebów postępuje. Nie cmentarzy, czy innego sacrum, bo sesje mody w takich miejscach to już norma, ale właśnie pogrzebów.

Moda to ja!

Moda to ja!

– Kocham modę!!!! MODA TO JAAAAAA!!!! – nie wytrzymała pewna stylistka i napisała na Facebooku. Jezusie słodki, cóż to musiały być za emocje!

Fałszywy alarm

Fałszywy alarm

– I co ja teraz ludziom powiem? – martwi się B. – Zwariował dla moich włosów, ja dla jego wrażliwości, miał być szał, a tu taki fuck up – B. specjalnie używa modnego kolokwializmu, by zamaskować rozczarowanie, które perwersyjny los z tylko dla siebie typowym okrucieństwem znów zaserwował.