Spokój! Premierowo na moim blogu: kolekcja Vicher na jesień i zimę 2020/2021
Nowa kampania marki to zmysłowa opowieść o kobiecej przyjaźni, o optymizmie oraz o potrzebie harmonii w obecnych, mocno skomplikowanych czasach.
Ten niepokojący unisex
Nadal wzbudza emocje, choć towarzyszy nam od dziesiątek lat. W tym pewnie także tkwi jego siła. Uniseks, bez względu jak niepokojąco brzmi w uszach konserwatystów, to już klasyka mody.
Manekin płakał, gdy go ubierano.
Dwa lajki, z czego jeden od rodziny. Plus jeden komentarz. Tak zawrotną popularność zdobywały moje pierwsze wpisy na Facebooku o potrzebie ekologii w modzie. Przy czym ów komentarz zwykle brzmiał: „mimo że pisze się bez przecinka”. To, jeśli czytelnik miał maniery. Jeśli nie, pisał: „mimo że pisze się bez przecinka, jełopie!”. I tyle.
„Dopiero się uczymy”. O tym, czy ekologia jest sexy, o koszcie nowoczesnych tkanin i fenomenie T-shirtu z elastanem, którego nie sposób poddać recyklingowi rozmawiam z Anną Miazgą, ekspertką ds. zrównoważonego rozwoju w LPP.
Kiedyś na wykładzie zwróciłam mężczyznom uwagę na nadruki na bokserkach, bo ich materiał może zawierać ftalany, które negatywnie wpływają na płodność. Panowie wpadli w popłoch. Nikt nie lubi o takich rzeczach słuchać.
Melancholia. Premiera kolekcji „Kokoro” marki Vicher – tylko na moim blogu!
Przyznają, że miały ostatnio sporo czasu na przemyślenia. Pandemia, jak twierdzą Inez i Katarzyna Wicher, zmieniła ich system wartości: głównymi inspiracjami stały się sentymentalizm i przemijalność.
