Melancholia. Haratyk: „Modern Heritage”. Premierowo na moim blogu.

Melancholia. Haratyk: „Modern Heritage”. Premierowo na moim blogu.

Haratyk powraca. Z romantyczną kolekcją „Modern Heritage”, inspirowaną elegancją XX-lecia międzywojennego. I z melancholijną – to w sumie jeden z jego znaków firmowych – sesją z Pawłem Bińczakiem i samą Kamilą Szczawińską w rolach głównych.

Przewodnik po Warszawie. Moich 75 (!) ulubionych miejsc.

Warszawa to moje miasto. Z kilkuletnią przerwą spędziłem tu całe życie. Trochę się zeszło, ale w końcu napisałem po niej przewodnik. W sam raz na weekend, jesień, „Lalkę”.

Aj, AI!

Już chyba każdy poczuł się w obowiązku dokonania coming outu. Iż owej AI nie używa.

Jak wszyscy, to wszyscy – ja też. 

A wy nadal o kulturze zap****olu? Fetysz OOO czyli Out Of Office, poza biurem.

A wy nadal o kulturze zap****olu? Fetysz OOO czyli Out Of Office, poza biurem.

Przeglądam służbowe mejle. Różne mody w nich panują. Na przykład, na umierające matki. Opowiadałem już kiedyś o księgowej, której zmarła mama i stąd spore opóźnienia w odsyłaniu podpisanych umów? Konkretnie ósma mama. Tak! Osiem matek już jej umarło! Co się śmiejecie? Wam umarło osiem? Nie. A jej owszem. I pewnie zaraz umrze dziewiąta.

It’s a match: świetna kolekcja, świetna kampania. The Roots AW2026/2027 marki VICHER.

It’s a match: świetna kolekcja, świetna kampania. The Roots AW2026/2027 marki VICHER.

Dziś premiera!, Moda | 18 października 2026 | Brak komentarzy

Najnowsza propozycja Vichra – w obiektywie Artura Berka i stylizacji Eweliny Gralak – demonstruje, jak powinna wyglądać nowoczesna interpretacja strojów historycznych.

Warszawa: gdzie wypić, co zjeść. Nowy odcinek podcastu.

Warszawa: gdzie wypić, co zjeść. Nowy odcinek podcastu.

Dzienniki podróży, podcast | 11 października 2026 | Brak komentarzy

Pomyślałem: a czemu nie nagrać czegoś o moich ulubionych knajpach w Warszawie? Barach, bistrach, piekarniach, ale też miejscach, gdzie można tupnąć nóżką? Trochę modnych miejscówek z klientelą jak z catwalku, trochę wyszynków, rzekłbym, podrzędnych.

Małgorzata Kożuchowska „w każdej odsłonie – sobą”. Wspólna kolekcja z Ryłko.

Małgorzata Kożuchowska „w każdej odsłonie – sobą”. Wspólna kolekcja z Ryłko.

„Dlaczego moje koleżanki po fachu mogły być tajemnicze, a ja nie? Zwłaszcza, że właśnie tajemnica była tym, co najbardziej mi się podobało. Nie uchachane dziewuchy, do poklepania i do przytulenia, lecz kobiety z tajemnicą. Też chciałam taką być, ale słyszałam, że „Małgosia to takie nasze słoneczko””, opowiada mi aktorka.